Dzisiejsza trasa była bardzo rzeczowa - krótka, do końca nie wiadoma... Jednak tutaj należy pochwalić MM... Walczył do końca o to abyśmy mogli się dzisiaj spotkać co ostatecznie miało miejsce. Dzisiaj była wyjątkowa okazja, to byłoby ze szkodą dla MM gdyby ostatecznie ze mną nie pojechał - bo dzisiaj się tak składa, że wypada "1000 rowerowych tras" na obecnej przedniej oponie Schwalbe Mondial - na razie tras, a jeśli będzie dane to kolejne dni przyniosą również "1000 rowerowych dni" - akurat różnica nie jest duża, to raptem kilka tras. Więc powinno bez problemu pójść... Ważne, że było nam dane dziś się spotkać te "1000 tras" potem, względem trasy: Makowice - z 11.10.2018 r. - gdy ta przednia opona dopiero zaczynała swoje życie. Mamy koniec września, ładną pogodę. Mimo, że w części dnia się słabiej czułem po wczorajszych wojażach: Trasa Białogard - Połczyn - Tychowo to i tak pojechałem na te spotkanie z MM, dla mnie już późnym po południem. Czas ograniczała mi jeszcze jedna sprawa do ogarnięcia no ale nim miała nastąpić... To jeszcze się przejechałem z tym MM, a początkowo w sumie sam - bo samemu dotarłem na Makowice, na lotnisko w najbardziej charakterystyczne dla nas miejsce - dawne oficerskie domki. Tutaj w sumie toczyła się ta cała historia podczas której trwała ta rozbudowana debata - MM będzie czy nie będzie. Ostatecznie jest! Mimo, że początkowo nie pasował mu termin bo mu wypadły osobiste sprawy to tak zakombinował abyśmy się mogli dziś zobaczyć - skądinąd słusznie, bo jak słusznie MM sam zauważył w sumie nie wiadomo kiedy nadarzyłaby się kolejna okazja. Więc korzystając z tej szansy i tej wyjątkowej okazji zrobiliśmy tą skromną trasę po lotnisku odwiedzając tu kilka i tak dobrze znanych nam miejsc. Po czym przyszedł czas się rozstać. I każdy pojechał w swoją stronę i w realizację swoich spraw...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1312
Trasa nr [łączna]: 1391
Trasa nr [na blogu]: 1305
W tym tygodniu: 5
W tym miesiacu: 16
W tym roku: 145
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1379 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1293 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 18010.9 km
Stan Licznika Końcowy: 18044.02 km
Stan Licznika Końcowy2*: 17924.62 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 30487 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 30521 km
Maksymalna prędkość: 34.7 km/h
Przejechałem: 33.12 km
Przejechałem [msc]: 651.96 km
Przebieg roweru [rok]: 5689.41 km
Przebieg roweru [suma]: 54743.66 km
Przejechalem w 2023: 5689.41 km
Podroż dookoła świata (2023) 14.2235 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 136.8592 [%] km
Czas jazdy: 02:15:43 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3264:56:12 h
Czas Jazdy Suma (2023): 380:14:24 h
Czas Jazdy Suma (wrzesień): 39:18:31 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3488:22:20 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:27:24 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:20 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:19 h
Średnia: 14.72 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego była wyprawą pełną często miłych wspomnień odnoszących się do lotniska Makowice. Mała runda po nim, gdzie początkowo podjechałem pod domki oficerskie, potem się zakręciłem po lotnisku unikając jego końca w stronę Reska, gdzie akurat jeździła grupa motorami. Wróciłem tutaj jednak z MM, udając się w stronę dawnego bomboskładu, za hangarami na samoloty. Wszystko tutaj pozarastało, ta droga też taka zaniedbana i coraz rzadziej użytkowana - wygląda tak, że wkrótce może jej nie być bo w całości wszystko pozarasta i nikt nie będzie już pamiętał, że był tam niegdyś przejazd. Trochę szkoda. Dzisiejsza wyprawa nie kończy się jednak tak sobie - no dobra mógłbym wspominać ile razy ja tu byłem na lotnisku na obecnej przedniej oponie Aurelii. No ale nie, nie pójdę w tą stronę. Skupię się na tym co takie nie oczywiste - jak te przemijanie. Niby się bywa w niektórych miejscach wiele razy jednak nigdy nie są to takie same miejsca. Zawsze się choć trochę zmieniają. Okoliczności się zmieniają i ludzie i miejsca. Nigdy nie będą to takie same powroty. Nawet miejsca które poznało się pierwszy raz właśnie w tym czasie, właśnie tego dnia a nie innego (np. wcześniej) - nigdy nie będą takie same jakimi były. Dlatego tak, z taką nostalgią patrzy się na wspomnienia miejsc, które się zna od lat jak te lotnisko - widzi tą powolną ale nieuniknioną zmianę. Cieszę się, że akurat na tą wyjątkową okoliczność wypadało przyjechać właśnie tu, a nie robić innych mniej ważnych tras. Zresztą dzisiaj jak już odwiedziliśmy domki, i sprawdzaliśmy jak postępuje ich powolna degradacja MM wygłosił ciekawe przemówienie, do którego pewnie kiedyś się wróci - gdy minie jeszcze więcej dni, wydarzeń i gdy lotnisko odwiedzi się jeszcze częściej niż do tej pory było dane nam odwiedzić. Nie tylko od początku naszej znajomości, nie tylko w wybranym okresie ale od zawsze.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)