21.06.2019
Jazda nr: 426

Tagi: AS, makowice, wiejskie_przygody, zach_slonca, rury |

Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie w dawno ze względu na życiowe zmiany nie odwiedzane szlaki, szlaki trasy na Makowice, szlaki po części rozbudowujących się Płotów.., które nie tak dawno przecież opuściłem.. Jeszcze parę dni i miną równe dwa miesiące odkąd pracuję. Odkąd po pamiętnej trasie: Makowice-Lotnisko: "trasa wielu tytułów" bardzo wiele się zmieniło. Z każdym dniem, każdym tygodniem coraz bardziej utrwalam się w przekonaniu, że nie nadaję się do życia w wielkim mieście. Maks 3-4 dni takiego życia w tygodniu, i to najlepiej co 2 tyg, bym jakoś przetrwał. Takiego życia, w dzień w dzień niekoniecznie. Zabija mnie to od środka, mocno unieszczęśliwia. W zasadzie dzisiejszy wyjazd jest taki spontaniczny, po mojej wczorajszej porażce: Nieudane szlaki S6. Niestety nie zawsze się wszystko w życiu udaje, czego przykładem jest wczorajsza trasa. Planowana od dawna nie powiodła się. Choć nadziei nie tracę.. To trudne, ale jej nie tracę. Postanowiłem nie mniej, zmierzyć się ze szlakami S6 - Kołobrzeg w nadchodzącą niedzielę, kończącą długi weekend, jaki mam już za sobą. Prędko się zaczął, i prędko skończył. W zasadzie kończy.. Dzisiejszego dnia cieszę się jeszcze niezbyt upalną pogodą, i po prostu dniem. Na dzisiejszych szlakach do Makowic, nie jechałem sam. Pierwszy raz od dawna, bo od trasy: Na szlakach S6 - Obwodnica Płotów jechałem z tą osobą towarzyszącą. Mija w zasadzie połowa roku, nim się obejrzę, to przybędzie mi jeszcze kilka wpisów na blogu, i nagle pojawi się wpis Sylwester 2019. Możecie w to nie wierzyć, czytając wpis dzisiaj czy za kilka dni. Tylko tak to będzie. Te życie przemija bardzo szybko. Nawet się człowiek nie obejrzy za siebie, a to już minęły kolejne dni, kolejne tygodnie i miesiące. Wiem sam po sobie. Co dopiero wkraczałem na ścieżki zawodowej kariery, a już mogę odliczać dni do moich 2 msc w pracy, co - co prawda wypadnie dopiero w pierwszym tygodniu Lipca, ale to tak naprawdę będzie szybko. W tym roku, wyjątkowo mało jeżdżę z moimi stałymi towarzyszami jak z kolegą z Reska, czy z matką. Właśnie z matką pierwszy raz w tym roku pojechałem. I odwiedziliśmy nie tylko Makowice, gdzie ja trochę się pokręciłem po lotnisku, ale odwiedziliśmy także szlaki budowanej drogi S6, a właściwie tą całą nieszczęsną obwodnicę Płotów.. Aha i nie wspominam o najważniejszym i muszę dopisać. Na Lotnisku Makowicach mijałem bazę z rurami z gazem. Czas mija choćby od wpisu: Makowice-Lotnisko: "trasa wielu tytułów" - a te cholerne rury, i część sprzętu, nadal blokuje lotnisko :( Smutne.. I nie wiem ile ten cyrk jeszcze potrwa, miałem nadzieję, zresztą nadzieję na rychłe zakończenie budowy S6 też miałem nadzieję, że zakończy się kilka miesięcy temu. A to nic z tego.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 429

  • Trasa nr [łączna]: 512
  • Trasa nr [na blogu]: 426
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 85

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 505 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 419 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 7 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 0 km
  • Stan Licznika Końcowy: 0 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11788 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 11814 km

  • Maksymalna prędkość: 32.1 km/h

  • Przejechałem: 25.43 km
  • Przejechałem [msc]: 277.17 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2348.14 km
  • Przebieg roweru [suma]: 19496.13 km

  • Przejechalem w 2019: 2348.14 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 5.8703 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 48.7403 [%] km

  • Czas jazdy: 01:53:15 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1005:04:28 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 148:47:22 h
  • Czas Jazdy Suma (czerwiec): 17:24:33 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1228:30:36 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:34:58 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:45:02 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:34 h

