14.01.2024
Jazda nr: 1355

Tagi: WG, MK, urbex, zs, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego rozpoczynała się w dzielnicy Szczecina Dąbie. I może poza drobnymi różnicami w tym o wiele lepszej sytuacji ale tylko na drodze... No bo sytuacja pogodowa nie uległa znacznej poprawie - jest taka sama jeśli nie mocno podobna do trasy z początku grudnia 2023 r.: "Zakazane" - zimowe urbeksy.Właśnie dzięki lepszej sytuacji (choć nie wszędzie) w Szczecinie w przeciwieństwie do mojej wiochy skąd pochodzę - leżał ten cholerny śnieg. I to mimo plusowych temperatur. Dziś było +2℃. Tak, wiem. To nie wiele. Odczuwalna w ogóle była na poziomie kilku stopni na minusie. Tak dziś piździło. I gdzieś się rozmywała ta temperatura - przecież +2℃ nie tak źle... Powinno być znacznie lepiej niż w ostatnich dniach gdy temp. były mocno na minusie. Nie mniej zima nie odpuszcza. Podobnie jak na trasie: "Zakazane" - zimowe urbeksy tak i dziś napierdalał ten jebany śnieg, deszcz. Tylko się dziwię czemu śnieg z deszczem nie padał. No aż tak wesoło to nie było... A mogłoby być... W końcu jak się bawić to na całego! Mówiąc szczerze do kurwicy mnie doprowadza widok tego jebanego śniegu. Gdzieś na polach, przy lasach to dobra... Fajnie wygląda. No ale ulice, chodniki nie dość, że skute lodem to jeszcze pozostaje ten cholerny śnieg na który po prostu patrzeć nie mogę... To takie gorsze aspekty dzisiejszej trasy. Dzisiaj to głównie przez wilgoć było tak zimnooo. Nie było mocnego wiatru więc nie mógł potęgować tego odczucia. A jeszcze te opady... Trochę śniegu, więcej deszczu. Nie było fajnie. Chociaż kolejność była taka, że najpierw z lekka prószy śnieg. A potem dowaliło deszczem. I to przez dłuższy moment to tak mocno... Nie mniej wracając do samej trasy - prawie taka sama jak ta z 02.12. Różniła się dojazdem do Unikonu na Płoniach i towarzyszami trasy na których prócz WG pojawił się MK i GM. Jednak inicjałów GM nie wpisuję w trasę, gdyż ta osoba nie przybyła tutaj na rowerze :-) I tu nie do końca z prawdą piszę... Przybyła ale na bagażniku MK :) A to się nie liczy... Mimo niepogody bo ciągle jest problem z tą pogodą - wyjazd fajny. Testy nowego nabytku udane - testowałem drona DJ mini 3 PRO, którego sobie w ostatnich dniach sprawiłem i do dzisiaj nie udało mi się go w ogóle uruchomić. Jednak nie miałem szansy się nim pobawić - całkowicie przejął go WG. Tak mu się podoba nowa wersja DJ mini - w tym wypadku wersja "3". Choć na dzień dzisiejszego wpisu nie jest to wersja najnowsza bo taką jest wersja "4": Porównanie DJ mini 3 vs DJ mini 4. W tym wypadku nie pozostaje nic innego jak czekać na nowsze wersje... Jeszcze doskonalsze, jeszcze bezpieczniejsze i lepsze :) Osobiście obecnie biorę pod uwagę tylko cyfry 5 i 8. A tak mi się spodobały. O dla przykładu od lipca 2023 r. mam telefon Sony Xperia 1 V (właśnie V wersja tej serii). I jest świetna. I nie porównywalna do np. Xperii Z 5 (ostatniej w serii). Idąc tym tokiem rozumowania powinienem np. czekać na drona DJ mini 5 lub lepiej od razu na wersję 8 - i może lepiej bo kilka lat minie nim się pojawi. Takie przemyślenia o tych liczbach 5 i 8 towarzyszyły mi w ostatnich dniach, w których nie towarzyszyły mi rowerowe wyprawy.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1363

  • Trasa nr [łączna]: 1441
  • Trasa nr [na blogu]: 1355
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 7

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1428 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1342 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 19286.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 19313.83 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 19194.43 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 31764 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 31791 km

  • Maksymalna prędkość: 32.3 km/h

  • Przejechałem: 27.73 km
  • Przejechałem [msc]: 154.92 km
  • Przebieg roweru [rok]: 154.92 km
  • Przebieg roweru [suma]: 56013.5 km

  • Przejechalem w 2024: 154.92 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 0.3873 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 140.0338 [%] km

  • Czas jazdy: 01:42:49 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3351:39:26 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 11:09:31 h
  • Czas Jazdy Suma (styczeń): 11:09:31 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3575:05:34 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:35:39 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:35:39 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:33 h

