07.01 - 31.12.2018
Dzisiejszego dnia, ostatniego dnia 2018r. Przyszedł czas podsumować cały okres jazd na rowerze w 2018r. Do niniejszego podsumowania zostanie dołożony specjalny raport ogólny wraz ze statystykami itd. Podobny raport po raz pierwszy ukazał się w 2015r. Zostaną również upublicznione raporty z poprzednich dla porównania wyników, i zmieniających się wyników. Jedno jest pewne, jak na razie rok 2018 r. zapisuje się jako mój najlepszy rowerowy rok, sporo jazd, sporo kilometrów, udało się zrobić ponad 6 000 km /rok.
W minionym roku rowerowym, sporo jeździłem od początku roku. Chodź miałem swoje słabsze punkty, słabsze dnie, kilka porażek. Ale miałem też wiele sukcesów. Najważniejszy cytat, i morał z moich jazd jako całości, jest:
Miarą sukcesu jest suma porażek. Czym byłby pojedynczy sukces, gdyby nie był poparty wieloma porażkami? I tą pracą, pracą nad sobą i nad formą, czym pracuje się i działa cały rok. Myślę, że dobrze wykorzystałem czas jaki miałem dany, co pozwoliło mi zrobić w sumie bardzo dużo jazd (to jest w końcu 156 jazd), pokonać wyniki z ubiegłych lat, jeździć szybciej (poprawiły mi się średnie jazd), szczególnie po jeździe z 03.06. Chodź ten proces nie jest taki oczywisty, i nie jest widoczny od razu. Zbiegał się z cięższym dla mnie okresem do jeżdżenia jakim był czerwiec i lipiec minionego roku. Jednak z tej załamki wyszedłem, wróciłem do gry, zarówno ja jak i Aurelia, i razem budowaliśmy dalej naszą wspólną przyszłość i wspomnienia, które będą nam towarzyszyć do końca naszych wspólnych dni na tym świecie :) Gdy nasza droga dojdzie końca, będziemy razem pokonywali bezkres kilometrów, nieodkrytych tras, dzień po dniu, po wietrzność :) By jednak się tak stało, trzeba swoją przyszłość wypracować tu na ziemi, na czym myślę, że odpowiednio dużo z Aurelią pracowaliśmy. Mimo upadków, zawsze stawaliśmy i dążyliśmy do celów. Ten rok będzie dla mnie długo wyjątkowy. Piękna pogoda, utrzymująca się przez większość dni w roku. Upalne, ciepłe lato :) I łagodna zima. To pozwoliło spędzać chwil na trasach, jeździć ile się da. I tak czyniliśmy. Mimo wszystko czuję jednak pewny niedosyt. Najgorzej wypadł Styczeń w moim rozrachunku. Zacząłem jazdy w Styczniu dopiero 7.01. I w samym Styczniu zrobiłem tylko kilka jazd. Mam nadzieję, że w kolejnych latach trend się poprawi :) I będzie tylko lepiej. Wspomnę jeszcze o ważniejszym wydarzeniu z tego roku: udało mi się pokonać mój życiowy rekord jazdy w ciągu dnia z 206 km na 210 km :) Różnica mała, aczkolwiek, to moja druga 200 km trasa w życiu, i obietnica piękniejszych chwil, z jeszcze dłuższymi trasami w kolejnych latach :) W tym podsumowaniu roku na rowerze, zostaną zaprezentowane 30 najpiękniejsze zdjęcia z sezonu 2018r., które do tej pory nie były prezentowane :)
Zapraszam również do zapoznania się z rowerowymi raportami od 2015r
Kliknij na wybraną datę !:
Łączna statystyka za
2018r.:
- Liczba jazd w 2018r: 156
- Przejechane [km] w 2018r: 6277.18 km
- Podroż dookoła świata w 2018r: 15.6930 [%] km
- Czas jazd w 2018r : 389:12:45 h
- Średnia jazd w 2018: 02:28:45 h
Wybrane zdjęcia z tras rowerowych, minionego roku. Zdjęcia do tej pory nie były publikowane :)
21.01.2018 - Oznaki zimy, której w tym roku było mało. Coś jednak w tych zimowych krajobraz jest :)
09.02.2018 - Kolejny przykład pięknych zimowych krajobrazów. Czy nie jest tutaj przepięknie? :) Nic tylko siedzieć z kubeczkiem gorącej czekolady (lub rumu) wg uznania ;) I przyglądać się w objęciach ukochanej osoby, takim pięknym zimowym krajobrazom :)
07.04.2018 - Ognisko, jeziorko i koniec pięknego dnia, rozpoczynająca się wiosna... Pełne nadziei serca i umysły...
time where did you go?.
20.04.2018 - Dość wyraźne oznaki wiosny. Pamiętam tę chwilę, te zdjęcia, te czasy jakby to było dzisiaj. To moje wiosenne trasy "50-tki", i te przepiękne jasno zielone listki na drzewach. W późniejszych miesiącach te liście stały się tak poważnie zielone, i utraciły swój blask i urok.
03.05.2018 - Samolocik <3.
05.05.2018 - Przepiękny wiosenny epizod. Wyraz indywidualności. Skoro wszyscy są zieloni, to nie znaczy, że ja też muszę :) Wiecie co mnie jednak wkurwia? Te zdjęcie jest zrobione koło Mechowa w gm. Świerzno. Od 2017 r., wycina się tu masowo drzewa. I z pewnością pozbawieni godności, czci, bezmózgie kurwy, bez wahania wyrżnęli by te drzewa. By ich blask, ich piękność, nie zagościła już w kolejnych latach. Ja po prostu bym takich. Ale na to są paragrafy i to z K.K.
