28.09.2018
Jazda nr: 298

Tagi: narnia, wiejskie_przygody, zach_slonca |

Dzisiejsza trasa jest taką krótką trasą, która również odbyła się w godzinach po południowych. Dzisiejszą trasę zrobiłem w zasadzie tylko po to aby z czystym sumieniem jutro tj. 29.09 nie musieć nigdzie jechać - hehehe - taki cwaniak ze mnie. Po prostu mam treningi co drugi dzień. Co oczywiście związane jest z tym, że jeżdżę regularnie. Tego się nie da ukryć, jeżdżę regularnie, przynajmniej się staram. Pogoda, czy czas czy sytuacja życiowa jest jaka jest i nic na to nie poradzę. Ale na niektóre sprawy mogę mieć wpływ jak na wybór bardziej dogodnego dnia na trasę rowerową - pojechałem dzisiaj, bo chcę w niedzielę 30.09 - zrobić jesienno-wrześniową trasę na szlakach S6. W poprzednich wpisach wspominałem o motywach takich działań np. tutaj: Trasa 20-stka z 21.09. To w zasadzie jest moja ostatnia szansa. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie dobrze, że się uda. A aby tak było wyruszyłem w dziś, w fajną trasę. Niby miało być dzisiaj zimno i w ogóle a niekoniecznie tak było - nie podzielam tej teorii, że jest zimno :) Było w miarę fajnie, chodź pierwsze kilometry były ciężkie z dwóch powodów. Rower ciężko działał, ciężko się pedałowało i jechałem pod silny wiatr.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 300

  • Trasa nr [łączna]: 384
  • Trasa nr [na blogu]: 298
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 17
  • W tym roku: 113

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 379 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 293 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 8591.21 km
  • Stan Licznika Końcowy: 8605.18 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 8514.15 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8345 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8359 km

  • Maksymalna prędkość: 35.9 km/h

  • Przejechałem: 13.97 km
  • Przejechałem [msc]: 662.09 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5052.05 km
  • Przebieg roweru [suma]: 15922.86 km

  • Przejechalem w 2018: 5052.05 km
  • Podroż dookoła świata (2018) 12.6301 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 39.8072 [%] km

  • Czas jazdy: 01:00:32 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 781:09:25 h
  • Czas Jazdy Suma (2018): 314:05:04 h
  • Czas Jazdy Suma (wrzesień): 40:35:06 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1004:35:33 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:23:14 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:46:46 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:36:14 h

  • Średnia: 13.97 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego powiodła mnie po wioskach w mojej bliskiej okolicy, w tym moje ulubione miejsce, do którego często chodziłem nawet na piechotę! :) W zasadzie z chęci zrobienia czegoś krótkiego nie mam dużego wyboru. A ta trasa wydaje się idealna. Pojechałem na tej trasie w stronę Gryfic, drogą nr 109. Pierwszy problem mam na wyjeździe z rodzinnego miasta. To jest właśnie wahadło przed Karczewiem. Część problematycznej budowy S6. O ile wciągu drogi DK6 nie ma już problemów, wahadeł, o tyle tutaj się takowe pojawia. Stosunkowo nie dawno się pojawiło (we Wrześniu, na początku Września) i raczej szybko nie zniknie. Tak samo jak szybko nie skończy się budowa całej obwodnicy Płotów. Przynajmniej nie tak szybko jakbym sobie tego życzył eh. A to robi się już męczące. Dla mnie nie jest fajnie i przyjemnie tędy przejeżdżać. Za mną się kierowcy samochodów niecierpliwią, denerwują. Ale co poradzę? Mogę próbować przejechać ten odcinek z prędkością ok. 30 km/h. Ale to i tak będzie wolniej i zajmie więcej czasu niż samochodowi. No trudno! Nic na to nie poradzę - nie moja wina. Także, jakoś przejechałem ;) Jechała tam koleżanki matka, która wcześniej rozmawiając z moją matką, mówiła, że na dworze jest zimno i abym nie jechał rowerem? Oo A ja przecież dorosły jestem i robię co uważam za słuszne ;] Spotkałem się z nią po drodze. No i dobra pojechałem dalej. Skręciłem na wieś Wanierowo, chodź do niej nie zajeżdżałem - pojechałem wzdłuż torów do takiego lasku i tu się osiadłem na parę minut. Wracałem przez Krężel i kolonię Sowna do mojej ulubionej drogi nr 108, gdzie w okolicy godziny 18 zaczął witać mnie zachód słońca. Ech jak to jest w życiu, jeszcze nie dawno były wakacje, ciepło, długie dni. A teraz coraz zimniej, coraz krótsze dni. Mam wrażenie, że z roku na rok coraz bardziej smuci mnie taki obrazek =( Dzisiaj mnie długo nie posmucił bo czym prędzej wróciłem do domu - w planach było jechać autem na ogród na Makowicach, stąd trochę mi się spieszyło. W innych okolicznościach pozostałbym na szlakach tras do zachodu słońca! Bardzo podobają mi się zachody słońca podziwiane na trasie! Tylko ja i moja Aurelia <3 Chodź nie wykluczam, że chętnie zabrałbym jakąś dziewczynę w trasie :>

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa28wrzesnia2018zdj1.jpgtrasa28wrzesnia2018zdj2.jpgtrasa28wrzesnia2018zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)