28.03.2016
Jazda nr: 12

Tagi: wiejskie_przygody, sludwia |

Dzisiejsza trasa to jakaś pomyłka :P Tak właśnie ciekawie zacząłem opisywać to co zrobiłem. Mam teraz parę dni wolnego od nauki, od uczelni bowiem to święta tego typu sprawa więc się nie pracuje w żaden inny sposób, prócz robi zadania do szkoły. Aktualnie pracuje nad pisaniem CMS - właściwie kończeniem projektu z 2011r - projektu Portalo The Filmo który miałby mi posłużyć jako praca zakańczająca przedmiot: Aplikacje WWW, nie mniej - ważną dla mnie sprawą jest również rower. Dzisiaj fałszywie nastawiłem się psychicznie na to, że zrobię dziś 60 km ! Ale normalnie nie byłem wstanie. Co z tego, że na dworze słonecznie, ale ja jakiś taki przybity nadmiarem innych spraw, a do tego ten wiatr. Panowały bardzo silne podmuchy wiatru które dość szybko pozbawiły sensu - robienia przeze mnie trasy. Próbowałem sobie wmawiać, że może mi przejdzie, że jakoś dam radę i nie będzie tak źle. To było jednak bez sensowne, bo dziś bym nie dał rady zrobić tej trasy. Ja już po kilku kilometrach byłem zmęczony, padnięty i nie byłem wstanie dalej jechać a ja tu marzyłem o 60 km - trasą jaką niegdyś zrobiłem - przez Resko, z Reska do Nowogardu i z Nowogardu przez DK6 do domu. Przygotowanie do trasy miałem odpowiednie pojechałem przez miasto na drogę nr 152. Ale nie dojechałem do Reska, byłem mniej więcej w połowie trasy w miejscowości Czarne skręciłem na Dobiesław skąd pojechałem w las, las którym można wyjechać np. w Komorowie czy w Resku - ja sobie gdzieś tam wgłąb tego lasu pojechałem, tam sobie na łamach natury trochę pobyłem, pod osłoną drzew nie było czuć tego silnego porywistego wiatru. Dość ciepło dziś było, to prawda, ale ten wiatr zabijał wszystko, i stawało się bez sensowne dalsze jeżdżenie. Już nawet mi się odechciało jeździć, i wróciłem przez Dobiesław na Słudwia i ze Słudwii już do domu. Wróciłem do realnego świata, zajmować się sprawami związanymi z bieżącymi sprawami realizowanymi w ramach VI semestru na studiach I stop. studiów inżynierskich.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 12

  • Trasa nr [łączna]: 98
  • Trasa nr [na blogu]: 12
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 12

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 98 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 12 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 0 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 5252.7 km
  • Stan Licznika Końcowy: 5270.73 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 35.1 km/h

  • Przejechałem: 18.03 km
  • Przejechałem [msc]: 110.79 km
  • Przebieg roweru [rok]: 308.48 km
  • Przebieg roweru [suma]: 4056.08 km

  • Przejechalem w 2016: 308.48 km
  • Podroż dookoła świata (2016) 0.7712 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 10.1402 [%] km

  • Czas jazdy: 01:18:39 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 19:57:36 h
  • Czas Jazdy Suma (2016): 19:57:36 h
  • Czas Jazdy Suma (marzec): 07:19:01 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 243:23:44 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:49:45 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:39:48 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 01:39:48 h

  • Średnia: 13.87 km/h
Dzisiejsza przejażdżka rowerem była jakąś pomyłką. W ogóle bez sił byłem na tą trasę, zmęczony taki, byle jaki i do dupy :( Zbytnio przygnębiają mnie inne sprawy, i tak silny wiatr jaki był dziś, był po prostu męczący a do tego po raz pierwszy w tym roku pojechałem już w rękawiczkach letnich, oraz jeżdżę już w krótkich spodenkach - dogrzało mi, czuje idą wiosnę ;)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa28marca2016zdj1.jpgtrasa28marca2016zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)