17.10.2023
Jazda nr: 1313

Tagi: narnia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa nadal krótka. Wracam "po chorobowym tygodniu" do formy: Po chorobowo.... A, że pogoda fajna. W zasadzie była fajniejsza nim z domu wyjechałem... To czemu nie? Wybrałem się na ten rowerek - a gdzieś blisko, nie daleko to wybór padł na coś oczywistego jak Narnię. Jest w miarę bliska, nie wiele dalsza od pokonanej wczoraj trasy. Jak byłem jeszcze w szkole to często się przejaśniało. Słońce na niebie górowało a to w ogóle sprawiało, że jest ładnie... I dlatego chciałem jechać! A nie zdążyłem wyjechać w zasadzie z domu i już się zachmurzyło... To jednak nie zmienia tego stanu, że jest przyjemnie i ciepło. I można było się przejechać nawet kawałek drogi przez moją Narnię. Nie miałem w sumie większych planów na dzisiaj to mogłem pojeździć ale nie ma co tak od razu szarżować. Jednak po tej chorobie jestem padnięty, mam mniej sił. Nim wrócę do formy to kilka dni minie. Zresztą nadal mam kaszel i odkrztuszanie.. Więc tak powoli, powoli... I wrócę do formy! A z drugiej strony za wiele na to czasu nie ma, gdyż zbliża się wielkimi krokami termin 55k km z Aurelią. I prawdopodobnie już na te Kaszuby, w stronę Kościerzyny nie pojadę. Wstępnie myślałem aby na 55k km z Aurelią wobec tego zrobić trasę przy jeziorach w Czaplinku. Tam też jest pięknie. A jeszcze w jesiennych barwach... :3 Byłoby naprawdę pięknie i romantycznie. No ale jak będzie to czas pokaże. Planowałem to dopiero na weekend. Więc na razie trzeba cały tydzień przetrwać aby zobaczyć co z tego wyniknie.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1320

  • Trasa nr [łączna]: 1399
  • Trasa nr [na blogu]: 1313
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 153

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1387 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1301 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 18251.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 18265.23 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 18145.83 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 30728 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 30742 km

  • Maksymalna prędkość: 26 km/h

  • Przejechałem: 14.13 km
  • Przejechałem [msc]: 111.34 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5910.68 km
  • Przebieg roweru [suma]: 54964.93 km

  • Przejechalem w 2023: 5910.68 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 14.7767 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 137.4123 [%] km

  • Czas jazdy: 00:53:52 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3280:16:01 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 395:34:13 h
  • Czas Jazdy Suma (październik): 07:02:21 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3503:42:09 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:10:24 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:35:08 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:06 h

  • Średnia: 16 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to taka krótka przejażdżka w coraz wyraźniejszych jesiennych barwach przez moją Narnię na kolonię Sowna i ostatecznie przez Sowno. Fajny ale krótki wyjazd. Nie ma co na razie przesadzać po chorobie aby nie było tak, że teraz przycisnę i zaraz będę znowu chory i kolejne dni zawalę. A tak może być, i tak się już zdarzało :( A jeśli chodzi o te barwy jesieni to nie są tak wyraźne jak w poprzednich latach. Mamy już połowę października... A te kolory tak leniwie się pojawiają. W poprzednich latach na drzewach było więcej barw. No ale co by nie mówić to drzew też było więcej. A teraz tego coraz mniej. I coraz smutniejsze te jesienie... Chociaż dzisiaj na trasie tak nie myślałem. Patrzyłem optymistycznie w zbliżającą się każdą chwilą przyszłość (no normalnie jak nie ja)... :) Także, krótka fajna trasa zaliczona. I byle do kolejnych do zbliżających się 55k km z Aurelią. A po kolejnym dystansie kolejnych "5000 km" z Aurelią, oczekiwanie na kolejne - w tym wypadku, w jubileuszowy rok (10-te urodziny Aurelii) - zbliżałby się dystans 60k km. To już naprawdę sporo. I swoją drogą już na ten moment sporo tras za mną - tylko opisanych na blogu mamy ich na dzień dzisiejszy ponad 1300... A w kolejnych dniach, miesiącach czy tygodniach pewnie ta liczba wzrośnie. Jednak teraz o tym nie myślę. Teraz skupiam się na najbliższym ważnym dla mnie wydarzeniu jakim jest 55k km przejechanych z Aurelią. Dzielą mnie od tego wydarzenia dosłownie ostatnie kilometry. A prawda jest taka, że gdybym nie zachorował to jeszcze w zeszłym tygodniu bym pojechał. I na dzisiejszy dzień byłbym już po tym ważnym wydarzeniu... A tak jestem dopiero przed nim.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)



Mapa przebiegu trasy :)