Dzisiejsza trasa jest długo wyczekiwanym spotkaniem na "Rodzinny Rajd Rowerowy" z Michałem Rembasem. Już wspominałem o planach wzięcia udziału w tym wydarzeniu :) Jest jemu poświęcona strona na wydarzeniach na Facebooku: Rodzinny Rajd Rowerowy „Poznajemy Szczecin z Michałem Rembasem”. Nim przejdę do samego rajdu, to dzisiaj tak wszystko na wariackich papierach, w pośpiechu. Standard. Rano przed godziną 8 jeździłem na wybory. Potem przygotowałem się na wyjazd do tygodnia pracy. Niestety. Nie miałem na to ochoty, ale tak się stało, że do pracy też muszę jeszcze dzisiaj wrócić do Szczecina -.- Drugi raz tak naprawdę. Z rana jeszcze się przygotować do jazdy, spakować na samochód dwa rowery, zabezpieczyć je i w drogę. Związku z tym, że same wydarzenie miało być już od godziny 1030 to gnałem... Aby dojechać do Szczecina w miarę szybko. Sam Szczecin to jeszcze nie wszystko. Trzeba dojechać do Internatu w którym się obecnie znajduję.. I stąd jeszcze ruszyć pod Netto Arena. Pół biedy gdybym jechał sam to bym trochę przyspieszył i jakoś bym dojechał, ale nie jechałem sam bo z matką. A ona jeździ wolniej.. Więc wolałem szybciej wyjechać. Wszystko się udało zaplanować, udało się także dotrzeć. W samym internacie się przebrałem w rowerowe ciuchy i pojechaliśmy do ul. Szafera gdzie jest Netto Arena. Na miejscu byliśmy pierwsi. Dochodziła godzina 1030 a jeszcze ludzi nie było. Wszyscy się spóźniali.. Sama impreza też się rozpoczęła z opóźnieniem. Ostatecznie na niej było ponad 100 osób. Niektóre szacunki mówią o 120 osobach może kilka więcej, może kilka mniej. Nie mniej sama inicjatywa jest jak najbardziej OK. Problem zaczyna się z prędkością jazdy.. Prędkości dochodzące do maks 10 km/h. Częste postoje. To jest po prostu za wolno aby się rozpędzić, aby być wstanie jechać.. Cały czas miałem wrażenie, że się wyjebię : No po prostu masakra. Jeszcze sporo dzieci na rowerach się wszędzie wpychają. Nie podobała mi się jeszcze jedna rzecz. Pozostawić rowery bez opieki, i gdzieś iść, bo przewodnik gdzieś podchodzi i coś będzie pokazywał, opowiadał. Nie powinna być trasa tak robiona, że jest potrzeba odejścia od rowerów..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 488
Trasa nr [łączna]: 571
Trasa nr [na blogu]: 485
W tym tygodniu: 5
W tym miesiacu: 9
W tym roku: 144
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 562 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 476 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 1381.61 km
Stan Licznika Końcowy: 1400.24 km
Stan Licznika Końcowy2*: 1395.5 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 13662 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 13680 km
Maksymalna prędkość: 40 km/h
Przejechałem: 18.63 km
Przejechałem [msc]: 250.62 km
Przebieg roweru [rok]: 4393.92 km
Przebieg roweru [suma]: 21541.91 km
Przejechalem w 2019: 4393.92 km
Podroż dookoła świata (2019) 10.9848 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 53.8548 [%] km
Czas jazdy: 01:59:53 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1130:51:34 h
Czas Jazdy Suma (2019): 274:34:28 h
Czas Jazdy Suma (październik): 16:28:48 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1354:17:42 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:49:52 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:54:24 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:02 h
Średnia: 9.39 km/h
Trasa dzisiejszego przejazdu była mała.. Sama trasa rajdu miała 15 km. Ja zrobiłem dzisiaj kilka kilometrów więcej na co składa się przejazd z pod Internetu pod Netto Arena, i z pod końca dzisiejszego rajdu (Jezioro Słoneczne) pod Internat. Cała trasa i tak zamknęła się w skromnych 18 km. Zaczęła się jednak z małym problemem.. Otóż, przywożąc dzisiaj rower do Szczecina nie zabezpieczyłem licznika Thorn (mój główny licznik), który ma tendencję do awarii przez np. deszczową pogodę. A tak kurwa o niego dbam, owijam go w worki jak pada.. A na dzisiejszy poranek go nie owinąłem, nie zabrałem z roweru. Musiał dostać wilgoci i się nie chciał załączyć. Zaczął działać dopiero pod Netto Arena, jak zrobiło się nieco cieplej, spadła wilgotność powietrza. Więc licznik Thorn pokazywał mi faktyczne zrobione kilometry na Rajdzie Rowerowym. Najważniejsze, że "ożył". Znowu ożył. Ten licznik na przestrzeni lat wiele przeżył, ale co do zasady jest nie zniszczalny.. Czego nie można powiedzieć o liczniku SIGMA, który działa wybiórczo. Raz działa raz nie.. Co widać po różnicach między wskazaniami licznika głównego a zapasowego.. Często SIGMA po prostu nie działa, nie wiadomo czemu. Nie można więc jej ufać. Nie wiem jak ta sytuacja się dalej utrzyma to raczej wyjebię tą SIGMĘ To bez sensu abym użerał się z gównianymi licznikami. Te stare mi cały czas działają. Na SIGMĘ to wszystko ma jakiś wpływ, to, że klikam w niego podczas jazdy też. I najczęściej po zmianie wyświetlanych danych przestaje nabijać kilometry. Nie wiem kurwa czy coś w nim nie łączy czy co się dzieje.. Wkurwia mnie jak nie wiem co! No nie ważne. Skupiam się na pozytywach. A jedynym pozytywem jest dzisiejsza trasa, na której odwiedziłem kilka nieznanych mi dotąd uliczek na Pogodnie, dowiedziałem się trochę ciekawostek o Szczecinie :) I trochę historii. Np. co oznaczają "stwory" na starych budynkach. A są one niczym innym jak stróżami domostw :) Wyjazd fajny, ale ta prędkość jazdy. Naprawdę dobija.. Pod górkę prędkość 5 km/h?! Kurwa, tak się nie da jechać. Myślałem, że mnie szlak trafi przy nich. Jazda po prostej w początkowej fazie wynosiła tylko 8-10 km/h.. Już pod koniec wycieczki nieco przyspieszyliśmy. Ja się też wycwaniłem, i zacząłem wszystkich wyprzedzać.. Tutaj to jest przesada.. Przecież można wyrżnąć.. nie da się utrzymać równowagi przy takiej prędkości. Często było szybciej prowadzić rower niż próbować jechać. Zbyt częste przystanki też były męczące. Jakoś jednak dotarłem do końca trasy. Na końcu trasy czekał mały poczęstunek :) I drogi rowerzystów się rozeszły.. :) Na koniec, nie narzekam. Było fajnie :) Rajd został opisany także w mediach: Na rowerach poznawali historię Szczecina [gs24.pl]. Nie ma sensu dokładnie opisywać trasy, wszystkich ulic, to przecież widać po mapie :) Wszystkich szczegółów z historii też nie pamiętam. W sumie nie muszę, są one dostępne w przewodniku, który dostaliśmy na początku trasy.. Postaram się ten przewodnik od skanować i dołączyć do dzisiejszej trasy, dla każdego zainteresowanego co fajnego dzisiaj można było zobaczyć!
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)