16.09.2020
Jazda nr: 675

Tagi: MM, drzewa, zach_slonca, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza pełna przygód trasa jest moim kolejnym dniem zmagań z powrotem do pełni formy, którą nagle utraciłem wraz ze zeszłotygodniowym zachorowaniem, lekkie przeziębienie co minęło równie szybko i nieoczekiwanie co się pojawiło. Wykorzystując nadal panującą naprawdę ładną, słoneczną i co najważniejsze ciepłą pogodę (dzisiaj na ten przykład po południu jest +26℃!), postanowiłem zrealizować moje zeszłotygodniowe plany na odwiedzenie pięknej wsi Lekowo pod Świdwinem. Mija sporo czasu odkąd ostatni raz tu byłem, zresztą na Świdwin - przynajmniej rowerem też dawno nie jeździłem i nie wiem czy coś się w tej kwestii w tym roku zmieni. Nie mniej narodził się w mojej głowie pomysł na taki wyjazd kilka tyg temu. I w końcu go zrealizowałem. Mam do zrealizowania jeszcze kilka rowerowych planów.. Jak ponowna tym razem mam nadzieję poprawna i bez zbędnego błądzenia trasa Malincowa: Wpuszczony w Maliniec. Tylko jak sobie pomyślę o tym bruku, który prowadzi na Maliniec, to już mną telepie.. I to bynajmniej nie z radości na jazdę tym odcinkiem drogi. Wracając jednak do samego Lekowa, to ostatni i zarazem pierwszy raz byłem w tamtych stronach w 2017 r. na trasie: Po północnej stronie. I co ciekawe również jechałem taką drogą, w taki sposób jak dzisiaj - tylko dzisiaj nie specjalnie xD Bo trochę pobłądziłem. I również zrobiłem duży dystans, większy niż planowałem. Tak jednak patrząc na przebieg tej trasy i urwany ślad GPS :( Wtedy miałem problem z kamerką, nie zadziałał GPS stąd ślad trasy wygląda jak wygląda.. I nie do końca nagrała się trasa.. Nie mniej tak sobie myślę czy nie powtórzyć tej wyprawy. W taki właśnie sposób w jaki jechałem. Dzisiaj miałem w planie zaliczyć Lekowo i wrócić inną drogą niż tu jechałem czyli DW152 na Świdwin gdzie odbijałem w Bełtnie na Lekowo. Miałem w planach wrócić przez Kartlewo - Berkanowo do Starej Dobrzycy. Jest tam droga przez las. Tyle, że ja źle pojechałem. Oczywiście GPS mi nie pomógł bo jakby inaczej, podpowiedź ludności miejscowej także na nie wiele się zdała, bo i tak źle pojechałem. Ostatecznie zamiast wyjechać w Starej Dobrzycy która od Berkanowa była tak bliskim celem wyjechałem w Międzyrzecko a tutaj spotkałem tylko skurwysynów z leśniczkówki, których jedynym zajęciem jest niszczenie lasów.. Chowają się kurwy jedne w swojej twierdzy i żadna pizda nie wylazła ze swojej kryjówki aby pokierować jak tu dalej jechać. Więc pojechałem - najlepszą z możliwych dróg ciągnących się przez las i wyjechałem w Międzyrzecze. Gdy jechałem na Powalice to dopiero się skapnąłem, że ja już tu kiedyś byłem.. Wydawały się te miejsca takie znajome.. I tak zaliczyłem Powalice i tak do Rymania (droga DK6), z której miałem jeszcze do zrobienia 23 km do domu. A miało być tak pięknie.. Miałem wyjechać w Starej Dobrzycy pojechać do Wicimic i sobie na spokojnie wrócić. Całość zmieściłaby się w 70 km. A tak zrobiłem ponad 85 km. I jestem padnięty. To stanowczo za dużo jak na dzisiaj.. Tak się źle czułem na koniec dnia, że masakra.. Za dużo.. A wszystko przez to, że mi trochę dzisiaj nie wyszło. A do tego miałem sporo jazdy w terenie a to nie jedyny problem bo kolejnym jest dość górzysty teren. Wymagający i męczący ze znaczną ilością przewyższeń jak na tereny w których mieszkam i zazwyczaj jeżdżę a do tego silny wiatr.. Dość mocno męczący i dający się we znaki. Jakoś dojechałem ale pozostaje te właśnie: jakoś.. I zawsze pojawia się jakiś nie dosyt, w tym słaba znajomość tych pięknych terenów, przez co pomyliłem drogi.. I po prostu nie trafiłem tak jak chciałem. Za to miałem nową przygodę.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 679

