15.09.2017
Jazda nr: 162

Tagi: tr_brodniki, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza jazda, kolejna jesienna jazda w bardzo ciężkich dwóch tygodniach dla mnie - odbywa się z małym poślizgiem. Zgodnie z harmonogramem jazd, powinienem jechać wczoraj (14.09), a wczorajszy dzień był w ogóle dla mnie ciężki. Nie dość, że późna wizyta u stomatologa to jeszcze inne sprawy i jazdy na Szczecin które prowadzę od 2 tyg. Ciężko to wszystko idzie. Ciężko znaleźć czas na cokolwiek a najbardziej uderza we mnie to, że nie realizuję zgodnie z harmonogramem jazd "Polskie drogi" - nie mam kiedy i nie mam jak wykonać 2 i 3 jazdy w tej serii. Zeszły tydzień jaki był taki był już nie chcę do niego wracać ale obecny tydzień jest o wiele lepszy, jednak czasowo sobie z tym nie poradziłem. Miałem w zamyśle aby dzisiaj tą jazdę zrobić. Ale dzisiaj raczej nie dałbym sobie z nią rady. To bardzo duży kawał drogi a ta pogoda w dniu dzisiejszym jest wyjątkowo nieciekawa. Bardzo silny wiatr. Spotkałem się z nim już na początku dzisiejszej trasy. Związku z tym, że nie robię trasy Polskie drogi - dzień 2, postanowiłem zrobić sobie niedługą jazdę, aby jakiś dzisiaj trening był i najwyżej jutro zrobiłbym sobie dłuższą jazdę - i pojechał na projekt Polskie Drogi - dzień2. Postanowiłem więc pojechać na Brodniki. Fajna, niedługa trasa. Od jakiegoś czasu marzy mi się aby zrobić ją po zmroku. Ale póki co raczej nie będę tego robił - winne są oczywiście komary ;) Jeszcze sobie na tę przyjemność poczekam. Ta trasa ma tylko 24 km. To mogę ją zrobić w dowolnym czasie, o dowolnej chwili i jechać nawet w Październiku czy Listopadzie.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 163

  • Trasa nr [łączna]: 248
  • Trasa nr [na blogu]: 162
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 98

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 244 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 158 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 2786.65 km
  • Stan Licznika Końcowy: 2810.24 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2522 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 2546 km

  • Maksymalna prędkość: 33.2 km/h

  • Przejechałem: 23.59 km
  • Przejechałem [msc]: 193.4 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4261.28 km
  • Przebieg roweru [suma]: 10127.9 km

  • Przejechalem w 2017: 4261.28 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 10.6532 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 25.3197 [%] km

  • Czas jazdy: 01:28:43 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 416:38:09 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 280:59:13 h
  • Czas Jazdy Suma (wrzesień): 12:08:20 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 640:04:17 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:44:03 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:52:02 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:33:22 h

  • Średnia: 16.08 km/h
Jednak na razie robię tą trasę w dzień i zmagam się z naprawdę porywistym i bardzo silnym wiatrem wzmacnianym przez ruch pojazdów - tym gorzej im większy jedzie samochód. A cholerne samochody cały czas jeździły i powodowały nieciekawą sytuację, jak jechać mi było bardzo ciężko bo mnie buja na wszystkie strony i to głównie właśnie wiatr mną tak buja, a jak przejeżdża duży samochód to jest jeszcze gorzej i w każdej chwili można stracić równowagę, wywalić się i tragedia gotowa. Na szczęście do niczego takiego dzisiaj nie doszło, ale nie było fajnie gdy jechałem drogą DW109 pod same Gryfice aby odbić na Brodniki. Ruch samochodów bardzo duży, pogoda - kiepska. Jest chłodno. Ale jest też bardzo silny wiatr - który mocno denerwuje i mocno utrudnia jazdę. Wiatr jest do tego stopnia uciążliwy, że postanowiłem poświęcić jemu tytuł wpisu. Męczyłem się z wiatrem przez calutką trasę. Miałem o tyle dobrze do skrzyżowania na Brodniki, że miałem z wiatrem, ale już w Brodnikach a za nimi do Trzygłowa - to była masakra. Jechać się nie dało, ciągle wiatr prosto na mnie i to bardzo silny, sporo pod górkę miałem i musiałem sobie z nim radzić i tak do samego Trzygłowa. Już z Trzygłowa do Baszewic było lepiej i jakoś ta droga minęła. Minąłem Baszewice i odbiłem na Grębocin, z Grębocina wróciłem już na DW109 i wkrótce dojechałem do domu. Było ciężko miejscami bardzo ciężko przez ten silny i porywisty wiatr, ale ogólnie dałem sobie radę z trasą, więc nie jest najgorzej.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15wrzesnia2017zdj1.jpgtrasa15wrzesnia2017zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)