26.11.2021
Jazda nr: 946

Tagi: wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest konsekwencją mojego wyjazdu z dnia 14.11: Oszukana "70-tka". Postanowiłem wtedy, że jeszcze w tym roku kalendarzowym gdy może skończę trochę szybciej swoją pracę w szkole to podjadę tu za dnia aby porobić fotki ;) Dzisiaj miałem na to szansę, skończyłem w miarę szybko. Jeszcze przed 15 byłem w domu. Ale nim się obrobiłem, na szybkiego jeszcze coś zjadłem przed wyjazdem i wyjechałem - niestety mimo, że robiłem co w mojej mocy, nie zdążyłem za dnia dojechać do tego Skrzydłowa. A miałem taką na to nadzieję, zabrakło mi gdzieś dosłownie z 15 min. Ale sam dojazd to nie wszystko, aby się tam rozejrzeć i porobić parę fotek potrzebowałbym kolejnych 15 min. Więc jestem gdzieś tak z 30 min w plecy. Wobec tego jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest jechać tam w weekend. Nie da się inaczej bo to oznacza, że w najgorszym razie musiałbym wyjechać o godzinie 14:30. A to będzie trudne. Ewentualnie musiałbym wyjechać ok. godziny 15 ale w dniu gdy jest bezchmurne niebo, świeci słoneczko. Wtedy miałbym szansę na taki rozsądny dojazd. Dzisiaj tej szansy nie miałem i się po prostu nie udało dojechać za dnia, na miejsce dawnej firmy w Skrzydłowie. Już tu przyjeżdżałem ją zwiedzać: Szlakami historii. Na ostatniej trasie, wspomnianej już we wpisie Oszukanej 70-stce, okazało się, że te budynki skurwysyny wyburzyli. I nim zabiorą te gruzy, te dowody chciałem porobić zdjęcia. No ale to koniecznie za dnia. Co to takie foty po nocy. Po nocy to mogę stąd wracać a nie tu jechać. Miałem nadzieję, że dzisiaj się uda ale nie. Gdybym wyszedł ze szkoły po 14 jak w sumie planowałem i już nic nie jadł tylko od razu się przebrać i jechać byłoby inaczej. I wtedy by się udało. A tak się niestety nie udało :(
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 951

  • Trasa nr [łączna]: 1032
  • Trasa nr [na blogu]: 946
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 17
  • W tym roku: 206

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1022 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 936 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 4255.81 km
  • Stan Licznika Końcowy: 4298.23 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 4298.6 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 16879 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 16921 km

  • Maksymalna prędkość: 33.3 km/h

  • Przejechałem: 42.42 km
  • Przejechałem [msc]: 591.66 km
  • Przebieg roweru [rok]: 8979.41 km
  • Przebieg roweru [suma]: 40990.77 km

  • Przejechalem w 2021: 8979.41 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 22.4485 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 102.4769 [%] km

  • Czas jazdy: 02:19:10 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2353:52:43 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 553:19:03 h
  • Czas Jazdy Suma (listopad): 34:37:26 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2577:18:51 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:02:12 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:41:10 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:31 h

  • Średnia: 18.31 km/h
Dzisiejsza trasa potwierdza często powtarzaną przeze mnie tezę, że mnie się w życiu przecież nic nie udaje. I chyba tak jest :( Nieudacznikiem jestem. Wiedziałem, znaczy: liczyłem się z tym, że może mnie się nie udać. I już w Pniewie wiedziałem, że za dnia nie dojadę. A mimo tego podjechałem do tego Skrzydłowa. To już w końcu niedaleko. Zrobiłem jakieś zdjęcie ale to bardziej symboliczne. Po prostu jest już za ciemno, nie wiele widać. Sprzęt który posiadam nie widzi świata tak dobrze jak ja go widzę, patrząc na niego. Pomimo tego, że jest już ciemno. Bardzo szybko robi się ciemno. To przez te cholerne zachmurzenie. Ledwo 16 mija a to już ciemno. Dość długo się z tym problemem męczę, to już będą z 3 tygodnie. I nie wyobrażam sobie jak mam jeszcze się z tym męczyć przynajmniej do końca Grudnia. Potem będzie już tylko lepiej. Tyle, że nim naprawdę się zrobi dobrze to trzeba będzie poczekać na miesiąc Luty. Więc nie pozostaje nic innego jak mieć nadzieję, że SzkołaZdalna+ powróci. Jest jedyną ucieczką przed tym co się dzieje. I zresztą, byłaby korzystna nie tylko dla pracowników szkoły. Byłaby korzystna także dla samych uczniów, którzy chodzą do szkoły już zbyt długo. A to powoduje, że im bardzo mocno zaczyna odwalać. Widzę to z każdym dniem. Tyle, że z każdym dniem powoli tracę nadzieję na to, że ZdalnaSzkoła powróci. Ta forma "przerywnika" roku szkolnego będzie w konsekwencji obowiązkowa. Zbyt wiele się już zadziało w umysłach młodych ludzi, aby taka forma kształcenia miała odejść całkowicie w nie pamięć. Nikt kto nie ma na co dzień do czynienia ze środowiskiem szkolnym tego nie zrozumie. To widać każdego dnia jak bardzo tej młodzieży odwala. A to uwidacznia się w dość poważny sposób poprzez np. regularne i coraz śmielsze niszczenie mienia szkolnego i samej szkoły. Lekcje zdalne w konsekwencji ten proceder by przerwały. A krótsze dni pracy nie byłyby tylko przywilejem nauczycieli, którzy jakby na to nie patrzeć i tak mają sporo przywilejów... A co do tego Skrzydłowa... Postanowiłem dzisiaj, że wrócę tu za dnia :) Wstępnie myślę, że zrobię to w najbliższą niedzielę (28.11) - zresztą w ostatnią Niedzielę Listopada. Ale jak to będzie to po prostu czas i tudzież życie pokaże...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa26listopada2021zdj1.jpgtrasa26listopada2021zdj2.jpgtrasa26listopada2021zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)