07.05.2018 - Wieś, zapach rzepaku, i jeszcze raz wieś <3
25.05.2018 - To jest leśny piesio. Zobaczcie jak szuka jedzonka noskiem :D Słodki jelonek prawda? :) Wiecie co mnie jednak wkurwia? Znajdzie się wielu bandytów, co wybija i to masowo takie zwierzyny. Szczególnie w niszczonych przez ludzkie ścierwo okolicach lasów w Truskolesie, Golczewie, Świerznie i wszędzie indziej.
30.05.2018 - Burzowa aura :) Kocham burze <3
03.06.2018 - Berlin, plac Aleksandrowicza :) Aż tu mnie przywiało..
10.06.2018 - Plażing :D Plaża, lato, słońce, dziewczyny. A nie - to inaczej szło:
sunshine, lollipops and rainbows :D
26.07.2018 - Piękne trasy, wiejskie klimaty i pracujące na polu kombajny. Podobno to nie jest wyraz normalności, że lubię kombajny na polu. Ale co zrobię, że się mnie podobają. Kombajny <3
26.07.2018 - A to piękne ujęcie Aureli z tego samego co kombajnów :D Aurelia żegna miniony dzień. Żaden następny nie będzie już taki sam.
15.08.2018 - W minionym roku, ważny był dla mnie projekt: "na szlakach S6". To zdjęć ze szlaków S6 nie mogło zabraknąć :) - Żabowo.
15.08.2018 - Machina prac nad budową S6.
17.08.2018 - Cudny, piękny widok. Tego zdjęcia nie mogło zabraknąć :) Cała esencja wsi.. siano.. pola.. Eh, fajnie by było być znów dzieckiem i na wakacje przyjechać do Bullerbyn :))
23.08.2018 - Miarą udanego dnia, jest przywitać i żegnać go na tej samej rowerowej trasie :) To jest jednak bardzo rzadkie zjawisko. I dlatego bardzo cenne. Na tej trasie biłem mój życiowy rekord przejechanych kilometrów, i udało mi się osiągnąć wynik 210 km.
01.09.2018 - Wiejskie klimaty, i wiejska Mućka <333 Czy czegoś więcej do szczęścia trzeba? No mnie na pewno nie!
01.09.2018 - Przepiękny zachód słońca, w mojej rodzinnej mieście przy rzece Redze, gdzie przebiegać będzie eskapada szlaków S6 :)
03.09.2018 - Kum kum :D Mam wielką słabość do darów i cudów natury.. :)) <3
21.09.2018 - Według mnie najlepsze zdjęcie obrazujące jesień. Takie subtelne.Przez co okazujące znacznie więcej niż kolorowe zdjęcia, mieniących się barw jesieni. Te jest bardzo subtelne a przy tym takie wyraziste i znaczące.
12.10.2018 - Jesień i jej barwyyyy.
20.10.2018 - Oj jak mi przykro. Tak na serio to nie jest mi przykro ;] Nie powinniśmy się cieszyć z czyjegoś nie szczęścia. Ale tutaj jest to usprawiedliwione. Popsuło się :)
28.10.2018 - Jedno zdjęcie wyrażające więcej niż tysiąc słów. To zdjęcie, swoisty obraz i przekaz, z mojego ulubionego miejsca, które nawiedzałem jeszcze za lat szkoły średniej (technikum). Jest po prostu cudowne i przepiękne <3
05.11.2018 - Jesień to bardzo smutna pora roku. Mnie się zawsze kojarzy z przemijaniem, odchodzeniem, i utratą czegoś. Nie inaczej jest w tym wypadku. Te zdjęcie będzie mi przypominało o końcu mojej drogi jako Studenta. I jak na ironię, byłem w drodze na uczelnię, by rozpocząć kolejne dni nauki na 5 roku studiów.
14.11.2018 - Cienie nocy, pędzlem wyobraźni! :)) Przepiękne ujęcie, podkreślające rolę wyobraźni w kreowanym świecie, i w życiu. Rolę często pomijaną, i zapominaną..
18.11.2018 - Na zdjęciu Aurelia z kolegą. Przy pałacu w Iglicach. W miejscu historii, w pięknych stronach Pomorza Zachodniego, które warto by było zwiedzić, ze względu na swoją niepowtarzalną i unikalną atmosferę, jaką prezentuje wieś Iglice.
18.11.2018 - Na tym zdjęciu sam Pałac w Iglicach. Póki jeszcze jest, póki jeszcze się trzyma. Relikt przeszłości, zapomniany, opuszczony, i przede wszystkim zaniedbany.
05.12.2018 - Podsumowanie moich Szczecińskich wojaży! W tym roku przede wszystkim często bywałem nad morzem, oraz w Szczecinie. Wydarzenia podzieliły się na dwa niezależne okresy. Do Października często bywałem nad morzem z Aurelią. Od Października w Szczecinie :) A to właśnie panorama Szczecina, na Łasztowni.
31.12.2018 - Ostatnie zdjęcie, z ostatniej trasy w tym roku. Pożegnanie zarówno dnia jak i roku. Ostatni zachód słońca w 2018 roku..