Dzisiejsza trasa ma taki dość wymowny przekaz, i tytuł. Nie bierze się on znikąd, choć główną motywacją do niego były szalejące na polach w Mechowie (gm. Płoty) diabełki pyłowe, które udało mi się zarejestrować: Diabełek Pyłowy - I
oraz Diabełek pyłowy - II. Choć na trasie tych "diabełków" było więcej.. Nienormalne zachowanie jednostek Urzędu Miast odpowiedzialnych za utrzymanie dróg, nienormalne zachowanie użytkowników dróg.. Tu w szczególności niebezpieczne sytuacje na DW108 i na DW109. A pragnę zauważyć, że w ostatnich dniach doszło już do wypadku na DW109. Pisałem o tym we wpisie: Trasa Trzygłów-Waniorowo. Sytuacja jest coraz gorsza.. Absurdalne działania w postaci sypania kamieni na drodze, i na drogi, które i tak są w całości są jedną wielką dziurą.. Łata na łacie i tak dziury wychodzą. Jakość podróżowania po czymś takim: żadna. No ale oczywiście trzeba się wybić głupotą i zacząć remontować takie drogi.. Najbardziej się dziwię dlaczego ten pseudo remont sięgnął najmniej uczęszczane a przy tym w najgorszym stanie gminne drogi między Golczewem a Mechowem (w gm. Świerzno) czy między Mechowem a Popielami? To już jest absurd nad absurdem. A tym czasem pęknięć, kolein i dziur przybywa na sławnej w moich wpisach drodze DW108 na odcinku Płoty - Mechowo (w gm. Płoty).. Trend ten obserwuję w ostatnich dniach, w ostatnich trasach. Wspominałem o tym o np. tutaj: Wiejskimi wspomnieniami. Od trasy mija już parę dni, a dziur i ich rozmiar w mojej oczywiście pełni obiektywnej opinii - przybywa. Na nagraniach z dzisiejszego dnia będzie ciężko to jednak zauważyć (jechałem pod słońce), ale możecie mi zaufać, że tak jest. Większość dziur załatana była na innych drogach.. Ale to nie wszystko.. Dochodzą jeszcze inne te małe "diabełki", jak ciągnąca się prawie 1,5 roku przebudowa - zresztą nikomu niepotrzebna! Przebudowa drogi DW109, która stwarza wiele zagrożeń w samym etapie jej przebudowy, a po skończeniu inwestycji będzie tylko gorzej.. Jeśli miałoby mnie kiedyś coś śmiertelnie przejechać to właśnie na tej trasie na drodze DW109 między Płotami a Gryficami, gdzie jest nienormalnie aż chciałoby się rzecz: diabolicznie wielki ruch aut, który był swego rodzaju (diabełkiem?) towarzyszącym zmaganiom z dzisiejszą wcale nie łatwą trasą, na której jechało mi się zazwyczaj ciężko.. Sama pogoda też nie pomaga niby jest +20℃, ale ten wiatr.. zimny wiatr.. Może piekło zamarza i dlatego diabełki z niego uciekają?!
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 617
Trasa nr [łączna]: 699
Trasa nr [na blogu]: 613
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 2
W tym roku: 93
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 690 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 604 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 1129.21 km
Stan Licznika Końcowy: 1183.74 km
Stan Licznika Końcowy2*: 1182.59 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2201 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 2256 km
Maksymalna prędkość: 39.8 km/h
Przejechałem: 54.53 km
Przejechałem [msc]: 80.69 km
Przebieg roweru [rok]: 3629.24 km
Przebieg roweru [suma]: 26194.97 km
Przejechalem w 2020: 3629.24 km
Podroż dookoła świata (2020) 9.0731 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 65.4874 [%] km
Czas jazdy: 03:08:41 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1431:49:46 h
Czas Jazdy Suma (2020): 233:26:26 h
Czas Jazdy Suma (czerwiec): 04:52:15 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1655:15:54 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:26:08 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:30:36 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:14 h
