Dzisiejsza trasa była dość krótka. Pojechałem z rana na coś krótkiego, mało wymagającego. To było podyktowane dwoma czynnikami - po pierwsze, pogoda taka nie pewna, deszczowa i w ogóle, po drugie miałem w planie jechać dziś nad morze ;) Dokładnie do Międzyzdroi ale wcześniej był plan aby zajechać do Pobierowa - tam do jednego sklepu po coś ;) No to postanowiłem pojechać z rana, zrobić ok. 20 km. Coś niedługiego, nie wymagającego dość blisko. W bliskiej odległości. Wybór oczywisty, padło na miejski wojaż ;) Jak to jednak jest z takim miejskim wojażem to się dłuży i dłuży. Mieszkam w małej mieścinie i ciężko po niej zrobić 20 km. Postarałem się jednak, pokręciłem się po mieście. Najbardziej zależało mi pojechać po drodze nr 6 (E65). Już w środę (19.07) wiedziałem, że coś tam się święci. Nie wiem co za debile wydali takie polecenia ani co za debile je wykonują i po jaką cholerę to robią, no ale wzięli się wielcy myśliciele i debile za remont drogi nr 6, która idzie przez całą moją wioskę. Zerwano nawierzchnię drogi. Zrobiono przez to spore utrudnienia, korki - sygnalizacja świetlna wyłączona cały czas, no tragedia. Pojechałem aby mieć z tego materiał na bloga - więc kilka razy pokręciłem się po drodze nr 6. Spore utrudnienia tu są - jechać teraz to masakra. Ale najgorsze jest to, że ta droga była w dobrym stanie - w zasadzie żadnych dziur, kolein nic - DOBRY STAN - to po co to się robi !? A tam gdzie naprawdę drogi są w takim stanie - te drogi o których najczęściej piszę, głównie drogi gminne chodź zdarzają się także wojewódzkie to one nie są naprawiane. Na to pieniędzy nie ma. Nie ma też chętnych - ale tam gdzie takie inwestycje są niepotrzebne - tym bardziej w środku wakacji, gdy jest spory ruch nad morze... no po prostu Polska. Masakra.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 135
Trasa nr [łączna]: 220
Trasa nr [na blogu]: 134
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 12
W tym roku: 70
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 217 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 131 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 1363.41 km
Stan Licznika Końcowy: 1381.4 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 1431 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 1449 km
Maksymalna prędkość: 40 km/h
Przejechałem: 17.99 km
Przejechałem [msc]: 832.99 km
Przebieg roweru [rok]: 2832.44 km
Przebieg roweru [suma]: 8699.06 km
Przejechalem w 2017: 2832.44 km
Podroż dookoła świata (2017) 7.0811 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 21.7476 [%] km
Czas jazdy: 01:02:53 h
Czas Jazdy Suma (blog): 324:29:47 h
Czas Jazdy Suma (2017): 188:50:51 h
Czas Jazdy Suma (lipiec): 50:13:02 h
Czas Jazdy Suma (ever): 547:55:55 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 04:11:05 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:41:52 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:13 h
Średnia: 17.41 km/h
W trasie w dzisiejszym dniu tylko sobie pojeździłem po rodzinnym mieście i najbliższej okolicy - skupiając swoją uwagę głównie na remoncie drogi nr 6, co sprawia dodatkowe spore utrudnienia. Dopóki nie będzie drogi S6, cały ruch nad morze czy na Gdańsk kieruje się właśnie przez moją wiochę (cały ruch na Gdańsk lub na Szczecin) i są cyrki. Zresztą pogoda z dzisiejszego dnia (przynajmniej z rana) nie zachęcała do dłuższych tras. Było nie pewnie, szaro i dość wilgotno. W ogóle często jest teraz deszczowo i wilgotno co nie jest fajne. A nie chcę z powodów takich błahych zaniechać treningów - więc miejski wojaż po okolicy i po mieście ;) Nie udało mi się dziś nakręcić 20 km a tym bardziej więcej. W sumie to bardzo ciężko by było zrobić 20+ km po takim małym mieście, to oznacza, że muszę pokonywać drogi w okolicy naprawdę wiele razy aby takie km nabić ... no ale cóż - ta forma treningów też ma swoje dobre strony - szczególnie, że dziś gdy ruszyłem do centrum miasta utrzymywałem prędkość w okolicy 40 km/h (po prostej drodze!) żaden samochód mnie nie wyprzedził ! Niezły wynik!
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)