Trasa z dzisiejszego dnia a w zasadzie wieczoru - była krótka, ale za to fajna ;) W końcu jak wspominałem podczas mojej ostatniej trasy: Szybka trasa "20-stka" - każda z moich tras jest jakąś małą przygodą ;) - i nie ważne ile się kilometrów robi, ważne, że jeździ się regularnie. Wykorzystując obecną porę roku powracam do nocnych wojaży, których na dobrą sprawę po latach 2015-2016 nie robiłem, pozostały tylko wspomnienia.. W ogóle to w latach 2016 i 2017 w zimę, jesień i nocami mało jeździłem. W tym roku się rehabilituję ;) I trzeba korzystać z takiej aury, takiej pogody. Dzisiaj miałem w ogóle nie jechać, jakoś nie chciało mi się. Cały dzień spędziłem w Szczecinie. Późno wróciłem. Dłuży mi się ta droga na Szczecin, na której sporo niespodzianek. Otóż dopiero w tym tyg. prawdopodobnie wczoraj (13.11) otworzyli fragment S6 od obwodnicy z obwodnicą Goleniowa po Bodzęcin (z obwodnicą Glewic). Wspominałem o tym wydarzeniu we wpisie: Trasa na Szczecin. To był mój główny motywator zrobienia trasy na Szczecin - która de facto jest trasą na szlakach S6. Jednak w zeszłym tygodniu zmiany nie weszły w życie. Dopiero dzisiaj w życiu je widzę. Wprowadza się spory chaos, i problemy na szlakach - przez to podróż na Szczecin trwa dłużej niż zwykle, i jest bardziej męcząca. Mimo wszystko jednak poszedłem na rower. Gdy już wychodziłem z domu ściemniało się. Ruszałem w trasę przed godziną 17.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 321
Trasa nr [łączna]: 405
Trasa nr [na blogu]: 319
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 7
W tym roku: 134
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 400 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 314 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 9214.34 km
Stan Licznika Końcowy: 9228.73 km
Stan Licznika Końcowy2*: 9137.7 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8970 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8985 km
Maksymalna prędkość: 30.6 km/h
Przejechałem: 14.39 km
Przejechałem [msc]: 263.68 km
Przebieg roweru [rok]: 5675.6 km
Przebieg roweru [suma]: 16546.41 km
Przejechalem w 2018: 5675.6 km
Podroż dookoła świata (2018) 14.189 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 41.366 [%] km
Czas jazdy: 00:55:19 h
Czas Jazdy Suma (blog): 819:33:57 h
Czas Jazdy Suma (2018): 352:29:36 h
Czas Jazdy Suma (listopad): 15:19:36 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1043:00:05 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:11:22 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:50 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:33:11 h
Średnia: 15.7 km/h
Na dzisiejszą trasę miałem kilka pomysłów. Pierwotne zakładały przejazd przez lotnisko Makowice i powrót przez Czarne - Słudwia. Ostatecznie zdecydowałem się pojechać w stronę Wanierowa, by lasem przejechać pod kolonię Krężela i wrócić przez kolonię Sowna do drogi DW108 i wrócić do domu. Plan wcieliłem w życie. Był dzisiaj naprawdę ciepły wieczór. To miłe zaskoczenie bo dzień był chłodny. Ściemniało się a ja ruszyłem w trasę. Jeszcze na drodze DW109, którą zmierzałem w stronę Gryfic, by odbić z niej na Wanierowo wpadł mi do głowy świetny pomysł na tytuł dzisiejszego wpisu - który pierwotnie brzmiał: Cienie nocy - ołówkiem wyobraźni. Dopiero w domu myśląc nad tym co wymyśliłem wpadłem na lepszy pomysł - zastąpienia słowa ołówkiem na pędzlem.. Malownicza piękna noc roztoczyła przede mną swe oblicze, doświetlane nieśmiałymi spoglądnięcia księżyca na gminnej drodze w stronę Wanierowa. Tam zrobiłem przepiękne ujęcie - już gołych drzew, na tle chmurnego nieba.. To był wstęp do świata wyobraźni.. Dźwięków i obrazów jakie się nocami widzi. Dojazd do samej wsi Wanierowo przebiegał mi w towarzystwie ujadania psów. Dopiero za Wanierowem prócz ujadania psów, doszły głuche dźwięki stukania o blachy.. Lecz to mnie nie przeraziło! Pojechałem dalej! Dzisiaj i tak, w lasach mało czasu spędziłem. A jednak było fajnie :) Najfajniej jednak było jechać przez kolonię Sowna, gdzie widziałem Mućkę - stała przy drodze. Niestety na kamerce się słabo załapała. Gdybym jechał bliżej jej to może.. Pamiętacie Mućkę? Zapomniane drogi i S6. Co prawda nie mam na blogu jej zdjęcia, ale możecie mi na słowo wierzyć - urocza krówka ;) W drodze powrotnej (po DW108) - mijałem się ze świąteczną ciężarówką! To już wiem, że idą święta.. coraz bliżej święta, coraz bliżej święta ;) I koniec.. i tyle.. Kolejne piękne wydarzenie ino tylko wspomnieniem..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)