22.04.2022
Jazda nr: 1011

Tagi: , zs, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza wyprawa jest pośrednio kontynuacją tej wczorajszej: Trasa Koszalin - Łazy: "1000 dni rowerowych". Ale zmieniam te miasta nie? ;) Wczoraj w Koszalinie a dzisiaj w Szczecinie. I mnóstwo planów na jeżdżenie. Z każdym dniem coraz więcej. I wyjdzie jak zawsze, że życie przez sito przetoczy wszystkie plany na wyjazdy, a tych jest w końcu AŻ tyle, że trudno za tym nadążyć. Dzisiaj narodziły się kolejne plany na wyprawie z kolegą GŻ. Plany aby lepiej poznać te nie poznane Szczecińskie Puszcze jak np. ta Bukowa, po której dzisiaj jechaliśmy. Niespodziewanie wyjeżdżając z Płoni, znaleźliśmy się pod Starym Czarnowem (dosłownie 4 km do Starego Czarnowa) wieś Dobropole Gryfińskie. I jak to możliwe? A próżno szukać tu logiki. Jeżdżenie po lasach już takie jest. A jak chodzi o tą jedną z trzech ogromnych puszcz dookoła Szczecina (puszcza Bukowa) to jest równie tajemnicza i nie odkryta na naszych wyprawach co pozostałe. Tyle dróg, tyle możliwości. Tylko problem pewny tu się pojawia, że to takie tereny mocno górzyste. Coś o tym wiem. Po Bukowej Puszczy już jeździłem z towarzyszem WG: Szczecińskie wojaże. Dość trudne to szlaki. Dzisiaj dodatkowo męczyło mnie to, że wczoraj trochę przejechałem. Do dzisiaj się nie zregenerowałem. I tak szczerze te kilka kilometrów na tych górzystych terenach w stronę Dobropola Gryfińskiego, w ogóle nie zamierzony kierunek jazdy dał się we znaki na tyle, że na dalsze jeżdżenie już nie miałem sił. Ostatecznie jednak zrobiłem ponad 70 km, rozciągnęło się to jednak mocno w czasie. A doszło przy tym do tego, że każde choć małe wzniesienie było odczuwalne jak mordęga. Jednak koniec końców było bardzo fajnie. I z pewnością jeszcze tu wrócę z GŻ na pewno. Czy dołączą do nas inni? WG, MK? Zaproszeni będą :) A co zrobią to ich sprawa. Fajne wyprawy się szykują. I może koniec końców ten 2022 r., rowerowo nie będzie taki zły? Zaczynał się nie ciekawie, i od chorób i pogoda. Co prawda pogoda w 2021 r. dawała się bardziej we znaki, przeciągająca się po Marzec zima pełna śniegu i mrozu.... A w tym roku już przelotnie, incydentalnie był ten niepotrzebny śnieg. Jednak wciąż mimo już wiosny bywało chłodniej. I takie choróbska się ciągną za ludźmi. Mnie już też dopadało dwukrotnie w tym roku. Więc historia z jesieni 2021 r. się powtarzała. A może już nie będzie tak źle? I jeszcze parę fajnych tras się uda przejechać? Co chwila mam nowe plany. A kiedy się je po realizuje? :) Co roku takie się snuje plany a, że tu się pojedzie a to się zrobi. A jak z tym wychodzi to tak różnie. Czasem się uda czasem nie. Do niektórych pomysłów na trasy powracam za jakiś czas, niekoniecznie w tym samym roku o którym pomyślałem o tej trasie. Częściej jednak się nie powraca do pewnych pomysłów. Nawet nie mam ich spisanych. Liczę może na to, że będę pamiętał. A nie zawsze pamiętam. Codzienność przynosi nowe oczekiwania, i snuje się znów nowe plany. Aktualne to choćby te jeżdżenie na Koszalin (co najmniej trzy razy w tym roku) - na 15.08, 01.11 lub 11.11. I na dzień gdy wypadnie 45 tyś km z Aurelią. Kolejne plany są bliższe i realniejsze. Ale znów - miałem je w myślach jeszcze w 2021 r. A ich nie realizowałem - pojeździć i lepiej poznać drogi od Borzyszewa przez Zieleniewo po Rzęskowo w Gryficach: Gryficka Urbanizacja. Tak sobie teraz o tym myślę, ile dróg ile przygód, ile tras mam już za sobą. Nawet jeśli jeżdżę po raz n-ty tymi samymi drogami ale jednak w innych konfiguracjach, czyli nie są to te pospolite "cykliczne" to i tak są różne przygody. Zresztą każda cykliczna i tak pisze swoją własną historię... Tak było dzisiaj gdy wracałem z GŻ ze Starego Czarnowa w stronę Płoni. I przypomniała się koledze ta droga, jak tu razem jechaliśmy. W sumie nie dawno: ZS: Trasa "100 km". Gdzieś te wszystkie trasy, wszystkie przygody są ze sobą złączone. Teraz w sumie ciekawe pytanie się nasuwa. Jakie będą dalsze losy bloga, Aurelii i gdzie to wszystko po latach nas wyprowadzi? :) Jest już kilka celi rowerowych na ten trwający w najlepsze rok 2022 r. Wiem, teraz trwa. Dla mnie piszącego ten wpis w tej chwili trwa. Jednak jak sięgnę pamięcią nie dawno trwały największe przygody 2021 r. - tj. np. Zamek Joanitów. A teraz jest już odległym wspomnieniem które miało miejsce ileś tras, ileś dni, i ileś tysięcy km temu. Nie wspominając ile setek godzin jazdowych temu. Więc czas nie wiele znaczy. Teraz rok się zaczyna. A wkrótce skończy. Kolejna i kolejna, i potem znów kolejna wiosna nas przywita. A wraz z nią kolejne niespełnione często rowerowe cele. A wszystkie te wydarzenia, gdzieś w pewnych momentach będą łączyć różne przebyte drogi i związane z nimi historie. Jak dzisiejsza łączy się z Puszczą Bukową odwiedzoną rok temu z kolegą WG. Szlaki tras się nie przecięły jednak wspomnienia zostają. Czy moje pierwsze odwiedzenie wsi Stare Czarnowo: Rajd na Stare Czarnowo. Coraz dawniejsze czasy, które z obecnością łączą dawne wspomnienia. I dawne nadzieje. Teraz ich kilka mam raz jeszcze wymienię te cele, te plany na ten 2022 r.: Jazdy po Gryficach, Jazdy na Koszalin i ostatecznie dalsze zwiedzanie Szczecina w tym Puszczy Bukowej. A gdzie pozostałe dwie puszcze? Puszcza Goleniowska i Wkrzańska? Obawiam się, że na wszystko jednego roku nie starczy czasu, chęci ani możliwości. No ale spokojnie. Jeśli w tym roku skupimy się na wojażach po Puszczy Bukowej, to w następnym roku można zająć się Puszczą Wkrzańską lub Goleniowską. A gdy sobie pomyślę o tych trudach jakie niosą te wzniesienia, które mnie tam czekają? Mnie - w zasadzie "nas" jeśli na trasie będę miał jakiekolwiek towarzystwo. To trochę zniechęcająca myśl, której nie można ulec... Aby być najlepszym trzeba zmierzyć się z każdym wyzwaniem...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1017

