Trasa z dzisiejszego dnia była już moja typową drogą ("20-stka"), ulubiona trasa na niedługie wyjazdy. Dzisiaj jednak nie było tak wesoło jak mogło się wcześniej wydawać. Miałem więcej ambicji co do dzisiejszej trasy, o ile czasowo nie wypada to źle, to jeszcze pogoda mimo wszystko nie dopisała. Wydawało się, że jest fajnie, ciepło i w ogóle tak zajebiście. Ale tu podkreślę: tylko się wydawało. Więcej słońca za oknem wiosny nie czyniło z dzisiejszego dnia, było chłodno a wszystko przez bardzo silne podmuchy chłodnego wiatru. Takie warunki idealnie utrudniały jazdę. Nie było czuć tego od razu. Na początku trasy - ruszyłem na drogę nr 109 i pojechałem nią w stronę Gryfic, zjeżdżając do miejscowości Wanierowo. O ile na drodze na wprost do Gryfic nie czuć było wiatru ani nic - w porządku było - miałem z wiatrem, to już na tym kawałku drogi do Wanierowa było nieco gorzej. Po drodze zastanawiałem się czy ta polna droga z Wanierowa do Gardomina będzie przejezdna. Nie jeździłem tędy w tym roku jeszcze - miałem taką nadzieję z tego względu, że na polach tego śniegu i lodu jest mało to czemu miałoby być na tej drodze. No nie mniej nieco się myliłem - wyjeżdżając z Waniorowa na polną drogę w stronę Gardomina była ona nie przejezdna. Skuta lodem, śniegu - i tak było do mniej więcej połowy drogi - w drugiej połowie miejscami trochę lodu i śniegu, w zasadzie dało się przejechać i ładnie, nawet błota nie było. Od strony wsi Wanierowo było zdecydowanie gorzej, od strony wsi Gardomino wręcz przeciwnie - droga była przejezdna. Nieco mnie denerwuje ta nie jednoznaczność pogody i tej całej odwilży - bo po co znika śnieg z samych pól, skoro na drogach gdzie potrzeba by była aby zniknęła jest i jest jej dużo :< A ten kawałek drogi był istotnie męczący do przejścia - sam lód, szklanka, wcześniej jeszcze głębokie ślady opon ciągnika i nawet nie szło się przyjemnie. Póki szedłem tą drogą osłaniały mnie drzewa nie było czuć silnego wiatru - który dawał się we znaki już na drodze Gardomino-Mechowo a dalej z Mechowa do mnie, po drodze 108 to było już bardzo męczące. Miałem ciągle pod silny wiatr, było chłodno - bardzo chłodne i ostre powietrze. Nawet kominiarka nie za bardzo pomagała.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 71
Trasa nr [łączna]: 156
Trasa nr [na blogu]: 70
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 2
W tym roku: 6
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 153 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 67 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 223.17 km
Stan Licznika Końcowy: 241.31 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 30.6 km/h
Przejechałem: 18.14 km
Przejechałem [msc]: 32.71 km
Przebieg roweru [rok]: 102.77 km
Przebieg roweru [suma]: 5969.39 km
Przejechalem w 2017: 102.77 km
Podroż dookoła świata (2017) 0.2569 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 14.9235 [%] km
Czas jazdy: 01:27:00 h
Czas Jazdy Suma (blog): 145:30:26 h
Czas Jazdy Suma (2017): 09:51:30 h
Czas Jazdy Suma (luty): 03:10:25 h
Czas Jazdy Suma (ever): 368:56:34 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:35:13 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:35 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:02:58 h
Średnia: 12.51 km/h
No nie mniej w końcu jak już pojechałem to musiałem jakoś dojechać, chodź było ciężko bo było - nie można było się poddawać i trzeba było wbrew pogodzie, może na złość jej jechać. Do tego jeszcze przed Mechowem stawałem i zmieniałem akumulatorek do kamerki - nagrywanie tak naprawdę stanęło mi na tej polnej drodze - Wanierowo - Gardomino. A dalej się okazało, że mam padnięty zapasowy akumulatorek - miał jedynie 1 kreseczkę. Łudziłem daremną nadzieję, że dojadę to tylko ponad 6 km. Nie dojechałem. Jeszcze przed wsią Sowno na drodze 108 padło mi nagrywanie. A szkoda, przepadł ładny obrazek - przygotowanie do budowy obwodnicy drogi S6 na wysokości miejscowości Sowno gdzie pojawia się tajemniczy pociąg. Dziś go widziałem - przywozi piach który następnie jest ładowany na ciężarówki, których tu jest bardzo wiele. Tylko czemu zwożą ten piach pociągiem - nie sądzę, że jest taniej. Widziałem ten pociąg 09.02 - możliwe, że ten sam lub tej samej firmy - stał na dworcu głównym w Goleniowie gdy 09.02 jechałem pociągiem do Szczecina to nie dało się z nim nie minąć. Kolej niby taka archaiczna a widać wciąż jest wykorzystywana przy inwestycjach. Wkrótce gdy już minąłem ten element budowy drogi - minąłem także Sowno i dojechałem ! ;) Jazda co prawda była męcząca - nie mniej dało się radę. Było dziś ciężko przez pogodę, mroźne powietrze, zimny i silny wiatr. No ale skoro już pojechałem to chciałem skończyć to co zacząłem. Podobno od nowego tygodnia będzie już lepsza pogoda. Jak będzie naprawdę to się jednak dopiero okaże.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)