24.06.2022
Jazda nr: 1047

Tagi: urbex, JS, ML |

Dzisiejsza trasa była taką trochę niespodziewaną a już na pewno nie planowaną. Miałem początkowo nieco inne plany na dzień dzisiejszy. A ostatecznie wyszły inne. Związane było to z tym co miało miejsce wczoraj: Rowerowo-Przygodowy-Dzień!. Wczoraj w Rzęskowie nie tylko my byliśmy ale także wspólna koleżanka ze szkoły w Trzygłowie. Tylko my pojechaliśmy dalej na Wilczkowo. Potem wracaliśmy. A ona tam dopiero późnym po południem na rowerze była. Odkryła nową lokalizację do zwiedzania - dawny dworek w Rzęskowie, w późniejszych latach zaadaptowany jako świetlica wiejska, i przerobiony na mieszkania. Obiekt jeszcze działał do końca Lipca 2021 r. Może trochę dłużej. Z datą 22.07.2021 r. są ostatnie odczyty liczników z ENEA. Potem zawalił się komin w budynku, ludzi eksmitowano. A Gmina Gryfice chce wyburzyć ten obiekt i zbudować nowy: Wyburzą świetlicę w Rzęskowie. W związku z niepewną przyszłością obiektu a także prawdopodobieństwem jego dalszego blokowania postanowiłem jak najszybciej się tam udać! Póki można. I dzisiaj mieliśmy szczęście :) Natrafiliśmy na dawnego mieszkańca tego obiektu, co sporo poopowiadał jak to było i jak to się stało, że to się zepsuło. Pomógł nam nawet dostać się do zamkniętej części budynku. Okno jest tutaj wywalone. I co z tego, skoro nie ma się o co zaprzeć. To gościu dał nam drabinę i jakoś wleźliśmy. Tak byśmy sobie nie poradzili. A tam skarbów a skarbów! Nawet dawne mundury z MO były. Powiem tak, obiekt ciekawy. Jednak oficjalne informacje nie wskazują, że jest to jakiś dwór. To prawdopodobnie tylko dom z XX w.: Rozsypujący się dom Rzęskowo. Trochę zaniedbany to tak. Dałoby radę to zrobić jakby się chciało. Najwidoczniej gmina Gryfice przytuliła kasę na inny cel. I na tej nieruchomości oraz mieszkających tam mieszkańców im nie zależy. W środku pozostawała duża ilość rzeczy po mieszkańcach. Wyposażenie domu, meble, kuchenki. Obrazy na ścianach. W piwnicach przetwory nie użyte. Oficjalne informacje do jakich docieram mówią o tym, że w 2023 r. miała by być gotowa nowa inwestycja w tym miejscu. Czyli stary dom powinien być już wyburzony do tego czasu. Ze względu na wyburzenie to raczej nie powinno się nadmiernie chronić obiektu przed wchodzeniem do niego. Jak ktoś wejdzie i coś zniszczy to co z tego? Przecież i tak idzie na wyburzenie. Chyba, że tak nie będzie. Ale nawet jeśli to wciągu 5-10 lat nie wiele z tego miejsca zostanie. Sypie się dach, który był prowizorycznie naprawiony jednie po zawalonym kominie. A jak od dachu będą przecieki, zgnije podłoga, zacznie się to wszystko zapadać i powoli popadać w prawdziwą ruinę. Jak to się skończy to wiemy. Mamy nie jeden przykład takich opuszczonych obiektów, o które przestano dbać. Polecam przejrzeć wpisy na blogu, nie raz się do nich odnosiłem - np. pałac w Mechowie (gm. Płoty) czy w Starej Dobrzycy (gm. Resko). To przykłady najtragiczniejszego stanu tych obiektów, z których już nie ma co zbierać. Jedynie resztki trzymają się w Starej Dobrzycy. Ale na jak długo? To może przecież pierdolnąć do końca każdego dnia. Dlatego w miarę możliwości chcę tam wrócić. Np. jesienią, koniec września, pierwsze dni października. Jak będzie tak kolorowo i pięknie. Ostatnie fotki, ostatnie pożegnanie. Może z drona? Jeśli będzie nam oczywiście dane. Ja już myślę w perspektywie takiej, że raczej na pewno w 2023 r. w Starej Dobrzycy nie będzie do czego wrócić. W Mechowie już tylko ściany zostały. Co mogło to się porozpierdzielało. A więc taki sam los czekać będzie ten dom w Rzęskowie, jeśli faktycznie nikt nie podejmie tu żadnej interwencji. A jeśli interwencją ma być wyburzenie... to czemu metodą leczenia ma nie być uśmiercenie pacjenta? W końcu prędzej czy później i tak umrze.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1053

