Trasa z dnia dzisiejszego była nieoczekiwanie krótka i taka sobie. Słaba wręcz. Nie wiem czego się po dzisiejszym dniu spodziewałem. W szkole nadal problem bo internetu od wczoraj brak: Rozterki odkrywcy. Więc nie za bardzo mam co robić bo nawet swoje sprawy nie po ogarniam. Ze szkoły wychodzę za szybko by gdzieś sensownie jechać. A do tego jeszcze ta pogoda. Straszna duchota połączona z deszczem, który wcale nie sprawia, że jest chłodniej. Z wielką niechęcią i trudnością jednak przyjechałem z rana do szkoły. A po niej, już po godz. 11 w deszczu wróciłem z niej (ze szkoły) do domu. Tą samą tradycyjnie drogą czyli z Baszewic przez Grębocin.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1089
Trasa nr [łączna]: 1169
Trasa nr [na blogu]: 1083
W tym tygodniu: 4
W tym miesiacu: 13
W tym roku: 127
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1157 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1071 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 9747.14 km
Stan Licznika Końcowy: 9768.52 km
Stan Licznika Końcowy2*: 9762.36 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 22360 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 22382 km
Maksymalna prędkość: 29.9 km/h
Przejechałem: 21.38 km
Przejechałem [msc]: 550.39 km
Przebieg roweru [rok]: 5213.8 km
Przebieg roweru [suma]: 46468.11 km
Przejechalem w 2022: 5213.8 km
Podroż dookoła świata (2022) 13.0345 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 116.1703 [%] km
Czas jazdy: 01:13:50 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2715:04:27 h
Czas Jazdy Suma (2022): 344:10:16 h
Czas Jazdy Suma (sierpień): 34:39:44 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2938:30:35 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:39:59 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:42:36 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:35 h
Średnia: 17.57 km/h
Dzisiejsza trasa jest dość krótka nie ma za wiele co o niej wspomnieć. Nie dość, że krótka to jeszcze ze zmienną pogodą. O ile z rana tak słonecznie za chmurami to o ile kiedy wracałem to deszczowo. To jednak mi nie przeszkadzało. Dzięki deszczu po drodze mogłem zrobić kilka fajnych fotek, które nie wyszłyby takie fajne w innych okolicznościach natury (np. w słoneczny dzień). I to w sumie jedyna korzyść dzisiejszego dnia. Nawet szkoda by było paliwa marnować na dojazd do szkoły. Bez sensu to wszystko... Przyjeżdżanie tam codziennie gdzie i tak nie ma co robić i tak... I jakoś mi tak smutno na ten początek jesieni, z każdym dniem coraz bardziej...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)