Trasa z dnia dzisiejszego, dzisiejsza 20-stka, na pamięć przywołuje mi 20-stki o których już mogę nie pamiętać. Okres jesienny z 2015 r. Kiedy to było... To już 6 lat mija a ja wciąż wspominam tamte lata i tamte czasy. Gdy jeszcze ostatni raz mogłem być w życiu szczęśliwy. Gdy jeszcze mogłem wierzyć w to, że coś jeszcze w życiu może się zmienić. Teraz coraz bardziej dokucza mi samotność. Złe zdarzenia w życiu bardzo mocno odbijają na mnie swoje piętno. Wszystkie te porażki, niepowodzenia. A do tego coraz bardziej kulejące zdrowie - przynajmniej w wymiarze fizycznym. Jednakże chcę się skupić na tym co piękne i ważne związane z dzisiejszą trasą. Czyli o tych wspomnieniach z przed lat. Nie często tej jesieni zdarzały się takie piękne słoneczne dni. Chociaż wiało, i było zimno.. Było naprawdę uroczo..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 957
Trasa nr [łączna]: 1038
Trasa nr [na blogu]: 952
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 212
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1028 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 942 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 4452.57 km
Stan Licznika Końcowy: 4470.98 km
Stan Licznika Końcowy2*: 4471.35 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 17075 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 17094 km
Maksymalna prędkość: 27 km/h
Przejechałem: 18.41 km
Przejechałem [msc]: 79.66 km
Przebieg roweru [rok]: 9152.16 km
Przebieg roweru [suma]: 41163.52 km
Przejechalem w 2021: 9152.16 km
Podroż dookoła świata (2021) 22.8804 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 102.9088 [%] km
Czas jazdy: 01:09:33 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2364:59:27 h
Czas Jazdy Suma (2021): 564:25:47 h
Czas Jazdy Suma (grudzień): 05:02:09 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2588:25:35 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:40:43 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:39:45 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:17 h
Średnia: 16.01 km/h
Dzisiejsza trasa 20-stka, udowadnia mi to o czym już pewnie wspominałem w niektórych wpisach i czego się w sumie trochę obawiałem. A mianowicie tego, że w te krótkie dni - będąc już po godzinach szkolnych, nie starczy mi czasu aby za dnia przejechać nawet tak skromnej trasy jak 20-stka. I to nawet biorąc pod uwagę wyjazd ok. godziny 15. Bo wiadomo - późniejszy wypadałby jeszcze gorzej. Na dzisiejszej trasie wraz z nadchodzącym coraz większym mrozem, rozchodziło się przepiękne czerwone słoneczko. Majestatyczny zachód słońca i kilka pięknych widoków, które przypominały mi o wielu pięknych chwilach z życia. Chwilach do których warto wracać. Niestety ze świadomością, że te piękne wydarzenia z życia już nigdy się nie powtórzą. Ani oni nasza niewinność, która wówczas trwała. Niewinność związana z wiekiem i brakiem pewnego dobijającego bagażu w życiu, który przybywa wraz z wiekiem. No i tak to już jest, że to co wydaje się piękne jest tak dla nas krzywdzące.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)