Trasa z dnia dzisiejszego to mocno urbeksowy dzień, który tak swoją drogą i tak był fajnie spędzony w dobrym towarzystwie i dość intensywnie - wyszło kilka km chodzenia. I zwiedzenie 70 mieszkań obecnie w końcu opuszczonej kamienicy przy ul. Gdańskiej 11 w Szczecinie - to dość świeży temat bo wyprowadzanie stąd ludzi trwało przez ostatnie 5 lat, a pierwsze wspomnienia o takiej konieczności, w tym plany sprzedaży czy wyburzania budynku pojawiły się jeszcze w 2015 r.: Kamienica przy ul. Gdańska 11 (szczecin.wyborcza.pl). Tu w sumie duży plus dla GŻ, to on wspomniał, że ta kamienica jest dostępna do zwiedzania - posiada otwarte drzwi do klatki, a przejścia mamy przez strych. Prawda jest jednak taka, że z GŻ kilka razy się już na ten budynek szykowaliśmy. To dość ciekawe miejsce, które od lat mnie interesowało do zwiedzania a nigdy nie było takiej możliwości gdyż było częściowo zamieszkałe. Obecnie jest puste. Ostatni lokatorzy zostali wyprowadzeni stąd w trwającym 2023 r. Jest to więc dość świeża sprawa. Niektóre mieszkania opuszczono w 2021 czy 2022 r. Stąd może różna "jakość" mieszkań - także wyposażenie, czy pozostawiony śmietnik. Wiele osób wychodziło stąd jak stało. Pozostały meble, ubrania, jakieś inne wyposażenie. Trochę śladów dawnych albo obecnych libacji alkoholowych, które pewnie nie były wyjątkiem w takich miejscach. Wszystko zależy od lokatorów - tych którzy tutaj faktycznie mieszkali a także "obecnych". Nie potwierdzę tego, ale mam przypuszczenia, że lokalni bezdomni albo pijacy tam przesiadują i póki jest dostęp póty tam będą. W sumie nie są to takie najgorsze warunki jak na idącą zimę. Nic im na łeb nie pada, czy ciepło? W sumie można rozpalić w kominkach... Jakoś się dogrzać. To spory urbex - w sumie ponad 2h chodzenia z pominięciem piwnic bo za pewne są podobne dla każdej klatki. Byliśmy w jednej piwnicy. Większość mieszkań zrujnowana. Pomazane ściany itd. Standard. Nie mniej na chwilę obecną wyposażenie robi wrażenie. Nie jest to ani tak mocno rozkradzione ani zniszczone. Był to bez wątpienia jeden z dwóch ale za to bardzo ważny element dzisiejszej trasy. Drugim było odwiedzenie dawnej fabryki Unikon na obrzeżach Szczecina w dzielnicy Płonia. To już w zasadzie koniec miasta... I w sumie dobrze, że to koniec! Ile można się kilometrów przez miasto przedostawać... Dzisiaj chociaż pogoda dopisała. Fajnie, słonecznie i przyjemnie. Moje osobiste sprawy też już nieco lepiej stoją. Dzięki temu z czystym umysłem pojechałem... Bo jakby miało być tak smutno: "99 trasa 20-stka" to bez sensu by było. A co by nie mówić, kolejne dni włącznie do piątku - przynajmniej do pewnej części piątkowego dnia też były dobijające i smutne. Wiele dni w mijającym tygodniu było deszczowych, szarych. Takich po prostu smutnych... Po tych smutkach jednak wyjrzało słońce. A wraz z nim zaczęła się dzisiejsza trasa - taka z poczucia chwili! Bo tak naprawdę tą trasę zaplanowałem właśnie wczoraj 10.11... Widziałem artykuł o Unikon na Facebooku. I widziałem, że GŻ tam był - wie co i jak. To tak napisałem do niego czy ma wolne dzisiaj i czy by nie pojechał. I był za... Więc pojechaliśmy :) Zwiedzanie kamienicy przyszło w trakcie. A, że to po drodze... To czemu nie! Trochę to czasu zajęło, wiadomo. Najważniejsze jednak, że udało się za dnia dotrzeć i za dnia zwiedzić Unikon - który był inspiracją do dzisiejszego dnia - w zasadzie inspiracją był post grupy: Szczecin się zmienia: Szczecin się zmienia - Unikon. Nie zaszkodziło jednak zobaczyć coś więcej - szczególnie, że dostęp jest dziś. Dziś jest otwarte prawda? Tak! To jest dziś. A co będzie jutro, czy za miesiąc? Jak znowu zamkną to znowu będzie problem. A to jeszcze takie miejsce w takiej lokalizacji w zasadzie przy centrum miasta. To trochę przypałowo... Tym bardziej doświadczenie mi podpowiada, że jak jest na coś możliwość to trzeba od razu korzystać a nie czekać... Bo potem może być różnie i może się już nie