Dzisiejszego dnia wybrałem się uszkodzonym rowerem na ostatnie kilometry starego osprzętu (koła z piastą), kasety, łańcucha i nie wiedziałem, że także kolby - okazało się, że i ona się nadaje do wymiany. Ale po kolei, dzisiejsza trasa to nic innego jak po prostu test. Może nie od razu test, ale od połowy trasy. Gdyż nie chciałem bez potrzeby pakować roweru do samochodu - to zawsze jest problematyczne - po prostu mało miejsca w samochodzie, mały samochód i zawsze trzeba się namęczyć aby ten rower tam wrzucić - to wolałem już pojechać nim do tego Nowogardu. Przemęczyć się te 21 km. I zrobić wszystko i dopiero się zabrać w powrotną drogę. A związku z tym, że zależało mi na czasie i po prostu się źle jedzie, ciężko i w ogóle - postanowiłem pojechać po prostu prosto drogą S6 i jak postanowiłem tak uczyniłem. Teraz z rana nie zapowiadało się za ciepło co sprawiało, że nie jechałem od razu i nie byłem taki skory aby od razu skoczyć i jechać. Chmurzyło, się było nieco wiatru - i nieco chłodno. Wyjechałem z osiedla gdzie mieszkam, zrobiłem kilkaset metrów, zatrzymałem się, i naciągnąłem cienką bluzę bo jednak chłodno było. I w tej bluzie dojechałem już do Nowogardu. Dopiero po godzinie 12 zrobiło się bardzo ciepło. Wyszło słoneczko, wiatr ustał. Fajnie było. Sama trasa przebiegała spokojnie. Nie męczyłem się niepotrzebnie i zrobiłem sobie kilka postoi w między czasie aby odpocząć ;] I jadę dalej. Jak to na piątek przystało na tej krajowej 6-stce ruch spory w obydwu kierunkach. Mało tego to jeszcze budowa drogi S6 postępuje - co też powoduje pewne utrudnienia w ruchu, które są widoczne zresztą po trasie. Nie zważając jednak na te problemy pojechałem. Nie miałem ochoty jechać dłuższą trasą ale na około - wolałem tak po prostej pociągnąć i tak jak postanowiłem tak zrobiłem i tak pociągnąłem. Nie było jakiś dziwnych sytuacji. Na drodze jak na drodze, różne rzeczy mogą się zdarzyć, ale jakiś większych niespodzianek nie widziałem - spokojnie sobie dojechałem do Nowogardu - przed obwodnicą Nowogardu - tam kiedyś były bary itd. Taki większy parking, obecnie tam ruina jest - przez budowę S6 wszystko zburzono. Póki co jest tam duży śmietnik - jechałem przez ten parking w trasie z 19.05.2017 gdy jechałem na Goleniów to wjeżdżałem na ten parking. Wtedy był też piątek, i też stała tu policja. Nie wiadomo czego oni tu szukają no nie mniej byli tu, minąłem ich i pojechałem dalej na samą obwodnicę skąd wjechałem już do miasta. W środku miasta Nowogard, na skrzyżowaniu ze światłami w stronę Kamienia Pomorskiego (droga nr 106) trwał właśnie jakiś duży remont. Na miejscu pracowała koparka. Wyminąłem ich jednak korzystając z ostatnich sekund zielonego światła do przejechania i pognałem dalej w stronę Dworca Głównego PKS - bowiem do tamtego serwisu się wybierałem. Zajechałem tam na miejsce i wkrótce rower poszedł w naprawę. Chciałem go dziś odebrać aby dziś nim jechać. Zostało wymienione tylne koło, manetka oraz przeprowadzona regulacja. Po tych zabiegach okazało się, że nie da się przerzucać biegów bo i tak łańcuch się w połowę zagina i cuda się dzieją. To oznaczało w konsekwencji wymianę kolby a po niej ponowne wyregulowanie przerzutek. Tylko wymiana kolby nie poszła w parze z wymianą suportu co nie jest dobre jak dla mnie bo uważam, że ten suport może być walnięty. Ale te wnioski dopiero mają nadejść.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 107
Trasa nr [łączna]: 192
Trasa nr [na blogu]: 106
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 14
W tym roku: 42
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 189 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 103 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 1271.89 km
Stan Licznika Końcowy: 1322.09 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 32 km/h
Przejechałem: 50.2 km
Przejechałem [msc]: 612.89 km
Przebieg roweru [rok]: 1183.55 km
Przebieg roweru [suma]: 7050.17 km
Przejechalem w 2017: 1183.55 km
Podroż dookoła świata (2017) 2.9589 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 17.6254 [%] km
Czas jazdy: 02:59:40 h
Czas Jazdy Suma (blog): 222:40:41 h
Czas Jazdy Suma (2017): 87:01:45 h
