Dzisiejszego dnia - znowu po kilku dniach przerwy jak mnie rozłożyło od jeżdżenia - zrobiłem sobie trasę "20-stkę" w godzinach wieczornych. Ale ta pogoda dzisiaj - to masakra - brzydko, szaro i dość chłodno. Nade wszystko coś mi dalej przy rowerze nie działa dobrze - ale po dniu dzisiejszym mam już przynajmniej pewne podejrzenia co może być na rzeczy - co pewnie da szansę jeszcze w tym miesiącu na naprawienie tego problemu - to może być coś z hamulcem tylnym nie tak który być może trzyma mi koło, a także możliwe, że koło nie jest już tak idealnie proste i takie później ma się dziwne uczucie jakby mi powietrza brakowało co nie jest oczywiście prawdą - coś mi się tak wydaje, że coś może w tym być stad będę próbował to może bliżej weekendu naprawić. A tak jak wspominam - dzisiejsza pogoda to taka nie za bardzo - chłodno, wietrznie - i już trzeba będzie nauszniki nakładać bo ten wiatr już taki mało przyjemny się robi. Ale zresztą co się dziwić to już prawie astronomiczna jesień i już taki późny wrzesień. W trasie to jak zwykle ruszyłem z domu w stronę Golczewa drogą nr 108 - mijając Sowno, i przejeżdżając przez Mechowo udałem się w stronę Gardomino - gdzie już ta jesień jest bardzo widoczna - wiele łysych drzew, jest także o wiele chłodniej i mniej przyjemnie - a dalej ten fragment drogi prowadzący przez tą piaszczystą drogę - był dzisiaj większym wyzwaniem niż wcześniej - bo mi tak tył roweru siada, że masakra jakaś z tym - to jest jeszcze bardziej widoczne i męczące aniżeli w zeszłym tygodniu. I tak pomimo tego, dojechałem do Wanierowa, minąłem wieś i dojechałem do drogi nr 109 którą już wróciłem do domu.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 57
Trasa nr [łączna]: 143
Trasa nr [na blogu]: 57
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 10
W tym roku: 57
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 140 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 54 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 1196.22 km
Stan Licznika Końcowy: 1214.12 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 32.6 km/h
Przejechałem: 17.9 km
Przejechałem [msc]: 420.76 km
Przebieg roweru [rok]: 2009.06 km
Przebieg roweru [suma]: 5756.66 km
Przejechalem w 2016: 2009.06 km
Podroż dookoła świata (2016) 5.0227 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 14.3917 [%] km
Czas jazdy: 01:06:12 h
Czas Jazdy Suma (blog): 127:11:15 h
Czas Jazdy Suma (2016): 127:11:15 h
Czas Jazdy Suma (wrzesień): 25:19:02 h
Czas Jazdy Suma (ever): 350:37:23 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:31:54 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:13:53 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:13:53 h
Średnia: 16.27 km/h
Dzisiejsza trasa - chodź krótka ale była konieczna. To dla mnie nie tylko ostateczne podjęcie decyzji czy obwód koła 220 cm jest poprawny - a co się okazuje nie jest - ale to także małe dotlenienie się - bowiem jak widać kilka dni nie jeździłem i straciłem szansę na na zrobienie jakieś pokaźnej trasy finałowej w te wakacje - a planowałem coś w okolicach 170 km ale niestety ... Po dzisiejszej jeździe to ja nie wiem czy jestem wstanie chociaż 50 km zrobić. Tak jakoś z sił opadłem - nie wiem czemu tak - ale nie podoba mi się to - do tego ta pogoda, dzisiaj to ta pogoda naprawdę jest męcząca - zimno, chłodno i jakoś nie przyjemnie się jechało. Czasami nawet jak jest chłodno to się fajnie jeździ - ale dzisiaj niestety tak nie było. Jedyny pozytyw tej całej sytuacji jest taki, że nie zacząłem przeliczać kilometrów tras z wakacji - bo bym musiał to robić drugi raz z racji tej, że wynik jest nie poprawny dalej - to już jest mniejszy błąd ale skoro jest widoczny na około 200 m / 18 km to w przypadku większych tras ten błąd będzie tylko się powiększał - a ja nie chce aby licznik zawyżał moje przebiegi - już wolę aby lekko je zaniżał aniżeli zawyżał ! Wiadomo, że nie wiadomo jakiej perfekcji się nie zdobędzie ale także nie wiadomo jakich złych wzorców też nie można tolerować. Wyrażam przy tym nadzieję, że jak nie do końca tygodnia (to zresztą mój ostatni tydzień wakacji przed rozpoczęciem IV roku na studiach) - to chociaż do końca miesiąca uda mi się załatwić sprawy związane z blogiem, z rowerem abym mógł po prostu dalej o tym zapomnieć i już do tego nie wracać :)
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)