  • Trasa nr [łączna]: 1133
  • Trasa nr [na blogu]: 1047
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 15
  • W tym roku: 91

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1121 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1035 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 7847.62 km
  • Stan Licznika Końcowy: 7859.22 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 7859.59 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 20460 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 20472 km

  • Maksymalna prędkość: 26 km/h

  • Przejechałem: 11.6 km
  • Przejechałem [msc]: 598.19 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3304.5 km
  • Przebieg roweru [suma]: 44558.81 km

  • Przejechalem w 2022: 3304.5 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 8.2613 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 111.397 [%] km

  • Czas jazdy: 00:54:33 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2594:02:40 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 223:08:29 h
  • Czas Jazdy Suma (czerwiec): 40:56:00 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2817:28:48 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:43:44 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:27:08 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:49 h

  • Średnia: 12.89 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego choć krótka jest pięknym uzupełnieniem tygodnia. W zasadzie w całości przebiega po miejskich, i podmiejskich rejonach Gryfic, które mocno się urbanizują. To jednak inna historia. Historia z tagu Gryfickiej Urbanizacji, która dzisiaj nie jest celem tej wycieczki. Celem był jedynie ten obiekt, na który się już wczoraj po powrocie do domu napaliłem jak go zobaczyłem. Zaplanowałem sobie wtedy, że dziś późnym po południem się przyjedzie to zobaczyć. A, że przy okazji pojechała ta koleżanka z sekretariatu szkoły z nami to też dobrze. Ale pojechała tylko aby nam pokazać gdzie to jest. A to dziwne, byłem w tym roku w Rzęskowie tyle razy ale nigdy nie przejeżdżałem tą stroną wsi, a więc nie widziałem tego obiektu wcześniej. No ale nawet jeśli przejeżdżałbym tam wcześniej to nie wiem czy zwróciłbym uwagę na to, że jest opuszczony. Częściowo pozamykany, do części pomieszczeń, prawdopodobnie dalszych mieszkań lokatorów nie ma dostępu. Ani z zewnątrz ani do środka. Tak samo jak do części "świetlicy". Ta jednak nie wydaje się niczym ciekawym. Ot, mała przestrzeń, może dwa pomieszczenia gdzie na wyposażeniu trochę krzeseł stoi i tyle. W końcu widziałem wejście (boczne) do tej świetlicy. Nie jest i nie może być to duża przestrzeń. To co najważniejsze jednak zobaczyliśmy. Mieszkania na poddaszach, sam strych i stan dachu. Obejrzeliśmy piwnice itd. A także jedno z mieszkań, do którego normalnie byłby trudny dostęp. A z drabiną, którą załatwiła JS to jednak łatwiej było. Porobiłem trochę zdjęć i filmików. I tyle z tej historii. Żyli sobie ludzie i już się ich pozbyli. A to wszystko tak naprawdę wina Gminy Gryfice i ich urzędasów. W końcu TBS podlega pod Gminę a więc to wina Gminy. I tyle w temacie. Nie mniej jeśli chodzi o urbex to fajne miejsce. I dopiero co opuszczone, to jeszcze wandale nie zdążyli poniszczyć, okraść. Więc naprawdę fajna wycieczka. Warto było przyjechać. A w takich sytuacjach jak ta to nie ma co czekać. Bo nagle ktoś stwierdzi, że jednak to zamknie, albo zaczną rozbierać. I nie byłoby już możliwości wejścia. A zawsze można przyjechać tu znowu bo czemu nie? :) Ważne, że ten pierwszy raz się było. I cóż, na powrocie mieliśmy jeszcze z JS małą wycieczkę po Gryficach i pora było jechać do domu... :) Widzimy się w końcu jutro (25.06) tak jak było planowane od tygodnia. Więc nie ma tragedii.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa24czerwca2022zdj1.jpgtrasa24czerwca2022zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)