20.10.2018
Jazda nr: 308

Tagi: tr20stka, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa chodź nadal krótka jest kontynuacją mojego powrotu do formy rowerowej po kilku dniach choroby, która wykluczyła mnie z normalnego życia o czym wspominałem w poprzednim wpisie Po chorobie? z dnia wczorajszego. Już wczoraj zaplanowałem sobie, że się przejadę dzisiaj na trasie "20-stce" i plan wcieliłem w życie. Chodź to taka smutna trasa :( Smutno wygląda świat w jesiennej aurze, która coraz bardziej roztacza się na świat. Ciężko to zaakceptować po długim, pięknym lecie pełnym wspaniałych przygód i wspomnień, ciężko zaakceptować czy w zasadzie pogodzić się z faktem, że to już jesień, wkrótce zima i wkrótce kolejny rok minie.. Coraz smutniejsze te życie, te chwile mnie się wydają. W moją dzisiejszą trasę 20-stkę wyruszyłem nieco inaczej niż zazwyczaj bowiem najpierw pojechałem w stronę Gryfic (droga dw109), i wracałem przed dw108.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 310

  • Trasa nr [łączna]: 394
  • Trasa nr [na blogu]: 308
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 123

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 389 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 303 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 8846.11 km
  • Stan Licznika Końcowy: 8863.96 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 8772.93 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8601 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8619 km

  • Maksymalna prędkość: 26.4 km/h

  • Przejechałem: 17.85 km
  • Przejechałem [msc]: 217 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5310.83 km
  • Przebieg roweru [suma]: 16181.64 km

  • Przejechalem w 2018: 5310.83 km
  • Podroż dookoła świata (2018) 13.2771 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 40.4541 [%] km

  • Czas jazdy: 01:11:33 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1021:18:51 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 797:52:43 h
  • Czas Jazdy Suma (2018): 330:48:22 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 14:08:54 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:34:19 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:41:22 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:34:26 h

  • Średnia: 15.08 km/h
Na dzisiejszej trasie mijałem smutną jesień, sam też byłem smutny trochę. Było szaro, chłodno. Znacznie chłodniej niż wczoraj. Tylko kilka razy się przejaśniło słonko za chmur. Na drzewach liści coraz mniej, tych pięknych kolorów jakie podziwiałem jeszcze z początkiem miesiąca jest coraz to coraz mniej. Najsmutniej i najbrzydziej zarazem jest w okolicy wsi Waniorowo, i na drodze polnej z Waniorowa w stronę Gardomina. Tutaj drzewa już prawie opustoszałe z liści. I z każdą chwilą, każdym podmuchem wiatru coraz bardziej łyse. Sam widziałem wiele spadających liści i co ciekawe wciąż spadające żołędzie czy kasztany Oo I sobie tak myślę, skoro te zjawiska pogodowe takie szybkie i gwałtowne, że nie dalej niż z końcem miesiąca nastąpią już ostatnie oznaki jesieni.. Moja trasa trwała sobie spokojnie, byłem pogrążony w takich właśnie myślach czy wciągu paru dni spadną wszystkie liście z drzew!? Czy nie bardzo.. Moje rozmyślenia przerwał jednak widok pracującego na dźwigu gościa jak mi się w pierwszym momencie wydawało przestępcy przed wsią Mechowo. Ja właśnie wyjeżdżałem z Mechowa na drogę nr 108 i miałem się kierować w stronę Sowna i Płot. I ten widok mnie zaniepokoił, zważywszy na to, że już w tym tygodniu bandyckie zachowania i wycinkę drzew w Sownie widziałem. A może kolejna wycinka się tu odbywa?! Na szczęście nie.. Po prostu zepsuła się ciężarówka.. przewożąca pocięte drzewo.. rozkraczyła się przed ostatnim zakrętem przed Mechowem. I zbierali te deski (dźwigiem) z samochodu na bok.. Przejechałem koło wydarzenia zaciekawiony, zrobiłem sobie pamiątkowe zdjęcie i ruszyłem dalej. Teraz moje myśli zmieniły nieco tory, już nie jesień była obecna w mych myślach a mijana sytuacja. To są tylko pocięte deski. Nic się złego nie stało. Ale jeżeli ten kierowca bez wyobraźni przewoziłby bale drewna?! To mógłby pozabijać wszystkich dookoła! Oczywiście nie wiem co tu się stało, nie widziałem tego, ale się domyślam zważywszy na lata obserwacji co się dzieje na tej drodze. Na pewno zapierdalał w najlepsze, i w końcu urwało mu przyczepę, na której trzymały się deski i proszę.. z balami drzewa byłoby gorzej - tragedia gotowa. Długo tu nie pozostałem, ruszyłem wkrótce dalej. Jeszcze w dniu wczorajszym obiecałem sobie, że jak dzisiaj pojadę to porobię kilka zdjęć z postępów prac nad budową obwodnicy Płotów od strony Sowna. I tak się stało - porobiłem kilka zdjęć. Ciekawa ciekawostka jest taka, że na DW109 przed Karczewiem widać już zarys budowanego ronda.. ;o Wciągu najbliższych kilku miesięcy sporo się w tych najbliższych moich stronach po zmienia. No i tak, wkrótce dojechałem.. a zdradzę jeszcze jeden mankament trasy. Zarówno dzisiaj jak i wczoraj (znowu) mi się źle jeździ Aurelią. Coś mi się dzieje przy przednim kole, i dziwnie się jedzie i na wprost, i skręca.. Taki problem nastąpił po zmianie opony.. na nową i opisywałem go po raz pierwszy na trasie: Makowice. Tak jednak być nie może.. idzie zima.. problemy z rowerem narastają.. zły znak, nadciągających i tak ciężkich czasów.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa20pazdziernika2018zdj1.jpgtrasa20pazdziernika2018zdj2.jpgtrasa20pazdziernika2018zdj3.jpgtrasa20pazdziernika2018zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)