26.11.2016
Jazda nr: 62

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza jazda, była po prostu porażką - co tu dużo mówić. Zaczęła się z takim lekkim wymuszeniem, bo to niby chciałem iść, nie chciałem. A zresztą pomyślałem - pójdę. Pogoda taka nie za ciekawa była, chłodno bardzo więc wziąłem komin, który na łeb naciągnąłem i pojechałem już w takich wieczornych godzinach. Wyjeżdżałem z pod bloku dokładnie o godzinie 1741. Nie planowałem nawet żadnej konkretnej przejażdżki - tak naprawdę było mi smutno z myślą, że ja już prawie od miesiąca nie jeździłem. Wiecznie coś jak nie to, że nie ma się czasu na rower, to może się nie chce, albo nie czuję się za dobrze. Tak wiecznie coś mi jest - postanowiłem to przerwać ! Muszę trenować, muszę jeździć, to powinno dać mi dobre efekty - z taką myślą zacząłem dzisiejszą przejażdżkę, chodź była tragiczna - i bardzo krótka.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 62

  • Trasa nr [łączna]: 148
  • Trasa nr [na blogu]: 62
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 62

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 145 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 59 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 93.53 km
  • Stan Licznika Końcowy: 102.34 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 29.1 km/h

  • Przejechałem: 8.81 km
  • Przejechałem [msc]: 8.81 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2082.82 km
  • Przebieg roweru [suma]: 5830.42 km

  • Przejechalem w 2016: 2082.82 km
  • Podroż dookoła świata (2016) 5.2071 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 14.5761 [%] km

  • Czas jazdy: 00:42:19 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 132:38:27 h
  • Czas Jazdy Suma (2016): 132:38:27 h
  • Czas Jazdy Suma (listopad): 00:42:19 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 356:04:35 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 00:42:19 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:08:22 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:08:22 h

  • Średnia: 12.59 km/h
Dzisiejsza jazda istotnie - nawet nie wyniosła 10 km, a tak się zmęczyłem. Od razu gdy wyjechałem z pod bloku udałem się do lasu - a tam było ciemno i jakoś dziwnie, ciągłe ujadanie psów z okolicznych gospodarstw mieszkalnych mnie nieco wnerwiało i nie zagłębiałem się w las strasznie daleko, podjechałem kawałek i zawróciłem, jadąc przez miasto, wyjechałem na główną drogę - drogę 109, aby koło tartaku zjechać w drogę 108 i pojechać w stronę Golczewa. Udałem się dokładnie do Sowna - gdzie wjechałem w taką boczną drogę prowadzącą w stronę pól - już tam kiedyś (w dzień), byłem. Dziś nie zagościłem tam długo - na całym polu było sporo zwierząt, ale nie szło odgadnąć co to za zwierzęta - czy tylko małe sarny a może jakieś dziki, czy lisy - więc czym prędzej wróciłem, i jeszcze przed godziną 18 byłem z powrotem w domu, cały spocony - dziś się za grubo ubrałem. I niezbyt zadowolony z jazdy. Źle mi się od samego początku jechało, rower sprawiał dziwne problemy. Ale już mniejsza o niego, nie ma co go tak oskarżać, że to tylko jego wina, opadła mi też kondycja i siły, czułem się taki słaby jakby osłabiony - sam nie wiem o co chodzi, mam nadzieję, że przy kolejnych jazdach będzie już znacznie lepiej!.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa26listopada2016zdj2.jpgtrasa26listopada2016zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)