Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie w strony trasy 20-stki, którą robiłem w wariancie dojazdu do Mechowa i powrotu przez Waniorowo. Wracając wstąpiłem do Narnii, w której już jakiś czas mnie nie było. A tak poczułem, że warto zajechać. I wstąpiłem chociaż na chwilę. Czuć powoli idącą jesień, zawirowania w pogodzie. Niektóre dni były takie ciepłe fajne a niektóre są jak dzisiejszy - chłodne z wiatrem. Dzisiejszy wyjazd to także test "nie naprawy" Aurelii. I taki smutny dzień. Smutno mi dziś. A jak smutno to zajeżdżam do Narnii tak robię od lat bo to takie moje miejsce... No w sumie dzisiejsza trasa to: smutek, chłodniejszy dzień a wraz z nią trasa 20-stka oraz test po serwisie. Niby gościu w serwisie nie wiele stwierdził ale lepiej się jedzie. Koło nie ma bicia - jak uważał, nie miało! To prawdopodobnie opona. A skoro jest lepiej - to może była źle założona? Skoro wkładał koło na centrownicę aby sprawdzić to musiał zdjąć oponę. Założył. Nie ma bicia, uczucia ani wizualnie nie widać, że "koło pływa". Wrażenie było takie, że to koło pływało ale to prawdopodobnie nie dotyczyło koła zaś opony. Chciałem sprawdzić również czy przerzutka wymaga regulacji i wg. majstra nie, nie wymaga.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1483
Trasa nr [łączna]: 1561
Trasa nr [na blogu]: 1475
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 127
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1547 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1461 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 23386.1 km
Stan Licznika Końcowy: 23407.71 km
Stan Licznika Końcowy2*: 23257.69 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 1795 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 1817 km
Maksymalna prędkość: 25.4 km/h
Przejechałem: 21.61 km
Przejechałem [msc]: 343.19 km
Przebieg roweru [rok]: 4248.82 km
Przebieg roweru [suma]: 60107.4 km
Przejechalem w 2024: 4248.82 km
Podroż dookoła świata (2024) 10.622 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 150.2685 [%] km
Czas jazdy: 01:29:52 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3604:00:01 h
Czas Jazdy Suma (2024): 263:30:06 h
Czas Jazdy Suma (sierpień): 21:05:36 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3827:26:09 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:55:03 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:04:29 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:49 h
Średnia: 14.57 km/h
Dzisiejsza trasa była krótka ale ważna, smutna ale ważna. Wraz z końcem sierpnia i ja odczuwam jesień... Byłem również na wspomnianym serwisie w Gryficach. Jednak nie wiele z niego wyniknęło. Aczkolwiek jedzie się lepiej. Nie ma już tego pływania tylnego koła. Jak się okazuje efekt był spowodowany oponą niż samym kołem. No chociaż tyle, że koło wydaje się lepsze i nie wymaga centrowania. I dobrze, bo trochę mnie Aurelia w tym roku kosztuje... Chociaż ten serwis nie był duży - tylko 20 zł. To tyle co nic. Jestem dopiero po chorobie. To moje pierwsze po chorobowe wyjazdy: Makowice: Po chorobie?. A dzisiejszy wręcz traktuję jako obowiązkowy z racji takiej, że po serwisie trzeba sprawdzić czy wszystko jest ok! A zresztą potrzebowałem się przejechać i wstąpić do Narnii by przemyśleć smutki. I niby czuję się lepiej, ale dzisiaj czuję, że chyba znowu mnie choroba dopada albo do końca się nie wyleczyłem albo bierze mnie na nowo - bo na nowo zaczyna mnie gardło pobolewać, męczy kaszel. Codziennie w mediach podaje się informacje o rosnącej fali zachorowań na tzw. srovida... Pewnie się zabawa rozkręca i tak będzie dwa razy do roku.. Nim nas wszystkich ostatecznie ta choroba wykończy. A swoją drogą ten srovid mógł jeszcze kilka dni poczekać i zaatakować wraz początkiem roku szkolnego :] A tak pewnie fala minie i nie obejmie tego jakże ważnego momentu. Szkoła. I kolejny rok szkolny, który czas zacząć.. A teraz jest tak wiele nie sprzyjających czynników - co dopiero upały po 30℃, a po nich przychodzą dni chłodne... I jak się dobrze czuć w taki czas, gdy pogoda jest taka nieprzewidywalna i są takie zawirowania? -> Upały a po nich ochłodzenie - TwojaPogoda.pl.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)