Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie w ciężką i trudną próbę jaką jest trasa Polickich Ścieżek, którą to pierwszy raz robiłem ostatniego dnia stycznia kilkanaście tras i włącznie z dzisiejszą trasą 500 km temu: ZS: Polickie ścieżki z 31.01 . Próba jest o tyle trudna o ile w ostatnie dni zaczyna mi się kończyć napęd przy Aurelii, który aktualnie przetrwał PRAWIE 300 tras, niezależnych dni, niezależnych wyjazdów o różnej długości i towarzyszącej im pogodzie i szeregu innych mniej lub bardziej istotnych czynników.. Napęd na wykończeniu jest jak najbardziej złą wiadomością, to utrudnia dodatkowo jazdę po męczących 8h w pracy.. Pogoda też taka sobie. Pod koniec lutego robi się zimowo. Dzisiaj to nawet śnieg padał, deszcz. No po prostu wszystko się działo. A gdy już byłem na trasie to tylko drobny deszczyk mnie spotkał i w Policach trochę grad padał. Tylko, że zaczął padać w takim czasie gdy robiłem sobie małą przerwę właśnie w Policach to mi ten grad nie zaszkodził. Nie utrzymał się jednak długo - tylko chwilę. Z dzisiejszej trasy płynie tylko jeden pozytywny przekaz! Dni są coraz dłuższe.. Teraz mieć tylko nadzieję, że będzie coraz ładniej.. I jeszcze tak myślę 1 - 1,5 tygodnia i dni powinny być wystarczająco długie abym mógł w końcu porobić zdjęcia już niestety ostateczne zużywającego się i coraz szybciej kończącego się napędu przy Aurelii. Jestem u progu granicy 10k km, i to koniec bicia rekordów. Łańcuch jest już zbyt długi, co zasygnalizował kilka dni temu na trasie: Powrotu Czas z 21.02. Linkę już zmieniałem, posłużyła mi przez kilkanaście kilometrów. Problem z napędem dzisiaj powrócił. I znowu nie wchodzi mi największa koronka (30t), co przypadkiem zobaczyłem stojąc już w centrum miasta.. Nie daleko Bramy Królewskiej.. gdzie podziwiałem wciąż trwający dzień.. A dochodziła już godzina 18! Ponadto od mojego wyjazdu z pod KWP po godzinie 15:30.. minęło 30 km.. A więc 30 km później wciąż było jasno.. I dopiero się zaczęło ściemniać. A więc nie ma na co czekać. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu te zdjęcia, a gdzieś za 2 tyg maksymalnie wymiana napędu.. Bo on się już pewnie rozsypie. Małe naprawy miałem na ostatniej trasie, szerzej je opisując tutaj: ZS: Długie i awaryjne trasy do Dino. Niestety to mi za wiele nie dało. Teraz pozostała mi już ostatnia opcja - jeszcze próbować regulować przerzutkę, może się uda.. W końcu walka dotyczy tego abym mógł jeszcze w miarę przyjemnie pojeździć przez te 2 tyg.. może ciut dłużej, nim będę w końcu wymieniał napęd :)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 558
Trasa nr [łączna]: 640
Trasa nr [na blogu]: 554
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 15
W tym roku: 34
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 631 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 545 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 3486.83 km
Stan Licznika Końcowy: 3528.01 km
Stan Licznika Końcowy2*: 3523.16 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 15715 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 15757 km
Maksymalna prędkość: 40.5 km/h
Przejechałem: 41.18 km
Przejechałem [msc]: 505.36 km
Przebieg roweru [rok]: 1103.95 km
Przebieg roweru [suma]: 23669.68 km
Przejechalem w 2020: 1103.95 km
Podroż dookoła świata (2020) 2.7599 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 59.1742 [%] km
Czas jazdy: 02:36:50 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1271:30:24 h
Czas Jazdy Suma (2020): 73:07:04 h
Czas Jazdy Suma (luty): 32:42:25 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1494:56:32 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:10:50 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:09:02 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:43 h
Średnia: 15.84 km/h
Dzisiejsza trasa w taki dziwny dzień, dziwny w sensie pogody, która była mocno zmienna i nieprzewidywalna. Dzień zaczął się od przymrozku - ale za to z przepięknym wschodem słońca.. Wciągu dnia padał śnieg, deszcz. Mocno zmienna pogoda.. Chłodny poranek i ciepłe po południe.. I niezmienne plany związane z dzisiejszym dniem a właściwie po południem aby jechać na Police! Plan po ciężkim dniu w robocie w życie wprowadziłem. A mogłem sobie śmiało odpuścić ale nie! ;) Nie zamierzam się poddawać. Pojechałem, choć było ciężko dałem radę. Najgorszy to dojazd do Polic i to z kilku powodów. To nie tylko ciągnące się wzniesienia, a pod samymi Policami remont drogi. To zbyt duża ilość samochodów na ulicach, brak infrastruktury rowerowej. Dochodzi nawet do absurdalnych sytuacji "szeryfowania". Gnój w samochodzie złośliwie zajeżdżał mi drogę abym go rowerem nie ominą i nie pojechał dalej. Sytuacja miała miejsce na ul. Wilczej, gdzie przed wiaduktem się mocno korkuje.. Tam jest zwężenie drogi z dwóch pasów do jednego i w tym miejscu pewnie codziennie są korki i wielkie cyrki. No ale co na to poradzić. Mieszczuchy lubią być jebane, skoro nadal jeżdżą tymi cholernymi samochodami.. Autobusy miejskie są przeładowane, wejść się nie da. Na drogach jest zbyt dużo samochodów.. No masakra jakaś.. Ciężko było ale się udało.. Dojechałem.. I w Policach gdy sobie przerwę kręciłem - to zaczął grad padać :o A potem już się zachmurzyło.. I dzień powoli dochodził do końca a jakoś wyjątkowo szybko dotarłem do Szczecina, wkrótce mijałem Wały Chrobrego.. A tam wciąż jasno było! Dopiero gdy stałem pod Bramą Królewską 30 km później - licząc od czasu wyjazdu z pod KWP zaczęło się ściemniać. Mrok dopadł mnie w drodze powrotnej do internatu.. Myślę, że tak z 1-1,5 tyg i już będzie OK. Będzie się ściemniać dopiero po godzinie 18. I będzie można więcej pojeździć.. To także czas najwyższy robić aktualne zdjęcia napędu, nim się ten rozsypie do reszty! :)) Ostatnie zdjęcia robiłem na trasie: Makowice-Lotnisko. A to było : 1 307 km temu.. A więc to kawał historii.. Z dzisiejszą trasą wiąże się jeszcze jedna ważna informacja :) Mimo trudności w tym miesiącu udało mi się zrobić 500 km w miesiącu! Nie wiele mniej niż zrobiłem w całym Styczniu, który przecież jest dłuższy -.- Z Lutego w tym roku wyjątkowo jeszcze jeden dzień zostaje (29.02) - sobota.. Wtedy planuję jakieś nowe podboje, nowe trasy. Gdzieś za Stargard, do Stargardu może.. Coś w granicy 100 km.. chciałbym zrobić :) Ciekawe czy się uda.. Na pewno dążyłbym do tego aby mieć 500 km w msc. A to już mam.. Ale i tak pojadę! :) W końcu każda trasa, mniejsza czy większa buduje mi formę dla X Rajdu Dookoła Zalewu Szczecińskiego, który odbędzie się już za: 58 dni. A więc czasu na przygotowania za wiele nie zostało!
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)