Dzisiejsza trasa po szkolnym dniu (w końcu jakiś luźniejszy dzień) - w tą mroczną pogodę poprowadziła mnie do Zagórcza. Nieco źle sobie tą drogę wybrałem - mogłem jechać tam asfaltem, a głupio zrobiłem, że przed Grochowem w pole wjechałem. Droga choć nie była długa, okazywała się być sporą przeszkodą. Rozjechany piach, po którym nie dawałem rady jechać. Jakoś szło mi to ciężko. A do tego kawałek po leśnej ścieżce zakończył się tradycyjnie jakąś awarią. Spora gałąź wpadła mi między szprychy przedniego koła i zniszczyła dwa mocowania błotnika, wygięły się przy okazji te rurki trzymające błotnik. I taki był finał mojej przejażdżki w takich warunkach. A już bez tego ciężko mi się jechało -.- Za to był dzisiaj fajny klimat. Gęsta mgła utrzymywała się przez całą noc i dzisiejszy dzień. Wiązało się to jednak z pewną niedogodnością było dość chłodnawo. Jak się jedzie to nie było tego czuć ale np. w szkole było chłodno. Nie mniej był to fajny wyjazd do Zagórcza. Chciałem tu jechać w miniony piątek (28.10). Byłem pewny, że i piątek (28.10) i poniedziałek (31.10) jest w szkole wolny. To sobie na spokojnie w te dwa dni przyjadę rowerem, i nadrobię szkolne sprawy. A to niestety. A zresztą tak się złożyło, że piątek (28.10) i tak by mi w niczym nie pomógł - i tak się tego dnia fatalnie czułem i tak...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1131
Trasa nr [łączna]: 1211
Trasa nr [na blogu]: 1125
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 17
W tym roku: 169
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1199 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1113 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 11232 km
Stan Licznika Końcowy: 11263.05 km
Stan Licznika Końcowy2*: 11256.89 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 23846 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 23877 km
Maksymalna prędkość: 28 km/h
Przejechałem: 31.05 km
Przejechałem [msc]: 643.86 km
Przebieg roweru [rok]: 6708.19 km
Przebieg roweru [suma]: 47962.5 km
Przejechalem w 2022: 6708.19 km
Podroż dookoła świata (2022) 16.7705 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 119.9063 [%] km
Czas jazdy: 02:08:20 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2813:19:55 h
Czas Jazdy Suma (2022): 442:25:44 h
Czas Jazdy Suma (październik): 43:02:45 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3036:46:03 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:31:56 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:05 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:15 h
Średnia: 14.55 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego prowadziła mnie przez oblicza gęstej mgły. Najgorsze w jeździe w taką pogodę jest te osiadanie się mgły na wizjerze kamery. Zaraz zaparuje. I jak zapomnę się w tym aby regularnie zmazać to ręką to jest potem taki nie fajny obraz. I w sumie tylko to przeszkadza. Cała reszta jest spoko. Dzisiaj do szkoły jechałem na godz. 8 tradycyjną trasą, zbliżoną do cyklicznej trasy "Brodników" - przez Grębocin na Baszewice. I w zasadzie z rana tylko w jednym urokliwym miejscu robiłem zdjęcia. Często robię zdjęcia w tym miejscu - przy polu na wprost Barkowa w stronę torów, które przecinają się w mojej Narnii. To dla mnie najważniejsze strony! W końcu tyle razy co ja tam bywam... Na dzisiejszej trasie w sumie tych zdjęć wiele nie porobiłem. I trochę sknociłem tą jazdę do Zagórcza. A mogłem przez Trzygłów jechać! Nie pomyślałem - i zamiast tego pojechałem polem przed Grochowem. No nic stało się jak się stało - ważne, dojechałem. W Zagóczu zawsze jest pięknie! Niezależnie od pory roku i pogody... :3 Dlatego lubię tam wracać. Dzisiaj najefektywniej w tej mglistej pogodzie wyglądały koniki na pewnej farmie, która jest jak się wyjeżdża z Zagórcza. Porobiłem tam parę zdjęć i powrót do domu był nieco trudny. Do Wytoku ten fragment drogi: masakra. Potem przebić się przez Wytok i powrócić do Mechowa i dopiero ostatnia prosta. A tam jeszcze ostatnie wyzwania - walka z rozładowującymi się bateriami. Kończy mi się miejsce na karcie. Nie byłem na dzisiaj przygotowany! I od, takie efekty.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)