09.09.2017
Jazda nr: 159

Tagi: S6, wiejskie_przygody |

Trasa z dzisiejszego dnia to taka moja jazda po nie dużej przerwie, jaka wypadła w środku tygodnia. Bo tak ciągle coś. Zwaliło mi się sporo innych zadań i sporo innych zajęć - między innymi od poniedziałku (04.09) jeżdżę codziennie samochodem do Szczecina i tak będzie przez 2 tyg (bez weekendów), masakra czasowa. To trochę czasu zajmuje. Pogoda nie rozpieszczała. Miałem jechać w środę na rower, ale tak wyszło, że się nie wybrałem i w środę znów cały czas lało, brzydko było. W czwartek to już w ogóle - moje nadzieje na wyjście na rower także przeszły. Myślałem chociaż, że w piątek (08.09), zrobię sobie wieczorną trasę. Ale skądże! W dzień nie dałem już rady jechać a to była jedyna możliwość aby pojechać w piątek. Zostawiłem to na wieczór. W prawdzie dzień był nieprzyjemny (zimno, silny wiatr, pochmurnie i dołująco) - no normalnie jak późnym Listopadem. Nie mniej nie udało mi się pojechać i tego dnia. Z przerwami trochę padało, ale już na wieczór zrobiła się kolejna ulewa i w nocy też padało (w nocy z piątku na sobotę (08.09 na 09.09). Cholerna pogoda. Nie dość, że czasowo stałem jak stałem to jeszcze ta cholerna pogoda swoje robiła i efekt właśnie taki, że przepadł mi trening w Czwartek. Tragedii wielkiej z tego nie ma (przepadł mi 1 trening) w tygodniu. Nic się nie stało. Pojechałem dzisiaj. Dzisiaj wykorzystałem ładną pogodę i w porannych godzinach, dokładnie po godzinie 9 rano ruszyłem w trasę. Postanowiłem dzisiaj pojechać szlakami budowy drogi S6 - miejscami obok obecnej drogi DK6. Dawno się tym tematem nie zajmowałem. A teraz częste wyjazdy do Szczecina pokazały mi to, że tych zmian jest wiele - więc koniecznie będę chciał się wybrać jakoś do Goleniowa, za Goleniów rowerem. Oraz do Nowogardu - za Nowogard może do skrzyżowania na Czermnicę - aby skupić się na tych zmianach i obecnych pracach. Wczorajszego dnia (08.09) jeździłem do babci do Karlina i widziałem sporo prac i postępów w pracy nad budową S6 od Płotów po Karlino. I to mnie skłoniło do tego aby pojechać rowerem - chociaż do Modlimowa i to dzisiaj zrobiłem. Dzisiaj byłem na szlakach budowy drogi S6 do skrzyżowania Modlimowo-Dąbie.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 160

  • Trasa nr [łączna]: 245
  • Trasa nr [na blogu]: 159
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 95

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 241 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 155 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 2687.59 km
  • Stan Licznika Końcowy: 2713.17 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2423 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 2448 km

  • Maksymalna prędkość: 29.2 km/h

  • Przejechałem: 25.58 km
  • Przejechałem [msc]: 96.33 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4164.21 km
  • Przebieg roweru [suma]: 10030.83 km

  • Przejechalem w 2017: 4164.21 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 10.4105 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 25.0771 [%] km

  • Czas jazdy: 01:30:34 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 410:51:55 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 275:12:59 h
  • Czas Jazdy Suma (wrzesień): 06:22:06 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 634:18:03 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:35:32 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:53:49 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:34:04 h

