W dniu dzisiejszym odbyłem następują trasę: pojechałem ulicą nr 108 do prawie samego Golczewa - na rondzie zawracałem to było takie małe kółko - niedługa fajna trasa. Miała być podczas niej o wiele gorsza pogoda niż była. Wyjechałem też dość późno w tą trasę (po godzinie 17), było już całkowicie ciemno i miało być mroźno związku z czym ubrałem się trochę grubiej, ale nie było tak źle. Było dość ciepło i przyjemnie. Tylko wyobraźnia mi trochę przeszkadzała - to ciekawa trasa, wiedzie wśród pól, lasów gdzie nie wiadomo co tam w tych lasach na nas się czai. Ciągle słyszałem coś w lesie, jakieś dźwięki, jakieś zwierzęta. Jest tutaj również bardzo wiele wiosek, więc ujadanie psów jest czymś co mnie nie opuszcza nawet na chwilę - nie zważając jednak na to ciągle gnałem i gnałem podczas tej trasy i dalej i dalej i to wcale wolno dziś nie jechałem. Nie czułem przy tym żadnego zmęczenia - było fajnie i przyjemnie - chętnie bym jeszcze więcej pojeździł tylko się spociłem nie potrzebnie a to przez to, że się za ciepło ubrałem - spodziewałem się po prostu gorszej pogody - tj na zdjęciu z pogody z dnia dzisiejszego ale rzeczywistość była całkiem inna (było kilka stopni na plusie), cieplutko - fajnie a ja się ubrałem jak na mrozy. To spowodowało, że dopadło mnie poważne przeziębienie związku z dzisiejszą trasą i tym co działo się w tygodniu - podczas którego uczęszczaniem jeszcze na ostatnie zajęcia na uczelni przed rozpoczęciem kolejnej (dla mnie już trzeciej) zimowej sesji. Nie mniej trasę wspominam miło, nie było już pod czas niej widać za wiele oznak zimy - na drodze nie, chociaż istniało ryzyko, że jak nocą spadnie temperatura to to wszystko tutaj po prostu zamarznie i będzie się bardzo źle jechało - nie mniej do tego nie doszło. Cała trasa to tylko asfalt i jakby nie lasy, pola nie widać byłoby w ogóle zimy. Podczas mroku fajnie wyglądał ten śnieg, dodatkowo księżyc oświetlał drogę - wymarzona pogoda na jazdę rowerem !
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 3
Trasa nr [łączna]: 89
Trasa nr [na blogu]: 3
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 3
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 89 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 3 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 0 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 4994.6 km
Stan Licznika Końcowy: 5029.8 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 31.4 km/h
Przejechałem: 35.2 km
Przejechałem [msc]: 67.7 km
Przebieg roweru [rok]: 67.7 km
Przebieg roweru [suma]: 3815.3 km
Przejechalem w 2016: 67.7 km
Podroż dookoła świata (2016) 0.1692 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 9.5382 [%] km
Czas jazdy: 01:30:07 h
Czas Jazdy Suma (blog): 04:18:08 h
Czas Jazdy Suma (2016): 04:18:08 h
Czas Jazdy Suma (styczeń): 04:18:08 h
Czas Jazdy Suma (ever): 227:44:16 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:26:03 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:26:03 h
Średni czas jazdy do tej pory: 01:26:03 h
Średnia: 23.47 km/h
Dzisiejsza trasa była bardo fajna - przyjemnie mi minęła, dość szybko także i nie była w ogóle męcząca. Jak widać ze średniej gnałem dość szybko dzisiaj - ale oczywiście cały czas delektowałem się tą super pogodą i chciałem czerpać aż najwięcej przyjemności z jazdy - w końcu o to tutaj chodzi ;)