  • Trasa nr [łączna]: 1097
  • Trasa nr [na blogu]: 1011
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 12
  • W tym roku: 55

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1086 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1000 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 11 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 6308.52 km
  • Stan Licznika Końcowy: 6380.29 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 6380.66 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 18925 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 18997 km

  • Maksymalna prędkość: 35.7 km/h

  • Przejechałem: 71.77 km
  • Przejechałem [msc]: 526.43 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1825.57 km
  • Przebieg roweru [suma]: 43079.88 km

  • Przejechalem w 2022: 1825.57 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 4.5639 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 107.6997 [%] km

  • Czas jazdy: 04:58:05 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2494:26:46 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 123:32:35 h
  • Czas Jazdy Suma (kwiecień): 35:37:01 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2717:52:54 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:58:05 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:14:46 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:10 h

  • Średnia: 14.45 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego w zmiennej pogodzie, trochę pochmurnie, trochę słonecznie, i trochę wietrznie - odbywała się trochę po mieście i trochę poza nim. Nie często spotykany dualizm na tym blogu, jeśli chodzi o tagi - że i wiejskie_przygody i ZS. Zdarzało się ale nie zawsze. Dziś sporo tego jeżdżenia po tym w końcu nie małym mieście było. Nie można tego bagatelizować. Jednakże odwiedzenia czegoś poza tym ciągnącym się do granic absurdu mieście też było. Tu nawiązuję bezpośrednio do Starego Czarnowa, do miejsc za Szczecin-Płonia. Jeszcze zielone, piękne. Mocno nie zniszczone. Można miejscami poczuć się jak na wsi... O co w tych mocno zurbanizowanych stronach bardzo trudno. Dzisiejsza przygoda zaczynała się przy ul. Andersa Citroena. Oddawałem tu samochód na ostatni gwarancyjny przegląd. I dalej w drogę... Przez nieznane. Na początku ul. Rydla na osiedlu Słonecznym. A potem ul. Dąbska, ul. Nowy Zjazd gdzie ciągnęła się droga rowerowa do samych Płoni. Widać nie dawno budowana - prawdopodobnie okres 2019 r. podobnie jak trasa Płonia - Stare Czarnowo. To w sumie ciekawy i potrzebny skrót. Do tej pory na Płonie jeździłem przez węzeł Kijewo. Ale to ani wygodne, rozsądne. Jednak do pewnego czasu nie było innej możliwości. Po prostu Szczecin jest miastem za dużym. Zbyt rozwleczonym, bezmyślnie rozstawiane strefy przemysłowe, przecinanie się ważnych międzynarodowych szlaków jak droga Świnoujście - Berlin, po Polskiej stronie zresztą odbija na Gorzów Wielkopolski i do Wrocławia po Czeską Granicę (droga S3). Teraz mamy także drogę częściowo DK10/S10 na Warszawę i dalej. Tak ważne, tak skomplikowane i wielkie skrzyżowania, które nadal nie doczekały się należytej rozbudowy (węzeł Kijewo): Trwająca ponad 4 lata przebudowa Kijewa - wszczecinie.pl. Jednak nawet te prace, nie uwzględniły ruchu rowerowego. No ok. Ze Słonecznego jest droga rowerowa, całkiem bokiem przez las wyprowadza ruch. No ok. Ale druga i tak powinna umożliwić pokonanie węzła Kijewo tak jak