Nastały takie ciężkie czasy, że nawet na zakupy trzeba jeździć rowerem :) Stąd w dzisiejszej trasie, wybrałem się na swoje zakupy rowerem, w te przepiękne popołudnie, w które normalnie bym się na rower nie wybierał. Zresztą dzisiejszy dzień do tego nie zachęcał - było szaro, chłodno. Dopiero w godzinach popołudniowych zrobiło się ładnie. A ja już swój trening odbyłem - wczoraj. Normalnie bym dzisiaj też nigdzie nie jechał, ale w sumie nie chce mi się iść na pieszo, rowerem jest szybciej i wygodniej. Także podjechałem z matką do Biedronki - gdzie zrobiłem sobie zakupy - nie tylko zakupy na rower (6x1.75L woda) + 9 batoników, a także coś do domu - abym miał sobie co przygryzać przy pracy np. nad blogiem czy oglądaniem kreskówki (aktualnie oglądam 23 sezon Simpsonów) - 23 z 24 sezonów z lektorem :) No a co w tej historii robi Cepeen? ;) Podjechałem już po zakupach w biedronce, z przeciążoną torbą, źle się jedzie, bo na jedną stronę roweru wypadł większy ładunek i przechyla rower, po to aby dopompować sobie powietrza w przedniej oponie, gdzie walnąłem ładną liczbę 5 barów - chyba xD Za bardzo nie ogarnąłem tego automatu na stacji Orlena, i pierwsze podejście skończyło się na wypompowaniu powietrza z roweru do 0. Ale myślę, że po chwili poprawnie ogarnąłem ten przecież nie trudny mechanizm. Więc pod pompowałem powietrza sobie i matce i wróciłem już sam - gdzie trasa z wyjazdu z Orlena do podjazdu pod osiedle zajęła mi nie całe 6 min (dokładnie 5:40 minuty). Dla porównania do samej Biedronki idąc pieszo straciłbym z ~20 min. W drodze powrotnej byłoby gorzej. Nie lubię chodzić pieszo - wolę właśnie rowerkiem podjechać. Dzisiaj co ciekawe, mimo tego, że wczoraj trochę pojeździłem - jechałem ze znaczną prędkością, wystartowałem w okolice 25-30 km/h. Ale to szybko opadło, szybko pojawia się blokada na rowerze, uczucia, że tył koła mi siada (dzisiaj być może przecież obciążenie?) i jedzie się gorzej. Ale mniejsza o to :) Faktyczną trasę planuję na jutro, mam w sumie kilka wizji gdzie mógłbym jutro pojechać. A którą opcje wybiorę nie zależy ode mnie, tylko od tego czy będę kompana czy będę jechał sam. Bo jak będę jechał sam to raczej pojadę gdzieś w stronę Kołobrzegu. Ale nie wiem czy jazda w zasadzie z dnia na dzień na dystansach 100 i > 100 km, czy ~100 km, jest dobrym pomysłem. Dlatego wolałbym coś krótszego z kompanem zrobić :)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 255
Trasa nr [łączna]: 339
Trasa nr [na blogu]: 253
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 4
W tym roku: 68
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 335 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 249 dni [na blogu]