Czas Jazdy Suma (maj): 41:17:29 h
Czas Jazdy Suma (ever): 446:06:49 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:56:58 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:04:20 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:04:52 h
Średnia: 16.83 km/h
Teraz gdy już rower był naprawiony. Było już po południu, ciepło, słonecznie i fajnie - udałem się w drogę powrotną rowerem. Minąłem połowę miasta Nowogard i nieco większy ruch samochodów, jaki zaczął się tworzyć i skręciłem w lewo na skrzyżowaniu ze światłami na drogę 106 (Kamień Pomorski) - rozważałem czy nie pojechać do Golczewa i stamtąd wrócić drogą 108 do siebie - ale nie. Skręcić tu skręciłem ale na wyjeździe z miasta pojechałem starą drogą na Szczecin - obecnie to taka techniczna droga - i nią minąłem całe miasto i wyjechałem na drodze do Truskolasu. Przez tamte wsie czyli droga na wieś Miętno. I co się okazuje - tam jakieś poszerzenia drogi będą czy coś - bo cała droga od końca Nowogardu do samej wsi Miętno jest rozkopana po bokach, stoją słupki i będą tu przeprowadzone jakieś prace. Chętnie się przyjrzę co ma z tego wyniknąć. Ta droga jest w bardzo złym stanie - dziura na dziurze. Ale możliwe, że te inwestycje mają mieć coś wspólnego z rozbudową drogi S6 (na razie S6) obejmuje tylko zakres obwodnicy Nowogardu - to może będzie to jeszcze lepiej połączone z obecną obwodnicą Nowogardu - a całość jest przemyślana pod dalszą rozbudowę miasta bo ta rozbudowa na pewno będzie następowała. Zresztą to naturalny proces, że każde miasta się rozwijają, są coraz większe. A do tego szczególnie po 2010 r. Mamy do czynienia z ogromnym przyrostem samochodów na drogach co z kolei sprowadza się do konieczności dalszego rozwoju infrastruktury drogowej - autostrad, dróg ekspresowych czy innych dróg lokalnych, mających ułatwiać przejazdy między kolejnymi wsiami czy powiększającymi się dzielnicami miast - szczególnie na tych obszarach dookoła miast, które do tej pory jakoś szczególnie rozbudowane nie były. No nie mniej tu się coś dzieje i z pewnością nie raz będę tu jechał to będę miał ogląd sytuacji co tu się dzieje i jaki ma to związek z postępującymi pracami nad budową drogi S6. I tak minąłem już Miętno i nie daleko dalej przystanąłem na mały odpoczynek. I już wiedziałem, że mój główny problem z rowerem nie ustał. Wciąż pojawia się wrażenie, czy nie wrażenie, że idzie ciężko, że coś ciężko idzie - ciężko się jedzie. I mało tego to mam dziwne skojarzenie z tym tylnym kołem. Na początku taka zmiana w ogóle, że nie pedałując tylna piasta tak cyka. Co obrót jest: cyk-cyk, i znów cyk-cyk. Moja poprzednia piasta na starym rowerze się tak nie zachowywała. A jeszcze dziś prawie cały dzień nic nie jadłem itd. Naczekałem się nim zostanie zrobiony ten rower i mijało na to wiele godzin. I trochę mnie głowa dziś boli to pewnie przez to byłem bardziej wyczulony na te hałasy z roweru ;) Tak to ładnie ujmę, do których nie byłem przyzwyczajony. Nie mniej z tego co się zdążyłem zorientować to normalna praca piasty. Cóż, nigdy się z taką nie spotkałem gdyż moje poprzednie koło z poprzednią piastą takich efektów nie dawało. Minąłem już piękne znane mi dobrze z wielu wyjazdów tereny - taka fajna droga, dookoła pola, drzewa którą dojechałem i minąłem wieś Wierzchy a później znalazłem się już przy samym Truskolesie, z którego zostało mi dosłownie kilka kilometrów drogą 108, której każdy centymetr znam już na pamięć. W końcu ile ja razy jeździłem tą drogą na Golczewo. Większość moich tras się tak zaczyna bo to moje ulubione tereny do jeżdżenia ;) I dojechałem. Chociaż jestem średnio zadowolony z zakupów. Wygląda na to, że nie było potrzeby zmieniać piasty ani tylnego koła a główny problem, że ciężko się kręci pozostał. Prawdopodobnie to suport. Chodź w serwisie majster jest innego zdania. Ale co on tam się zna, co on może powiedzieć jak pokręci kołem na stojaku czy zrobi kilkaset metrów dookoła swojego sklepu tym rowerem to co on może poczuć, że jest coś nie tak. Jakby pojechał tak jak ja w jakąś dłuższą trasę to by szybko mógł zauważyć, te różne problemy.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)