05.08.2024
Jazda nr: 1468

Tagi: tr_brodniki, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa stanowi krótką i w miarę szybką jak na ciężkie warunki pogodowe trasę. Wybór padł na trasę Brodniki. Po prostu chciałem się poczuć jak za dawnych lat, gdy często robiłem trasę Brodników przed planowanymi dłuższymi i ważniejszymi trasami. I tak dzisiaj w tej wietrznej pogodzie - z wiatrem ok. 37-39 km/h (tak wskazują prognozy IMGW) na dzień dzisiejszy i temp. jedynie +19℃, z odczuwalną: jest zimno - ruszyłem w tą trasę. Nie spodziewanie zrobiłem ją nawet w niezłym czasie. Jednak w tym wyjeździe ani ten wiatr ani czas jazdy nie jest najważniejszy. Najważniejsza to jest w ogóle sytuacja na drodze DW109. Po prostu pierdolnięcie trwa w najlepsze i to od początku tygodnia. W dużej ilości te samochody się tutaj pojawiają i bez opamiętania jeżdżą. I z Gryfic i na Gryfice. Z dużej części polski rejestracje DW, DL, różna poznańskie (P...). Niektóre niemieckie. I oczywiście z całego województwa zachodniopomorskiego i kilka z pomorskiego. Ilość aut na drogach jest znaczna... Dopierdalają również znacznie... Trudno było nawet o minutę spokoju od tych aut. Ciągle nic nie robią tylko napierdalają we wszystkich kierunkach.. Trochę opamiętania by się jednak przydało bo to jest gruba przesada z tym co się dzieje.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1476

  • Trasa nr [łączna]: 1554
  • Trasa nr [na blogu]: 1468
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 120

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1540 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1454 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 23184.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 23208.46 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 23058.44 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 1593 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 1617 km

  • Maksymalna prędkość: 31.9 km/h

  • Przejechałem: 24.26 km
  • Przejechałem [msc]: 143.98 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4049.61 km
  • Przebieg roweru [suma]: 59908.19 km

  • Przejechalem w 2024: 4049.61 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 10.124 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 149.7705 [%] km

  • Czas jazdy: 01:17:41 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3591:07:35 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 250:37:40 h
  • Czas Jazdy Suma (sierpień): 08:13:10 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3814:33:43 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:03:18 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:05:19 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:59 h

  • Średnia: 18.9 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego stanowi jak wspominałem małą przejażdżkę, dobrze znaną trasą Brodników, którą często wykorzystywałem testowo. Teraz powracam do jej pierwotnej roli. Taka nieco dłuższa wyjazdowa trasa (i trudniejsza) przed planowanymi wyzwaniami. A te wyzwanie się szykuje. I prawdopodobnie pojadę na nie w środę (07.08). W trasie Kościerzyna-Bytów albo odwrotnie (bez znaczenia w sumie). I właśnie jeszcze nie wiem czy ograniczę się do tego przejazdu w jedną stronę po dość ruchliwej drodze DK20 i powrót przez wioski (bezpieczniej) i bardziej "turystycznie" czy przedłużę wyjazd od dojazdu do wsi Tągowie i tamtejszego jeziora "Jezioro Chotkowskie". Tyle, że ja obstawiałem, że sam wyjazd jest krótszy - obstawiałem ok. 40 km między Bytowem a Kościerzyną a tym czasem będzie to koło 50 km. Mogę nie dać rady zrobić aż tak ambitnego planu - przynajmniej w jeden dzień i na raz. Oczywiście się nie zniechęcam ale muszę pamiętać o tym, że czeka mnie 3h drogi samochodem do domu i na miejsce. A najważniejszy jest dla mnie przejazd przez Kościerzynę i Bytów. Oczywiście tak "na chwilę" nie zobaczę ani jednego ani drugiego miasta nie jest to jednak na tę chwilę najważniejsze ;) Liczy się ten "łącznik". A szczegółowe trasy jeszcze zrobię. Jeśli nie w celowanym wyjeździe wakacyjnym w tym roku - najlepiej na kilka dni - to w przyszłym roku. Wracając jednak do trasy Brodników.. To na drogach spory ruch. Nie jest fajnie nawet jak dla mnie. Ciekawe jak sobie poradzę z jazdą przynajmniej w jedną stronę po dość ruchliwej drodze DK20. A przecież nie wszędzie będzie DDR... No zobaczymy... Dzisiaj i tak mało przyjemnie. Po porannych deszczach jeszcze silny wiatr. I zmiana pogody - tym razem na plus bo ma być cieplej tylko dziś tak zimno, że maksymalnie to może z +21℃. Jak ruszałem w trasę po godzinie 12 to było jeszcze chłodno i jedynie +19℃. No ale chce już jechać na te 60k km.. Przejechać tą trasę! :) I nie martwić się, że coś się wydarzy co uniemożliwiłoby mi czy znacznie utrudniło ten wyjazd. Szczególnie, że tak wiele nie brakuje do tych 60k. Mam nadzieję, że napęd przetrwa i eksperyment będzie mógł trwać dalej. Dzisiaj kilka razy zjechane koronki kasety dawały się we znaki. Stukało, przeskakiwało. Nie jest jednak tak źle, choć nie ukrywam, że jest to denerwujące. Najgorsze są podjazdy bo wtedy mi się tak ciężko robi, prędkość maleje i to znacznie bo nawet na nie wymagających górkach jest to 6-8 km/h. I ciężko się jedzie. Może to wynikać także z mojej obawy o mocniejsze dociśnięcie pedałów aby nie powodować niepotrzebnych nieprzyjemnych dźwięków.. A te dźwięki prędzej czy później zwiastować będą wyłamane zęby na koronkach kasety... No ale miejmy nadzieję, że jeszcze nie w tym tygodniu! :) I cóż. Mam nadzieję, że kolejny wpis to już będzie te 60k km z Aurelią. W końcu od dawna czekam na ten wyjątkowy wyjazd... :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)