  • Średnia: 16.31 km/h
Dzisiejsza trasa była kontynuacją eksploracji dwóch najważniejszych miejsc które w ostatnich tygodniach odwiedzaliśmy, bądź odwiedzałem bo np. na Unikonie pierwszy raz byłem z GŻ: Urbeksowy Szczecin. Fajne miejsce ale z niego więcej się nie wyciśnie. I obecnie zbyt wiele osób się tu kręci. Prawdopodobnie przenieśli się po dawnym Wiskordzie, który obecnie jest historią. Nie mam świeżych informacji na jego temat ale był już rozbierany, częściowo sprzedany po nowe inwestycje. Gdyby była okazja chętnie bym tam zajechał. I sprawdził jaki jest stan Wiskordu faktyczny a nie jedynie z opowieści. Sam ostatni raz byłem tam na wyjeździe z 2021 r.: ZS: Pożegnanie Wiskordu. A więc naprawdę dawno mnie tam nie było bo aż od 844 dni. W tym czasie byłem oczywiście (z Aurelią) na 48 trasach z urbeksem (włącznie z dzisiejszą). Być może na Wiskordzie byłem (w 2022 r.) ale nie z rowerem(?). Nie pamiętam tego. I musiałbym sprawdzić w innych źródłach. Nie mniej na nie i tak nie powołałbym się w tym wpisie. Dzisiaj ponownie zwiedzaliśmy Rokadę w Dąbiu a raczej to co z niej zostało i ponownie wspomniany Unikon - nie mniej w środku byłem tylko na chwilę. Większa akcja toczyła się na zewnątrz, gdzie robione były ujęcia z drona. Po drodze mijaliśmy jeszcze elektrownię wodną przy ul. Tczewskiej. Nie mniej nie udało się do niej wbić. Całodobowa ochrona w postaci starszej mieszkanki jakiś baraków bo trudno nazwać to domami, uniemożliwiła tego wjazdu. Przy miejscu które na mapie (OpenStreetMap) ma nazwę "Rogownik" - stoi jakaś ruina, którą zwiedziłem. Podobno to był jakiś warsztat. W sumie nic ciekawego. W środku pusto i jeden wielki śmietnik. Z tego miejsca wyruszyliśmy na Unikon przez Wielgowo. Po drodze mieliśmy zwiedzać jakieś "baseny", których albo już nie ma albo do nich nie trafiliśmy. Zamiast tego omyłkowo pojechaliśmy do miejscowości Niedźwiedź - skąd trzeba było niestety wrócić tą samą drogą... Tym razem pod wiatr i zaczynające się wkurwiające opady. Była nadzieja, że może jedynie przelotne bo trochę się niebo przejaśniało. Nie były to jednak przelotne opady... Gdy byliśmy już na Unikonie to nieźle dopierdalało. Gdy wracaliśmy na Dąbie również. Tylko, że dzisiaj się rozłączyliśmy właśnie. I wracałem na Dąbie przez Kijewo, mając starcie z debilnym kierowcą ciężarówki, który roszczy sobie prawo do drogi, po której mogę jechać! Nie ma zakazu dla rowerów ani faktycznej alternatywy poza leśną drogą rowerową, która wychodzi w okolicy ul. Kurzej. Nie mniej nie mam zakazu jazdy drogą, którą jechałem. A to ten skurwiel nie dość, że mnie strąbił to przejechał przy odstępie mniejszym i to znacznie niż 1m. Na oko ok. 0,5 m od roweru. A powinien jechać minimum - 1.5m. Jestem przekonany, że zrobił to złośliwie nie z innego powodu jak z tego, że jest pierdolnięty. No cóż, zawsze jakiś incydent musi być. Potraktujcie to jako ciekawostkę - przy Płoniach stał gościu z milicji, co łapał na prędkość tych co jadą ze Stargardu. Jakoś nie zainteresował tym, że jadę drogą (co mogę robić)! Powiem tak: pilnie jest potrzebna zapowiadana od lat obwodnica Szczecina do ul. Gdańskiej, która sprawi, że minie się Płonia i od razu wbija w Kijewo (DK10) a do tego momentu ma być S10. Wraz z nią liczę na infrastrukturę dla rowerów właśnie przez Kijewo, aby włączyła się w istniejące "coś" bo nie nazwę tego DDR wzdłuż ul. Gdańskiej: Została wydana decyzja środowiskowa dla S10 Szczecin Kijewo – Szczecin Zdunowo - infoludek.pl i Nowe odcinki S10 (TWOJERAIDO.FM). Mam nadzieję, że inwestycja jak najszybciej będzie wykonana bo jest pilnie potrzebna. Zresztą jak wiele innych poprawiających bezpieczeństwo przede wszystkim: rowerzystów. Gdy już wróciłem do Dąbia na znaną nie licznym ulicę gdzie jest ten obiekt - rokada, dłuższy czas musiałem tu poczekać nim zjawi się WG i MK. Potem ostatnie loty dronami w tych okolicach i czas się pożegnać! Do następnego. Wstępnie umówieni jesteśmy na 20.01. I teraz mam tylko nadzieję, że pogoda dla odmiany dopisze...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)