samochody, w komfortowy i bezpieczny sposób. Po to aby umożliwić skomunikowanie powiedzmy tego czegoś, co nie jest DDR wzdłuż ul. Gdańskiej z tą stroną miasta. Wielką strefą przemysłową i kolejnymi ważnymi szlakami. Tu przecież też rozwijają się osiedla, i mieszkają ludzie. Ciągną się kolejne dotąd nie poznane drogi. Takich rozwiązań brakuje. Jedynym pocieszeniem jest jednak to, że prawdopodobnie do Lipca 2022 r. problem z węzłem Kijewo się zakończy. Te gigantyczne kolejki samochodów stojące tu co dzień będą tylko złym wspomnieniem. Pozostanie jeszcze jedna kwestia. Budowa kolejnej drogi, która załatwi problem o którym pisałem - brak DDR przez Kijewgo. Nowa droga S10 z Kijewa do istniejącej już drogi S10 relacji Szczecin - Stargard: Droga S10 Szczecin - Zdunowo. To również strasznie potrzebna inwestycja na już, której nadal nie ma. Zamiast niej jest rozkopany cały Szczecin po którym wkrótce przyszło nam jechać. Najpierw zwiedzanie Płoni, nowe drogi. Potem Puszcza Bukowa. I te przepiękne strony Dobropola Gryfińskiego. Ciągną się tam przepiękne zielone krajobrazy... Można poczuć się jak w górach. Tak tam pięknie i spokojnie. I z tej krainy wręcz krainy łagodności powróciliśmy na Szczecin. Nieco inną drogą. Też przez tą drogę rowerową którą jechaliśmy od ul. Dąbskiej to prawdopodobnie już dzielnica: Bukowo-Klęskowo. Tym razem jednak odbiliśmy na leśną ul. Kozią w Kijewie. Przechodzi ona nad autostradą i wprowadza nas w same Kijewo. A tu znów po tej byle jakiej drodze na ul. Gdańskiej trwała dalsza część trasy. Najpierw pod salon citroena odbiór auta po przeglądzie a potem na drugą część wycieczki, która skończyła się przy Parku Kasprowicza, po przerwie na pizzę. Nie było czasu już dalej jechać. Każdy w swoje obowiązki zmierzał. A zmęczenie też dawało o sobie znać. Cała rozebrana droga al. Wyzwolenia od Placu Rodła po rondo Giedorycia (ul. Kołłątaja). Przejechać tam to już w ogóle. Jednak to inwestycje potrzebne. Trochę kontrowersyjne ale potrzebne. Im więcej robót na raz się będzie toczyć tym szybciej się wszystko po kończy. Na to czekam... :) Na to jaka będzie tam fajna droga rowerowa, teraz tego brakuje. Od Placu Rodła po Kołłątaja. Będzie fajny wygodny dojazd dla rowerów. W miejsce w które często jeżdżę jeśli tu jestem - albo do pizzerii Marco Polo albo na obiad do Baru Kopytko. I cóż. Ostatnia droga, ostatnia prosta. Po obiedzie było trochę lepiej jechać. Jednak wzniesienia dawały się we znaki. Jakoś jednak wróciłem z powrotem na ul. Andersa Citroena... Skąd już po tym największym samochodowym szczycie było już po godzinie 18 i to sporo... mogłem ruszyć do domu, do rzeczywistości z której przyjechałem i do której powracam. I wcale nie jest to nic złego! :) Dla mnie życie w mieście to nie to. Nie potrafiłbym... Zresztą ile razy o tym pisałem za pamiętnych lat - Maj 2019 r. do Kwiecień 2020 r.? Gdy niestety pracowałem na policji (KWP Szczecin). To na szczęście już dawno za mną a teraz toczy się nowy rozdział w życiu. O wiele lepszy i spokojniejszy. A miasto? Odwiedzać je co jakiś czas jak dziś: owszem można. Ale aby żyć tu na stałe, być tu codziennie? To nie... To nie życie dla mnie.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa22kwietnia2022zdj1.jpgtrasa22kwietnia2022zdj2.jpgtrasa22kwietnia2022zdj3.jpgtrasa22kwietnia2022zdj4.jpgtrasa22kwietnia2022zdj5.jpgtrasa22kwietnia2022zdj6.jpgtrasa22kwietnia2022zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)