uda, pewnych miejsc odwiedzić. A przecież już tak było o taki przykład: Przeplatana historia. Raz udało mi się zwiedzić pałac w Dreżewie. Drugi raz dojścia nie było. Zresztą "na rynku" Szczecińskim będzie podobnie. Dojście do Szczecińskiej Olejarni - raz mi się udało wejść normalnie jak człowiek - bramką. Nie długo później nie było już to możliwe bo na nowo pozamykali... ZS: Papiernia 2 & Olejarnia. Także jak jest możliwość to trzeba korzystać aby potem nie żałować... Dobrze, że GŻ się dowiedział i powiedział, że ta kamienica na ul. Gdańskiej była dostępna. Było co zwiedzać - spory obiekt, ciekawy - sporo pamiątek po dawnych lokatorach. Nie których przecież już może nie być wśród nas. Ewidentnie trafialiśmy na mieszkania, które zamieszkiwali starsi ludzie... A, że wyprowadzki stąd są od lat kilku... Smutna taka historia jak życie ludzi sprowadza się do doczesnego dobytku który po nich pozostał przez nikogo nie zabrany...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1332
Trasa nr [łączna]: 1411
Trasa nr [na blogu]: 1325
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 5
W tym roku: 165
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1398 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1312 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 18583.5 km
Stan Licznika Końcowy: 18625.59 km
Stan Licznika Końcowy2*: 18506.19 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 31061 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 31103 km
Maksymalna prędkość: 33.2 km/h
Przejechałem: 42.09 km
Przejechałem [msc]: 149.56 km
Przebieg roweru [rok]: 6271.12 km
Przebieg roweru [suma]: 55325.37 km
Przejechalem w 2023: 6271.12 km
Podroż dookoła świata (2023) 15.6778 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 138.3134 [%] km
Czas jazdy: 02:22:14 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3306:13:27 h
Czas Jazdy Suma (2023): 421:31:39 h
Czas Jazdy Suma (listopad): 11:42:10 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3529:39:35 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:20:26 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:33:17 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:56 h
Średnia: 17.78 km/h
Dzisiejszą trasę ze względu na pewne ułatwienie zacząłem przy ul. Zygmunta Starego. Stąd bliżej, szybciej. Stąd do GŻ też miałem blisko - kilka minut (dosłownie) i byłem. Tyle co mnie światła zatrzymały na dłużej. Tak to byłem - i lepiej wrócić. Na ostatniej trasie stawałem przy osiedlu MK na Pomorzanach: Police:
- Fabryka Benzyny Syntentycznej. Teraz postanowiłem bliżej i "prawie" po drodze :P I jeszcze zdążyłem stanąć, ominąć Policyjne kordony i dzisiejsze wydarzenia związane ze świętem 11 Listopada... Nie przyjechałem tu jednak dzisiaj świętować 11 Listopada a eksplorować fabrykę Unikon - o której co dopiero się dowiedziałem. A, że jej los podobnie jak wielu takich obiektów nie pewny... To im szybciej się zwiedzi tym lepiej. Z czasem może nie być takiej możliwości. Dzisiaj jeszcze jest. Jak długo będzie? Nie wiadomo... Na chwile obecną pewną taką historią jest Wiskord, który było mi dane kilka razy zwiedzić: ZS: Pożegnanie Wiskordu. Obecnie większość dawnych budynków jest wyburzona, pozostałe nie dostępne lub przerabiane na nowe firmy (więc w sumie tak) nie dostępne. Kolejne przykłady na to, że nie warto zwlekać. A miejsca są ciekawe. Warto było jechać... Więc... Zaczynałem wyjazd z ul. Zygmunta Starego, skąd pojechałem do centrum miasta po GŻ. I ruszyliśmy przez Plac Żołnierza Polskiego i Trasę Zamkową na ul. Wyszyńskiego. Pierwszy raz miałem okazję jechać (rowerem) wyremontowanym mostem długim wzdłuż ul. Gdańskiej gdzie zbudowali przynajmniej częściowo fajnego DDR, który kończy się pod wiaduktem Trasy Zamkowej. Dalsza droga to już masakra. Te rozjebane płyty chodnikowe, brak ładu i składu, który się ciągnie przez całą ul. Gdańską. Częściowo udało się ten problem ominąć - ale to już