11.01.2024
Jazda nr: 1354

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa taka krótka aby się przejechać a potem sobie działać. Jest w końcu na plusie - mróz na nowo odpuszcza. Mimo, że na plusie jest jednak zimno. Było w dniu dzisiejszym +2℃ gdy wyjeżdżałem na trasę. Nowe zimowe widoki stawały się historią - aczkolwiek nie wszędzie. Miejscami ale to dosłownie miejscami było tak, że ten zalegający lód i śnieg nie zdążył stopnieć. A ostatnie dni bywały dość trudne przy wielostopniowym mrozie - również podczas dnia. W tegorocznej styczniowej edycji zimy nie było jednak mowy o dużych opadach śniegu i większych utrudnieniach na drogach z nim związanych. No chociaż tyle! Nawet droga koło mojego osiedla była przejezdna... A to rzadkość w takie trudne zimowe dni. No cóż, pomimo tego, że dziś zimno zaklinałem rzeczywistość, że nie jest tak źle. I korzystając z tego, że byłem po godz. 14 w domu a teraz ciut później zapada zmierzch... To zdążyłem się jeszcze za dnia przejechać robiąc ciekawą trasę - co prawda cykliczną - ale ciekawą. I tak się na tej trasie zamyśliłem, że zamiast jechać przez Słudwia i wracać przez Makowice to pojechałem na Makowice. Tak sobie pomyślałem: pojadę przez Słudwia. A wyszło tak, że znalazłem się koło dawnego Słoneczka w Płotach a obecnie budowanego nowego centrum handlowego, gdzie nic się od dawna nie dzieje...: Dawne SŁoneczko w Płotach zmieni się w galerię - superportal24.pl. Problem w tym, że jeszcze w 2022 r. widoczne postępy w pracach stanęły. Można było przypuszczać, że być może dzieją się wewnątrz ale raczej nie. To wygląda na porzuconą inwestycję. Nawet ruiny a nie drogi, przy Słoneczku nie zrobili po dziś dzień... Tragedia... No i to nie mniejsza tragedia jak postępujące problemy z pamięcią. Teraz to brzmi niewinnie. Miałem skręcić przy biedronce, pojechać na skrzyżowanie ze światłami i na Słudwia. A pojechałem prosto przed siebie... No ale co niepokojące takie zdarzenia się powtarzają... A piszę o tym ku pamięci, bo może to oznacza, że dzieje się coś nie dobrego? No albo taki zamyślony jestem... Trudno powiedzieć...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1362

  • Trasa nr [łączna]: 1440
  • Trasa nr [na blogu]: 1354
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 6

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1427 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1341 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 19267.3 km
  • Stan Licznika Końcowy: 19286.1 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 19166.7 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 31745 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 31764 km

  • Maksymalna prędkość: 29.7 km/h

  • Przejechałem: 18.8 km
  • Przejechałem [msc]: 127.19 km
  • Przebieg roweru [rok]: 127.19 km
  • Przebieg roweru [suma]: 55985.77 km

  • Przejechalem w 2024: 127.19 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 0.318 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 139.9644 [%] km

  • Czas jazdy: 01:05:48 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3349:56:37 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 09:26:42 h
  • Czas Jazdy Suma (styczeń): 09:26:42 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3573:22:45 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:34:27 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:34:27 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:34 h

  • Średnia: 17.35 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego w tą nieciekawą pogodę na pograniczu jesieni, zimy odbyła się na jednej z moich ulubionych tras cyklicznych. W tym konkretnym wypadku - Makowice - Słudwia. Niestety nie udało mi się przejechać przez Makowice w trybie incognito. Widział mnie wujek ze wsi. Oczywiście chciał abym zajechał na kawę. A mi dzisiaj nie po drodze do nich... Szczerze? To już parę lat temu przestałem tam regularnie jeździć. To zawsze było jednak takie "śliskie". Wiadomo jak to jest w rodzinach. No nie mniej w obliczu ostatniej tragedii (02.09.2023 r.) -> Komary: totalne opętanie. Może nie ma tak co patrzeć na przeszłość. Jednak prawda jest taka, że jest nie fajnie na dworze. Ja po ponad 20 min jazdy co dopiero się rozgrzałem. Nie chcę teraz kończyć rajdu. Zajdę tam i co? Niedługo będzie ciemno... A właśnie po to jadę teraz aby uniknąć jazdy po nocach... Więc powiedziałem wujkowi, że w weekend zajadę. No i trzeba będzie w weekend zajechać. A dzisiaj już spokojnie pojechałem dalej. Mijając częściowo pokryte śniegiem i lodem lotnisko w Makowicach. Wkrótce za wsią Czarne jechało mi się znacznie gorzej pędząc pod wiatr... Ciężko i gorzej... A najgorszy numer to wywinąłem za Dobiesławiem w stronę Słudwii. Tam pod dawnym wiaduktem wąskotorówki Płoty - Łobez, jest taki podmokły teren. Tam ciągle stoi woda, i jest tak jak jest... A ja tam wbijam na pewniaka a pod tym wiaduktem oblodzone! No jakimś cudem skończyło się bez wywrotki ale gdy już tam wjechałem i doszło do mnie co się odwala no nie było miło. A najgorsze jest to, że ZNOWU nie działa mi w pełni tylny hamulec w Aurelii. Od początku odkąd mam hamulce BR-T610 to przynajmniej z tyłu jest z nim problem, czyli od dużego serwisu z początku 2023 r.: Wietrzna Trasa na Brodniki & test napędu. Ładna próba. Prawie rok czasu. I bez hamulca co słabo działa nawet mimo wciśnięcia prawej klamki na maksa... I znowu tylne koło hałasuje i ma wyczuwalne drgania... Pewnie na dniach będzie musiało iść do naprawy bo tak dalej być nie może... Nowy rok a stare problemy. A w ogóle to dzisiaj taki nie ciekawy dzień. Kończy się kolejną spodziewaną ale ogromną tragedią... No ale o tym nic więcej wspominał nie będę. Wracając z trasy zajechałem jeszcze do paczkomatu odebrałem mój nowy zakup! O nim i pierwszych efektach pracy - mam nadzieję, że na dniach będę mógł napisać. Sprawiłem sobie drona DJ mini 3 PRO. Będzie fajnym uzupełnieniem aparatu Sony DSC HX350, czasem używanego szkolnego Nikona Z FC oraz mojego nowego telefonu Sony Xperia 1 V.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)