25.05.2020
Jazda nr: 608

Tagi: AS, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest częścią większej strategii rowerowej, która niestety prowadzi mnie do czasów ku końcowi miesiąca. A chociaż z częścią planów chcę się wywiązać. W nadchodzący weekend mam w planach odwiedzić Poznań rowerem. A więc będzie okazja i szansa pojeździć po Poznaniu i okolicy. I pierwszy raz rowerem będę jeździł na ziemiach innego województwa ;) Moje dalekie plany i tak oznaczają, że do Poznania i tak chcę dojechać w całości (ok. 220 km najkrótszą drogą), ale na razie to sobie pojeżdżę po samym Poznaniu i okolicy. A z bliższych planów to mam w planie powtórzyć trasę z 2018 r.: Dookoła Zalewu Kamieńskiego. Ten plan chodzi za mną od kilku tygodni, zostawiłem to na koniec Maja, mając nadzieję na lepsza pogodę. A to niestety. Ani sytuacja życiowa ani pogodowa się nie poprawia i wszystko takie w kratkę jest. Jest jednak nadzieja, bo już w środę (27.05) ma być ładna pogoda, maksymalnie ponad 20℃, słonecznie i mały wiaterek. Sytuacja ulegnie pogorszeniu bliżej weekendu. Znowu pogoda, gwałtownie się będzie zmieniała. Związku z czym postanowiłem: SPRÓBOWAĆ w środę pojechać na objazd Zalewu Kamieńskiego. Oczywiście przygotuje się do wyjazdu w taki sposób, w jaki oznaczałoby, że tą trasę zrobię. Niczego jednak nie mogę sobie wmówić. Zawsze, a w szczególności w przypadku dłuższych wyjazdów trzeba mieć na uwadze to, że może się coś nie udać. Już nie mówię o sytuacji losowej, że się rower popsuje czy coś. Ale może się po prostu nie udać, zabraknąć sił, wiary.. Także założenie jest takie, że spróbuję i zobaczymy co z tego wyjdzie :) Drogę znam a to połowa sukcesu. I zobaczymy. Nie chciałem robić sobie dwudniowej przerwy rowerowej, to postanowiłem odpocząć przed trasą tj. 26.05. A dzisiaj po południu ruszyć w małą podróż. W planie miałem do zrealizowania Trasę 20-stkę. Tyle, że nie jechałem sam, jechałem z matką. A ona nie chciała wracać przed drogę DW109.. Więc dzisiejsza trasa mogłaby być co najwyżej taką oszukaną 20-stką, postanowiłem jednak nazwać wpis, w takiej sentymentalnej formie.. Tak mi jakoś smutno w życiu. Nic się nie układa..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 612

  • Trasa nr [łączna]: 694
  • Trasa nr [na blogu]: 608
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 13
  • W tym roku: 88

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 685 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 599 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 868.72 km
  • Stan Licznika Końcowy: 886.73 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 1939 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 1957 km

  • Maksymalna prędkość: 34.5 km/h

  • Przejechałem: 18.01 km
  • Przejechałem [msc]: 626.61 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3332.23 km
  • Przebieg roweru [suma]: 25897.96 km

  • Przejechalem w 2020: 3332.23 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 8.3306 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 64.7449 [%] km

  • Czas jazdy: 01:45:17 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1414:00:13 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 215:36:53 h
  • Czas Jazdy Suma (maj): 41:10:33 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1637:26:21 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:10:03 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:27:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:38 h

  • Średnia: 10.29 km/h
Dzisiejszy wyjazd był w miarę sympatyczny, choć jak dla mnie za spokojny, za wolny. Mimo, że wczoraj się po jeździe zmęczyłem to dzisiaj rozpierała mnie siła. Pogoda była taka sobie tego po południa. Słonecznie, nie za ciepło i trochę wiał wiaterek. Nie przeszkadzało to jednak w jeździe. Były inne gorsze sytuacje na trasie. A mianowicie dość spory ruch aut, głównie ciężarowych na drodze DW108 w stronę Golczewa. Większy ruch i szarżowanie niektórych aut to dość negatywny wizerunek, który utwierdza mnie w przekonaniu, że remontowanie, przebudowywanie dróg to zło i nie powinno do tego dochodzić. Najbardziej przeszkadza to, że na drodze DW108 nie ma ścieżki rowerowej w stronę Golczewa. A byłoby gdzie ją zrobić - a np. w miejscu dawnego połączenia kolejowego, które szło właśnie do Golczewa i potem dalej. Piękne dawne czasy, gdy jeździło się pociągami, a samochodów na drogach nie było. W ostatnich tygodniach można było trochę odpocząć od aut. Te jednak niestety znowu powracają na drogi i to coraz śmielej. Coraz większy ruch aut, głównie ciężarowych ale także i innych i zwiększają się niebezpieczne sytuacje, których jest bez liku. Na dzisiejszym 6 km przejeździe przez drogę DW108 kilka sytuacji wypunktowałem. Choć najgorzej było na przebudowywanej (co uważam, za przestępstwo i prowokowanie poważnych wypadków) drodze DW109. Tam jeździłem dzisiaj samochodem do Gryfic, i to co tam się dzieje to jest jakaś masakra! Nie można dopuścić aby taki sam los spotkał, drogę DW108, która swoją drogą jak na wojewódzką jest w opłakanym stanie - szczególnie na odcinku do Mechowa. Coraz większy ruch i coraz więcej dziur w drodze.. Na szczęście dalej było już spokojniej, trasa zmierzała przez Mechowo do Wanierowa i powrót boczną drogą, przez takie kamienne płyty.. Niestety dość powolna to była jazda, w tej wiejskiej atmosferze, która przywoływała u mnie wiele wspomnień. Przecież w dzieciństwie często tu bywałem, jak nie na rowerze to pieszo.. I wciąż tu bywam, wciąż te strony odwiedzam.. Ciągnie mnie jednak do miejsc, z których pochodzę, w których uformowała się moja tożsamość, do miejsc w których swych dni doczekam.. Smutno mi nie mniej jakoś się robi, widząc wiele zmian jakie dokonują się w otaczającej mnie rzeczywistości, jak przez kolejne ludzkie ingerencje, i przez nieustannie trwające ludzkie historie, zmienia się świat który pamiętam i który znam tyle lat..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa25maja2020zdj1.jpgtrasa25maja2020zdj2.jpgtrasa25maja2020zdj3.jpgtrasa25maja2020zdj4.jpgtrasa25maja2020zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)