po zwiedzaniu kamienicy (ul. Gdańska 11): Zdewastowana kamienica - 24kurier.pl. W artykule zamieścili zdjęć, właściwych na czas pisania artykułu (luty 2022 r.). Za wiele informacji o kamienicy nie znalazłem - prócz tego, że obecnie zarządza nim TBS, mieli to sprzedawać (info z załączanego już art. z 2015 r.): Miasto sprzeda (wyburzy) kamienicę - szczecin.wyborcza.pl (art. z 2015 r.). Nieco więcej informacji i archiwalnych materiałów znalazłem z Unikona do którego zmierzaliśmy. Po jak wspominałem zdezelowanych drogach - chodnikowych. To przecież nie jest pełnoprawna droga rowerowa tylko jakieś chodniki. Zwykły syf, który ciągnął się kilometrami wzdłuż ul. Gdańskiej. Uciekliśmy stąd na os. Słoneczne przez Zdroje. I minęliśmy bokiem Kijewo, już fajną drogą rowerową. Niestety nie jest cała asfaltowa ale i tak w porządku. Już kiedyś tą drogą jechałem - zresztą z GŻ: ZS: Odkrywając Puszczę Bukową. Tak dojechaliśmy do Płoni a wkrótce do tego obiektu. Pewnie mijałem go już nie raz a nigdy nie zwróciłem na to uwagi i na pewno nie z poziomu potencjalnej eksploracji (urbex): Unikon - wikipedia.pl, film z eksploracji: Fabryka kontenerów Unikon
- RST Explor. Kilka ciekawych zdjęć jest w artykule o sprzedaży fabryki. Wtedy jeszcze z wyposażeniem. Jak na jej lata założenia i tak sporo przeżyła. Więc doczekała się też współczesnych zdjęć i wspomnień: Postępowanie upadłościowe Unikona - radioszczecin.pl (marzec 2017 r.). I jeszcze jeden z ciekawszych filmów odnośnie Unikona - Podziemia fabryki UNIKON Szczecin Płonia - Podziemny świat oczami Kowala. Miejsce ciekawe w którym nie udało się wszystkiego odnaleźć i zobaczyć. Wiadomo, że nie które miejsca wymagają kilkukrotnego odwiedzania. Stąd - jeśli będę miał w najbliższym czasie taką możliwość to chętnie przyjadę tu jeszcze raz. I jeszcze raz odwiedzę te miejsce - spróbuję jeszcze raz się dostać na wierzyczkę. Obecnie brakuje schodów. Z pierwszego filmu który wrzuciłem we wpisie wiemy czemu... Wcześniej były metalowe schody, które obecnie zniknęły. Pojawia się klatka idąca w górę, ale nie ma za bardzo jak tam wejść. Próbowaliśmy z GŻ wbić się przez dach. Mówiąc jednak szczerze zwątpiłem i odpuściłem sobie pójście jedną drabiną, która być może dałaby coś albo i nie. Przy szczycie ta drabina jest odgięta w tył i miałoby się wrażenie, że się leci w dół. Nie wiem czy dałbym sobie radę z tym wrażeniem to potęguje "lęk wysokości". Sama drabina, że pęknięta w dwóch miejscach wydaje się stabilna. Jednak ja tu dojść nie dałem rady. Być może MK czy WG dałby radę. Nie poddaję się. I jeszcze spróbuję. A jeśli nie da rady... To pozostanie zrobić jedynie ujęcia z drona. I chociaż tyle albo aż tyle. Kolejne zwiedzanie dobiegło końca. Mozolny powrót do centrum miasta - wracaliśmy tą samą drogą na os. Słoneczne - DDR przez las, mijając bokiem Kijewo. Mrok powoli zakrywał świat. Po zachodzie słońca zrobiło się chłodniej chociaż temp. była stabilna okolica tych 6-7℃ na plusie. Nie było tak źle. W nagrodę za fajny dzień i naprawdę dobrą eksplorację zajechaliśmy z GŻ do KFC na ul. Struga. Tu najczęściej do KFC zajeżdżam jak jestem w Szczecinie. Nie inaczej było dziś... Zajechaliśmy na małe szamu :) Tradycyjnie qurritto a co innego... :D I tak fajnie skończył się dzień. Jeszcze kilka km nim dojechało się do auta. I na dzień dzisiejszy tyle... Do następnej trasy. Oby wkrótce! :) Wstępnie mamy plan - pierwszy weekend grudnia raz jeszcze na Police - na Fabrykę Benzyny Syntetycznej. Od naszej ostatniej wizyty: Police:
- Fabryka Benzyny Syntentycznej. Coś mi tam nie daje spokoju. Chciałbym to zbadać... Jeszcze raz na spokojnie odwiedzić to miejsce. I tym razem dla odmiany mieć na to więcej czasu aby można było na spokojnie zająć się eksploracją! Najlepiej w korzystnych warunkach pogodowych... :) Czyli chociaż te kilka stop. na plusie - ooo... np. jak dziś było. A było nie najgorzej!...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)