Dzisiejsza trasa jest taką standardową po południową przejażdżką ;) Dzisiaj z matką pojechałem na Makowice tylko. Więc niedługi wyjazd. W sumie nie zależało mi dzisiaj na długim wyjeździe, i po południowe godziny w tej zmianie pogody jaka trwa od początku tygodnia, nie są zbyt miłe. Szybko robi się chłodno, odczuwalna temp. mocno spada mimo, że wskazania są na poziomie +19℃, to jednak odczuwalna jest znacznie niższa co stanowi pewny problem na trasie. Szczególnie jadąc późnymi po południowymi godzinami, gdy wyjeżdżaliśmy było po godz. 16. A gdy się wróciło to było po godz. 20. Nastawał zmrok, a wraz z nim robiło się znacznie chłodniej.. Przyzwyczaiłem się do ciepłej, wręcz upalnej pogody i teraz będzie mi ciężko się przestawić na warunki jakie nastaną. A z drugiej strony i tak dzisiaj nie planowałem niczego dłuższego, ale znów nie planowałem przesiadywania na wiosce -.- Tylko raz dwa się przejechać i wracać, a wyszło jak zwykle. Na takie akcje to już nie ta pora roku.. Zbyt krótkie dni, zbyt szybko ciemno się robi i niezbyt przyjemnie. Większą trasę (coś koło 60 km, może wyjść) - planuję na dzień jutrzejszy tj. 26.08. Od zeszłego tygodnia miałem takie plany aby pojechać sobie na Maliniec czy Mołdawin. Gdzieś w te strony ;) I mimo planowanej przez cholerne prognozy pogody: niepogody, planów nie zmienię ;) I pojadę.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 665
Trasa nr [łączna]: 747
Trasa nr [na blogu]: 661
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 16
W tym roku: 141
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 738 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 652 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 4754 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 4773 km
Maksymalna prędkość: 32.7 km/h
Przejechałem: 18.99 km
Przejechałem [msc]: 1019.02 km
Przebieg roweru [rok]: 6208.11 km
Przebieg roweru [suma]: 28773.84 km
Przejechalem w 2020: 6208.11 km
Podroż dookoła świata (2020) 15.5203 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 71.9346 [%] km
Czas jazdy: 01:22:23 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1593:04:16 h
Czas Jazdy Suma (2020): 394:40:56 h
Czas Jazdy Suma (sierpień): 63:29:45 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1816:30:24 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:58:07 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:47:57 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:44 h
Średnia: 13.9 km/h
Także trasa z dnia dzisiejszego skromna. Na Makowice i z Makowic odbywał się dzisiaj spory ruch rowerzystów, także pracujących maszyn rolniczych - co wiąże się z pewnymi niedogodnościami jak zasyfiona gnojówą droga.. ;) Uroki wsi. Dochodzą do tego pewne aspekty blokujące lotnisko w Makowicach, pewnie wiecie o co chodzi (rury), dzisiaj jednak nie chcę podejmować tego tematu. Nie dawno go podejmowałem. Ileż można? ;) Nie ma sensu się w tym babrać - postawiłem na małą przyjemną przejażdżkę po lotnisku, i po zapomnianych na niej dróżkach. Wkrótce, to kwestia kilku lat, te drogi naprawdę będą zapomniane i nieprzejezdne - coraz mocniej wszystko zarasta, jest nieużytkowane. Ci niedzielni rowerzyści, co sobie przyjadą na lotnisko to co najwyżej po pasie się przejadą i tyle z ich jeżdżenia. A w te mniej uczęszczane zakątki to się nie wybierają.. A tam wszystko tak mocno zarasta, że wciągu najbliższych lat mało kto będzie pamiętał, że była tam w ogóle droga i da się tam wjechać. Oczywiście wszystkie drogi i pozostałe obiekty na Lotnisku swego czasu zwiedzałem w ramach cyklu: Na szlakach historii -
"Lotnisko w Makowicach" oraz Makowice-Lotnisko:
"trasa wielu tytułów". I jeśli będą w przyszłości takie możliwości to z pewnością o tych zapomnianych drogach, mało przejezdnych nie zapomnę. Wszyscy inni zapominają, nie jeżdżą tam.. I temu to tak wygląda.. Zresztą sami oceńcie po zdjęciach z trasy, że nie dzieje się zbyt dobrze. I niektóre drogi będą na zawsze zapomniane (zarośnięte) zresztą też. I fajnie, trasa a raczej miłe spotkanie rodzinne i pomęczenie zwierzaków na wsi ;) Kotkiii <3 Dobiegło końca, z końcem dnia bliżej godziny 20 wielu niedzielnych rowerzystów wybrało się na przejażdżkę na Makowice-Lotnisko.. A ja byłem w drodze powrotnej. Jak dla mnie to nie jest już pora aby jeździć. No jeszcze z miesiąc temu to ok.. Ale teraz? ;) To już pora iść spać, w końcu wkrótce się ciemno zrobi, i z każdą chwilą będzie coraz chłodniej i mniej przyjemnie..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)