Średnia: 17.4 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to oczywiście kolejna odsłona trasy przygód, pod tym tagiem kryje się ta sama, pokonana dzisiaj trasa, która nie ma właśnie stałej nazwy. Nazwa wynika z aktualnej sytuacji czy chęci przekazania konkretnych spostrzeżeń wobec okrucieństwa otaczającego mnie świata.. Oczywiście w świecie jest wiele pięknych zjawisk, wartych uwagi. Ale więcej jest okrucieństwa i zła w postaci nieustającego niszczenia natury, zwiększającego się ruchu kołowego, dalszego niszczenia natury, niekontrolowanej wycinki drzew.. Czy absurdalnych i głupich działań w postaci doraźnego, zwykle 2-3x w roku powtarzanego procesu "naprawy" dróg, który oczywiście nie wszędzie następuje jednocześnie. Zawsze jednak efekt jest taki sam. To mnie bardzo wkurwia. W szczególności wkurwia mnie to w sytuacji w której wysypywane na drogę kamienie stwarzają realne zagrożenie na drodze.. Do tego dochodzi to, że te kamienie wbijają mi się w oponę co mnie wkurwia.. Niszczy mi oponę (głównie przednią) bo tylko dla niej to zjawisko zaobserwowałem.. Już nie chcę mówić, że to jest absurd, a spotkałem się z nim na dwóch wymienianych już drogach, gdzie częściowo te łaty zrobili.. Syf jednak pozostał.. A do tego jeździ się po tym jeszcze gorzej niż miałyby być tu dziury w drodze! No ale po kolei.. Moja trasa, choć znana, w znanych drogach odbywa się w nieznanych trudnościach.. Albo dobra.. To się powtarza: ciężko się jedzie.. Ciężko.. Ale się jedzie ale ciężko.. ;) Po drodze małe atrakcje: diabełki pyłowe. Szalony kierowca ciężarówki z butlami z gazem, co zapierdala na czołówkę bo musi wyprzedzić (tuż pod Uniborzem). I długo nic, mijam moje ulubione Golczewo i w drodze do Mechowa (w gm. Świerzno) no po prostu masakra.. Jazda po tych klejonych dziurach, już po chwili doprowadza do kurwicy. Syf, kamienie.. I syf.. Jakoś jadę. Nie pomaga mały ruch aut.. Nie pomaga myśl o tutejszych drzewach, które znowu są oznaczane cyferkami, bądź dziwnymi znakami.. A także KTOŚ ale raczej KTOŚ podrapał wiele drzew.. Tylko po chuj to robił?! Kurwa jakieś niewyżyte pojebańce, niszczą naturę, wszystko muszą zniszczyć i zdewastować. I tak jest pod same Mechowo. Dalsza droga pod Popiele jest jeszcze bardziej przejebana.. Strasznie wolna, męcząca.. Dziury w ten nieudolny sposób połatane, niektóre drzewa wyrżnięte.. I tak pod same Popiele, ciągnie się ta masakra.. Nieco lepiej było już na wyjeździe z Popieli do Gryfic (wzdłuż DW110).. Tam przycisnąłem mocniej nawet >20 km/h.. A popis umiejętności dałem na DW109, jak średnia powyżej 20 km/h była normą. Normą były też niebezpieczne zachowania kierowców, totalne bezmózgowie wszystkich. Sytuacja ma miejsce pod skrzyżowaniem na Brodniki. Znane prawda? ;) Moja słynna trasa na Brodniki.. Zrobili tam pierdoleni urzędnicy i ich sługusy (czarci pomioty) wyspy.. Nikomu niepotrzebne spowalniacze i utrudnienia w ruchu. Za mną zapierdala ciężarówka co ma 2 przyczepy. Ledwo co się zmieściła.. W najgorszym razie przecięłaby tą wyspę, a to mogłoby się różnie skończyć, albo wpadłaby w poślizg i się wyjebała.. Hamowanie i gwałtowne ruchy z taką prędkością nie są zbyt mądre.. A to wina projektujących i wykonujących te głupoty czarci pomiotów tych diabłów z urzędu miasta.. Bo kto normalny o zdrowych zmysłach coś takiego robi?! Żeby jeszcze była przy drodze wojewódzkiej alternatywna, odgrodzona od jezdni droga dla rowerów.. Ale nie.. Musi tu dojść do tragedii aby ktoś w końcu zaczął z mózgu korzystać no po prostu musi.. Dalsza część drogi minęła na już znanych idiotyzmach, przejazd na czerwonym świetle na wahadłach.. Pojazd służb drogowych na wzniesieniu, gdzie nikt tego nie pilnuje i wyprzedza się na oślep.. No brawo.. :) Musi dojść do tragedii i pewnie dojdzie.. Idzie w końcu specyficzny sezon letni 2020 r.. A z nim ogromne natężenie ruchu na tej drodze..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)