Dzisiejsza chodź krótka trasa, robiona tak na ostatnią chwilę (wyruszyłem dopiero po godzinie 15), jest jak zresztą każda moja trasa jest - jakąś małą przygodą. Dzisiejsza mała Listopadowa przygoda wypadła w nieporównywalnie piękniejszych i przystępniejszych pogodo warunkach niż ubiegłoroczna trasa z analogicznego okresu: Makowice-Lotnisko z 12.11.2017 r. Było co prawda od rana pochmurno, co jest normalne w ostatnich dniach, unosi się taka gęsta mgła. I brak słońca, chodź dzisiaj z rana się słoneczko przejaśniło, pokazało kilka razy lecz szybko zanikło i powróciło dopiero przy zachodzie słońca, który towarzyszył mi od początku trasy 20-stki, gdy wyjechałem po godzinie 15, dynamicznie ruszyłem przed siebie. Wjechałem na drogę DW108, gdzie trwają prace przy budowie obwodnicy Płotów, i jechałem w stronę Mechowa. Wszędzie jest nie wiedzieć czemu mokro, wilgotne powietrze. Zdaje się, że dzisiaj w dzień nie padało. A jednak i w Płotach (koło mojego osiedla) i po całej trasie ziemia jest mokra, są kałuże. Nie mniej w niczym to nie przeszkadza. Nie czuć wiatru, jest ciepło. A ja cały czas utrzymywałem prędkość > 20 km/h.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 320
Trasa nr [łączna]: 404
Trasa nr [na blogu]: 318
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 6
W tym roku: 133
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 399 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 313 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 9196.45 km
Stan Licznika Końcowy: 9214.34 km
Stan Licznika Końcowy2*: 9123.31 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8952 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8970 km
Maksymalna prędkość: 31.3 km/h
Przejechałem: 17.89 km
Przejechałem [msc]: 249.29 km
Przebieg roweru [rok]: 5661.21 km
Przebieg roweru [suma]: 16532.02 km
Przejechalem w 2018: 5661.21 km
Podroż dookoła świata (2018) 14.153 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 41.3301 [%] km
Czas jazdy: 00:54:15 h
Czas Jazdy Suma (blog): 818:38:38 h
Czas Jazdy Suma (2018): 351:34:17 h
Czas Jazdy Suma (listopad): 14:24:17 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1042:04:46 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:24:03 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:38:36 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:33:30 h
Średnia: 19.88 km/h
Jeszcze przed Mechowem widziałem pierwsze oznaki zachodu słońca, które ostatecznie zobaczyłem przed wsią Gardomino. Wpierw jednak - nieco wolniej pokonałem Mechowo. Zależało mi na czasie, na średniej to w Mechowie wjechałem na chodnik - po chodniku szybciej jechać niż po "kocich łbach". Wkrótce Gardomino. Heeeh a miałem dzisiaj w ogóle się nie zatrzymywać ale nagłe pojawienie się czerwonej kulki na niebie, która zdaje się specjalnie dla mnie i Aureli wyszła.. no musiałem się zatrzymać i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie! :) I nadrabiać prędkością w dalszej części trasy. A nie było prosto bo tuż przed Gardomino po same Wanierowo - droga gruntowa.. mokra.. pod górkę, z górki, a jak nie to mocne ślady kół ciągnika robiące takie - trut trut trut.. tak się źle po tym jedzie, ale trudno. Prowadziły mnie fajne piosenki, które miałem na swojej playliście :) Najlepszą z nich miałem już za Wanierowem, to na niej przycisnąłem nawet po 23-25 km/h pod same skrzyżowanie z drogą DW109 - wykonanie Baciarów "Granica". Żeby jednak nie było na drodze DW109 mimo zmęczenia i tak ciągnąłem prędkością i ciągnąłem tuż przed Karczewiem miałem 27-28 km/h. I ta prędkość mnie tak pociągnęła, że wjechałem późnym czerwonym światłem na te zasrane wahadło za Karczewiem ;D przede mną wjechało, auto a ja za nim. I bylem już dosłownie na wyjeździe z wahadła - dosłownie z 20-30 metrów jak zaczęły samochody jechać :) No w sumie mogli pomyśleć, że wjechałem na zielonym i nie zdążyłem zjechać (a tak też mogło być), a, że to tylko dwa auta, no chwila i już mnie nie ma :P ;) Fajnie było dzisiaj, chodź cały dzień był do dupy. A i udało mi się pokonać trasę przed całkowitym ściemnieniem się, które dzisiejszego dnia nastąpiło o godzinie 1638 (a ja przed 1630) byłem już pod blokiem ;) To taka chamska sprawa z tą pogodą, wspominałem o niej (i widać to na mapce pogodowej) we wpisie: Moja Narnia.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)