01.02.2021
Jazda nr: 761

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa, pierwsza w kolejnym miesiącu tego roku.. Daje mi nowe kilometry i nowe nadzieje w tej trwającej zimie. Trwa ona już za długo, jest to męczące i co by nie mówić wkurwiające.. Dzisiaj temp. wahała się w okolicy 0℃ tak do -1℃ wciągu dnia. Nie było zbyt przyjemnie, stąd postawiłem sobie na krótki dystans. Postanowiłem pojechać do Truskolasu i wrócić. Chciałem objechać Truskolas i wrócić tą samą drogą DW108. No ale związku z tym, że droga we wsi była oblodzona, nieprzejezdna, skręciłem w stronę Wytoku. I nie było to wcale złe rozwiązanie! Było pięknie.. Zrobiłem parę ładnych fotek, i wróciłem przez Grębocin i Mechowo do domu. Po drodze podziwiałem piękne zimowe akcenty. Czasem się do tej zimy przekonuję. Jak nie jest źle z przejazdem (drogi przejezdne) jak dzisiaj, przynajmniej w większości, i nie jest strasznie zimno (jak np. dzisiaj) to ok. Robić po 20-30 km zimą (tj. dzisiaj - ponad 20 km), nie jest wcale czymś złym i żadną ujmą na honorze czy coś. Kilometry to kilometry każde się liczą. I do każdej pogody, każdych warunków trzeba się przyzwyczaić i iść do tego stopniowo. Jeździć w temp. w granicy +1^, czasem +2℃ czy w drugą stronę: 0℃, -1℃ czy -2℃ - nie jest wcale łatwo. To specyficzne warunki, które odbiegają od tego naturalnego umiarkowanego klimatu w Polsce, gdzie jak jest tak do +25℃ to jest to jak najbardziej znośne i akceptowalne przez znaczną część społeczeństwa. Ale takie niskie temp.. No sam lubię jak jest jednak cieplej. Nie można z tym też przesadzać w drugą stronę, no ale do wszystkiego idzie przywyknąć.. Po kilku chłodniejszych czy gorszych w pogodzie dniach w minionym Styczniowym miesiącu - idzie się powoli "przyzwyczaić" do tego. I o ile jest jak dzisiaj to jest jeszcze w miarę ok. Gorzej jak znowu sypnie śniegiem, zmrozi drogi.. o które przecież nikt nie dba. I warunki robią się zbyt trudne. Są niekorzystne i rodzą tą daleko komentowaną niechęć do zimy.. Te całe obrzydzenie na widok tego cholernego śniegu.. A jeśli jest tak jak dzisiaj, że tylko miejscami trochę gorzej z przejazdem.. To zima jest nawet ok. I pewnie powiem, że już przestała być ok, gdy sytuacja się znowu pogorszy..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 766

  • Trasa nr [łączna]: 847
  • Trasa nr [na blogu]: 761
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 21

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 838 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 752 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8467 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8490 km

  • Maksymalna prędkość: 33.5 km/h

  • Przejechałem: 22.95 km
  • Przejechałem [msc]: 22.95 km
  • Przebieg roweru [rok]: 477.37 km
  • Przebieg roweru [suma]: 32488.73 km

  • Przejechalem w 2021: 477.37 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 1.1934 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 81.2218 [%] km

  • Czas jazdy: 01:28:46 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1833:24:57 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 32:51:17 h
  • Czas Jazdy Suma (luty): 01:28:46 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2056:51:05 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:28:46 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:33:52 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:37 h

  • Średnia: 15.65 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego prowadzi mnie wśród zimowych akcentów, zimowych krajobrazów przez moje ulubione drogi.. Moje ulubione miejsca.. Jechałem sobie spokojnie drogą DW108 do wsi Truskolas. Byłem pewny, że wkrótce przejadę przez wioskę, i wrócę tą samą drogą! Ale nie.. Postanowiłem jechać dalej.. Dalej podziwiać zimowe krajobrazy. Mam także inne postanowienia - otóż, chciałbym z następnymi trasami w miesiącu, gdy będę coraz lepiej przyzwyczajał się do obecnej pogody - jeździć coraz dalej.. Byle dalej, dalej, dalej.. i jeszcze dalej... :) W myśl nigdy nie milknącej pięknej piosenki, która mi w duszy gra. Nadaje sensu tym wszystkim wyjazdom, nieustającemu trudowi aby nadążyć za wciąż zmieniającym się światem: Byle dalej. A jak już o zmianach mowa.. To dzisiaj byłem pierwszy dzień na pełnym etacie. Nie jest źle - nie jest tak jak na policji ;) A zmienia się sporo. Godzinowo trochę inaczej, ale znów nie najgorzej. A za to finansowo - o wiele lepiej! To podwyżka o 100%. Będzie więcej kasy, i będzie za co finansować moje przyszłe wyjazdy, wycieczki czy niezbędne renowacje Aurelii. Sprawa wygląda tak, że mam pracę od 7:30 do 13, czasem 14. W zależności czy będzie coś do robienia czy nie. Mogą się zdarzyć dni, że trzeba będzie zostać dłużej, ale będą też dni, że skończy się szybciej. Jeśli chodzi o ferie zimowe, wakacje, czy czas "wolny", gdzie po prostu nauczyciele mają wolne, i uczniowie - to kończy się znacznie szybciej (ok. 13). I dużo dnia ma się wówczas dla siebie.. :) Wspaniała praca.. Chciałbym zostać tu na dłużej. Przecież zaczynałem z pół etatu, a już po kilku miesiącach mam cały.. Chyba nadal mam ważną umowę na rok czasu do 31.08.2021 r., i wtedy rozstrzygnie się to, czy dostanę umowę na czas nieokreślony. No ale może tak będzie? Przecież po co dawaliby mi cały etat, po co innego jak nie po to abym został? :) A, że jest fajnie, mam pracę na miejscu. Z dzisiejszym dniem miałem jednak trochę niepewności czy smutku. W końcu jakby nowy rozdział, zmiany i związane z nią niepewności. No ale wydaje się, że nie jest tak źle.. Kolejne dni przyniosą mi z pewnością na to odpowiedź jak to będzie wyglądało i czy faktycznie nie będzie źle :) Bo jak ma być jak jest, to jest naprawdę świetnie.. Odnajduję się w tym miejscu, jest fajnie.. :) Fajnie było w pracy, i fajnie było na dzisiejszej trasie.. :) Zimowo, i te wiejskie klimaty.. Wszystko to utwierdza mnie w przekonaniu, że może dobrze się stało, że nie pracuję już w KWP Szczecin i w samym tym zasranym mieście. Nie mógłbym odnaleźć się w życiu w mieście.. I nie potrafiłem się odnaleźć.. A na wsi.. Na wsi jest pięknie i tak spokojnie.. :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa01lutego2021zdj1.jpgtrasa01lutego2021zdj2.jpgtrasa01lutego2021zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)