  • Średnia: 17.05 km/h
Postęp prac nad budową drogi jest ogromny. Do tej pory, w okresie wakacji udawało mi się regularnie jeździć DK6, i nie tylko nią i widzieć te postępy. Zapaść nastąpiła we wrześniu i mam wrażenie, że z dnia na dzień zrobiono bardzo dużo. Powstają obwodnice miast, i robi się wiele innych zadań. Moje szlaki po budowie drogi S6, zacząłem od pojechania powiatową niedawno oddaną z remontu drogę, którą mam tuż przy osiedlu. Dawniej były tu kamienne płyty, teraz jest ładna kostka. Szkoda, że jak zwykle budowlańcy wszystko robią na odpierdol. Nasypali bardzo dużo piachu na środek drogi i tak to zostawili. Nie chciało im się tego pozmiatać aby to samo powchodziło w szczeliny między kostką. I taki stan rzeczy jest już wiele dni, odkąd oddali drogę z remontu. Od tej pory przy każdej okazji jeżdżę tą drogą powiatową, właśnie ze względu na ten jej stan - mam przy tym nadzieję, że moje przejeżdżanie po tym sprawi, że ten piach szybciej się rozejdzie wszędzie i po drodze będzie można już normalnie jeździć bo póki co jest to dość nieprzyjemne i nie czuję się jakoś pewnie na takiej jeździe. Szczególnie, że po moich ostatnich przebojach z Aurelią, gdy wspólnie przekroczyliśmy dystans 10 000 km, jakoś dziwnie mi ten rower działa. Mam wrażenie, że albo mam za mało powietrza - albo, że ten rower jest tak przechylony w bok jak jadę. Jakoś dziwnie tak - miałem to samo uczucie gdy robiłem ostatnią trasę - deszczowy miejski wojaż. I to nie przeszło do dziś. Od razu gdy ruszyłem w trasę, od razu czułem się jakoś tak niepewnie bardzo na tym rowerze. Nie wiem czy coś się z nim stało podczas transportu roweru samochodem czy o co chodzi. Bo wcześniej gdy jeździłem po Pobierowie (03.09) czy po Wyspie Chrząszczewskiej (03.09) wszystko było OK. Dzisiaj już tak nie jest - na ostatniej jeździe też tak nie było. Mam podejrzenia, że może te cholerne tylne koło się rozlazło i trzeba znowu szprychy naciągnąć. Te koło tylne powinno być w ogóle nacentrowane ale żaden serwis rowerowy w okolicy gdzie mieszkam nie chce centrować koła. Ponaciągają szprychy, zrobią na odpierdol ale 20 zł dziad jeden z drugim woła. A takie coś to ja sobie mogę sam zrobić. A koło jak ma bicia tak je ma. Nie trafiony a może wręcz zbędny zakup z tym nowym kołem i związku z czym nie wiem czy nie wrócę na stare koło i do niego nie przełożę nowej opony i kasety. Bo to bez sensu się z tym "nowym" kołem męczyć. A teraz do rzeczy - ruszyłem z rodzinnej mieściny, wspominaną wyremontowaną drogą powiatową, gdzie ten pozostawiony piach jest teraz po prostu mokry. I nie będzie się przenosił w szczeliny między kostkami. Przejechałem przez całe miasto i ruszyłem w stronę Modlimowa. Wkrótce natrafiłem już na te prace nad budową S6. Zrobiłem dzisiaj tych zdjęć z ok. 100 w ogóle. Dojechałem do skrzyżowania z Modlimowem, minąłem je kawałek i wróciłem tą samą drogą do rodzimych Płotów. Zrobiłem sobie rundę po mieście i pojechałem na drogę DW109 - na wyjeździe z miasta gdzie również trwają prace związane z budową S6. Tutaj będzie przebiegała jedna z obwodnic miasta i tuż za osiedlem gdzie mieszkam będą nitki obwodnicy miasta. To zmienia trochę tutejszy krajobraz. Wchodzi w las. Związku z tym, że już tu byłem pojechałem do wsi Karczewie i tuż za Karczewie w stronę lasu. Gdzie widać ogrom prac budowlanych. A pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy temu (gdzieś w lutym czy marcu) stały tam tylko słupki wbite przez geodetów. A dziś jest wyryte sporo pola uprawnego do gołej ziemi - przygotowane pod budowę drogi. Wkrótce zacznie się także wycinka lasu i budowanie mostu przez rzekę i będzie wyjazd w okolicy skrzyżowania Gostyń-Łobeski, Kocierz na drodze DK6. Z Karczewia już prawie wracałem. Zajechałem jeszcze na DW108 - i tam na drogę przez kocie łby w stronę Krężela - gdzie też widać trwające prace budowlane. Te prace widać także wzdłuż drogi DW08 - na końcu miasta, gdzie będzie pewnie przechodzić kolejna część obwodnicy. Jakieś zjazdy i inne cuda. Powiem na koniec jeszcze jedną rzecz - gdy wyjeżdżałem pogoda była taka sobie. Pochmurnie, szaro nieprzyjemnie. Ale gdyż już wracałem z Modlimowa zaczęło się przedzierać coraz więcej słońca i zaczęło się robić coraz cieplej i przyjemniej.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa09wrzesnia2017zdj1.jpgtrasa09wrzesnia2017zdj2.jpgtrasa09wrzesnia2017zdj3.jpgtrasa09wrzesnia2017zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)