06.05.2022
Jazda nr: 1018

Tagi: tr50stka, drzewa, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego dalej ambitnie mimo wszystko kontynuuje moje tradycyjne 50-tki. Raz w tygodniu nie powinno być to dużym obciążeniem. A tak się składa, że drugi tydzień z rzędu wypadała ona w piątek. I tak się złożyło, że teraz oznacza ta trasa większe wykorzystanie aktualnej długości dnia niż w poprzednich wyjazdach. Wyjeżdżałem grubo po godzinie 16. Już zbliżała się nawet 17 gdy jechałem. Więc te wykorzystanie długości dnia wydaje się wręcz idealne. Dzisiaj na ten przykład zachód słońca następuje o godz. 20:39. Mam więc do godziny 21 spokojnie czas aby porazić sobie z trasą. W końcu jest ten czas, że dni są naprawdę długie. Daje to spore możliwości, z których do tej pory tak śmiało nie korzystałem (przynajmniej w tym roku). Liczę na to, że jednak się to zmieni, że jednak ten epizod migrenowy odszedł na dobre. Ciągnął się on od zeszłej soboty (30.04) po wczorajszy dzień w zasadzie. Tak codziennie coś. Choć te pierwsze dni z poniedziałkiem (02.05) były najgorsze. Potem już nie było tak źle. I w końcu przeszło. Mogę wracać na rowerowe aktywności, które ostatnich dniach były zagrożone. A w tym tygodniu się tak składa, że wypadało mi najlepiej jechać w trasę właśnie dzisiaj - w trasę 50-tkę. W innych okolicznościach gdyby nie te postanowienie, pojechałbym na coś krótszego. Jednak pasuje mi dziś. Bo inaczej cokolwiek by się nie działo musiałbym w tą trasę ruszać w niedzielę. A tak. A tak niedzielny czas mam dla siebie. Oczywiście planuję jakąś aktywność rowerową. Nie musi być ona jednak tak wymagająca jak 50-tka. Bo tą udało mi się dzisiaj zaliczyć. I kolejny tydzień z głowy. Jednak tych tygodni do 01.09... jeszcze trochę będzie...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1024

  • Trasa nr [łączna]: 1104
  • Trasa nr [na blogu]: 1018
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 62

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1093 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1007 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 11 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 6680.02 km
  • Stan Licznika Końcowy: 6729.43 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 6729.8 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 19297 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 19346 km

  • Maksymalna prędkość: 29.9 km/h

  • Przejechałem: 49.41 km
  • Przejechałem [msc]: 217.85 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2174.71 km
  • Przebieg roweru [suma]: 43429.02 km

  • Przejechalem w 2022: 2174.71 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 5.4368 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 108.5726 [%] km

  • Czas jazdy: 02:51:55 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2514:51:35 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 143:57:24 h
  • Czas Jazdy Suma (maj): 12:57:29 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2738:17:43 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 04:19:10 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:19:19 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:21 h

  • Średnia: 17.34 km/h
Dzisiejszy wyjazd przyniósł piękną wiosenną pogodę. Było ciepło cały czas i nawet późnym po południem gdy już wracałem. A wtedy zbliżała się powoli godz. 20. A mimo to nadal było ciepło. I fajnie. I tak kolorowo na trasie. Choć miejscami słońce chowało się za chmurami jak to często bywa, na te późne po południe wyszło na dobre oświetlając kolorową wiosnę, która kwitnie dookoła. Nie jestem wstanie szczególnie w taką porę roku, gdy wszystko jest tak pięknie kolorowe co sprawia, że ludzie to takie skurwysyny? Co pcha ich do tego aby za wszelką cenę niszczyć przyrodę dookoła? Te niekontrolowane wycinki lasów na dużą skalę. Niszczenie ostatnich skrawków natury tylko po to aby postaiwć tam kolejne domostwa, by tylko zepsuć naturę. Po co nam łąki, kwiaty, lasy czy pojedynczo rosnące na otwartych przestrzeniach drzewa nie? Lepiej to wszystko wyrżnąć i zbudować kolejne osiedla domów. Coś nie zrozumiałego tak samo jak dalszy atak na lasy. Nie widziałem dzisiaj tych skurwysynów ale ich słyszałem. Gdy wyjeżdżałem na trasie już z Grabina i wjeżdżałem na drogę DW106 w stronę Golczewa to słyszałem ich nie malejące zaangażowanie do dokonywania kolejnych wycinek. Rżnęli las tuż przy skrzyżowaniu drogi DW106 ze zjazdem na Grabin. Nie widziałem ich, skrywały ich "jeszcze" rosnące tam drzewa. Ale tam się ukrywali. Choć byli w ukryciu to są na widoku. Tak samo jak widoczne są ich zamiary. Teraz już nie zgonią swoich nielegalnych wycinek na skutek wichur, które dawały się we znaki w Styczniu i Lutym 2022 r. Przeszły one w końcu do historii największych tego typu katastrof w historii pomiarów pogodowych. Nic jednak nie wskazuje, że tak niszczycielski żywioł nie powróci. A wraz z nim runie dziesiątki tysięcy kolejnych drzew. Kolejne tysiące zostaną w nieuzasadniony sposób wycięte. I nie będzie już nic. Teraz już nie zgonią tego na wichury, które miały miejsce 3 msc temu. Teraz "pracują" na nowy rachunek. I teraz nagle się okazuje, że ceny paliw nie są już przeciw wskazaniem do mordowania lasów - średnio w gminie Gryfice cena za ON (diesel) jest na poziomie 7,41-7,44 zł/L. Przy o wiele niższych stawkach okolice (6,99 - 7,04 zł/L) jeszcze w okolicach Marca / Kwietnia 2022 r. spotykałem się z absurdalnymi opiniami, że to ceny zaporowe. I nie opłaca się zrobić porządku w lasach po skutkach wichur. I nie opłaca się wwozić drzewa. Teraz gdy ceny są większe - nowa fala mordowania jednak się opłaca?!... Powiem tak, choć często o tym piszę. Ta historia nie może i nie skończy się dobrze. Tylko czekać do jakich tragedii doprowadzi ta bezmyślność w której tkwimy.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa06maja2022zdj1.jpgtrasa06maja2022zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)