  • Średnia: 13.5 km/h
Dzisiejsza trasa miała dla mnie symboliczne znaczenie. Jak przed paroma tygodniami opuszczałem moje rodzinne strony, tak w nie powracam.. Symboliczna, piękna trasa. Choć tak naprawdę jeszcze wczorajszego po południa miałem taką myśl, czy tak nie pierdolnąć wszystkiego i się nie przejechać! Ale nie. Zrobiłem to dzisiaj. Jadąc do Makowic, szalałem trochę z prędkościami. Kilka tygodni temu, może kilkanaście dni temu oglądałem mapy zagospodarowania przestrzennego dla Płotów, co mocno mnie zniesmaczyło. Duża część obecnie łąk, kiedyś pól uprawnych od strony Technikum w Płotach do Makowic, jest przeznaczona pod zabudowę domków. Dzisiaj się przejechałem w tych stronach, porobiłem parę zdjęć dla dokumentacji tego jak wyglądają te strony teraz. A jak mogą za jakiś czas wyglądać. Dużo zmian.. Niekoniecznie dobrych się szykuje. Coraz agresywniejsza polityka zabudowań, i rozbudowań ludzkich osadów, ma miejsce w każdym miejscu.. Także tutaj, także w moich rodzimych Płotach. I może swoim zasięgiem sięgać nie tylko obszaru tak dalekiego jak Technikum w Płotach, ale bliższe mi strony. Rzecz rozchodzi się o widoczną na mapie OpenStreetMap, ul. Kwiatową, która na chwilę pisania tego wpisu nie istnieje. Tam jest łąka, drzewa, roślinki..Jakaś normalność, którą kojarzę z dzieciństwa.. gdzie się tam sporo bawiłem. Wtedy nie było żadnych domków. Tych przy lesie, które obecnie są - oczywiście nie. Były tam drzewa, pagórki. A w dole plac zabaw.. Dla dzieci.. Tyle się pozmieniało z czasem, oczywiście na gorsze. Przerażają mnie te zmiany, którym się dzisiaj sporo przyjrzałem. Zmianom na samym lotnisku w Makowicach także. Już tradycyjnie odwiedziłem domki na Lotnisku, i pokręciłem się trochę po lotnisku, nabijając kilometrów. W powrotnej drodze zrobiłem większą rundę po rodzinnym mieście.. Nie chciałem aby dzisiejsza trasa dobiegała końca. Choć z każdą chwilą, zbliżał się nieunikniony, choć piękny widok, to jednak niosący smutek.. Zachód słońca, za którym tak naprawdę dzisiaj podróżowałem. W myśl, którego dzisiaj wyjechałem, wyjeżdżając na trasę jak na moje standardy dość późno mimo wszystko.. bo po godzinie 18.. Trasa udana i piękna. Swój finał znalazła na obwodnicy Płotów, przecinającą tajemniczość wsi, kołyszące się kłosy zielonego zboża, kąpiące się w promieniach słońca.. Coś po prostu przepięknego.. Aż przypomina mi się piękna Rosyjska pieśń: Берёзы.. Szło to tak.. От чего так в России березы шумят? От чего белоствольные все понимают? Rozmarzyć się idzie! Tak pięknie, że aż żal było zjeżdżać.. Napstrykałem sporo fotek.. I rozdzielając się na dużym rondzie, skrzyżowanie DW109 z S6, z matką, ja ruszyłem dalej pod estakadę. Miałem nadzieję, że chuj tego nie pilnuje.. na chuja się wczoraj natknąłem. Moje nadzieje szybko minęły, gdy na mój widok, wytoczył swe grube cielsko za linkę, oddzielającą zbudowaną S6 od rzeczonej estakady.. Zauważyłem go, więc nie było sensu dalej jechać. Zawiedziony i rozczarowany powróciłem pod skrzyżowanie z DW109. Jest tu sztuczne oczko wodne, na którym pływały kaczuszki, w promieniach coraz bardziej rozżarzonego słoneczka, które od pięknej złocistej aury, przechodzi w coraz surowsze czerwieńsze kolory. Widok zacny, piękny.. Lecz wkrótce trzeba było zjeżdżać. W drodze powrotnej zjechałem jeszcze w rozświetlony w pomarańczowej poświacie, leśny teren, mijając kłosy zielonych zbóż.. przystanąłem, by pożegnać się z mijającym dniem. Choć tego nie chcemy, choć to smutne.. Tak to już jest, że wszystko przemija, kończy się. Każda epoka, każda chwila, każde wspomnienie ma ten swój koniec. Najsmutniejsze może być to, że pewnego dnia, zobaczę mój ostatni zachód słońca.. Gdy przyjdzie mi się rozstać z Aurelią, z nostalgią przeglądając wpisy na blogu, powrócić do najpiękniejszych chwil w życiu. Raz jeszcze przeżyć te historie i pomyśleć, jaki ja to tyle lat temu byłem głupi, że moim zmartwieniem były dojazdy do pracy, czy nie dająca mi szczęścia pierwsza praca w budżetówce..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa21czerwca2019zdj1.jpgtrasa21czerwca2019zdj2.jpgtrasa21czerwca2019zdj3.jpgtrasa21czerwca2019zdj4.jpgtrasa21czerwca2019zdj5.jpgtrasa21czerwca2019zdj6.jpgtrasa21czerwca2019zdj7.jpgtrasa21czerwca2019zdj8.jpgtrasa21czerwca2019zdj9.jpgtrasa21czerwca2019zdj10.jpg


Mapa przebiegu trasy :)