  • Trasa nr [łączna]: 761
  • Trasa nr [na blogu]: 675
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 10
  • W tym roku: 155

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 752 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 666 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5389 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 5475 km

  • Maksymalna prędkość: 39.8 km/h

  • Przejechałem: 86.36 km
  • Przejechałem [msc]: 462.65 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6910.36 km
  • Przebieg roweru [suma]: 29476.09 km

  • Przejechalem w 2020: 6910.36 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 17.2759 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 73.6902 [%] km

  • Czas jazdy: 04:56:38 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1638:27:24 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 440:04:04 h
  • Czas Jazdy Suma (wrzesień): 29:55:52 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1861:53:32 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:59:35 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:50:21 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:47 h

  • Średnia: 17.51 km/h
Trasę rozpocząłem zaraz po pracy - na domiar złego w środku tygodnia. Wcześniejszy termin był lepszy - weekend, nie muszę się spieszyć i niczym martwić. Co innego dzisiaj. Jutro znowu do pracy, a ja przychodzę późno, zmęczony i zjechany. Tak się źle dzisiaj czuję po pracy.. To wina przemęczenia - za mocno szalałem, byłem jednak pewny, że zrobię mniejszy dystans, stąd sobie pozwalałem jechać nieco szybciej, a co ciekawe jechało mi się właśnie dobrze - jak miałem z wiatrem.. W kierunkach gdzie miałem pod wiatr już tak fajnie nie było. Mimo wszystko cisnąłem bo byłem pewny, że zrobię skromne 70 km. A rzeczywistość była gorsza. To niby tylko 16 km więcej.. Niby tylko.. Ale nie bierze się pod uwagę tego, że ja przez ostatnie dwa dni jeżdżę.. I jestem i tak trochę osłabiony, z sił wypompowany. A jakoś trzeba było jechać.. Wszystko w ogóle szło dobrze, zgodnie z planem do dojazdu do Lekowa ;) Na dzisiejszą trasę, załapał się - przynajmniej się kawałek przejechał - ze mną kolega MM z Reska. Miałem nadzieję, że dalej pojedzie albo i nawet całą trasę. No bo bez przesady, jakbym to miał dobrze rozegrane, wracając przez Starą Dobrzycę z Reska i do Reska z powrotem wyszłoby albo i by nie wyszło tylko 30 km. Co to jest.. Sam muszę robić więcej.. Do tego wczoraj trochę jeździłem. Także.. MM ze mną nawet do Starogardu nie dojechał :( I byłem zmuszony dalej jechać sam, już jednak szykowałem się na kolejną jazdę. Spokojniejszą i krótszą planowaną na jutrzejszy dzień. A to wszystko przez szykujący się intensywnie rowerowy weekend :-) No dobra, co do dzisiejszej trasy to dojazd do Lekowa bez większego problemu, mijałem wciąż trwające żniwa, pracujące w polu kombajny i sporo rolniczych maszyn na tych wiejskich drogach, na których się znalazłem. Za Lekowem już mi się tak dobrze nie jechałem, chciałem bezpośrednio dojechać do Bernkowa przez Kartlewo. Ale nie byłem pewny drogi na którą mam ruszyć. Wydawało mi się, że będzie to taka droga przy lesie. Pewny tego wyboru jednak nie byłem, i pojechałem przez Ząbrowo. Z Berkanowa jednak do Starej Dobrzycy nie trafiłem. Pytałem o drogę, i z tego co zapamiętałem czy zrozumiałem na końcu asfaltowej drogi w lesie, miałem skręcić w lewo, a tą drogą trzymać się prawej strony a ja pojechałem w prawo.. Powinienem wjechać w ten zakaz ruchu w lesie, który wynika pewnie z powodu wyżynania lasów... I tak trafiłbym do Starej Dobrzycy, problemu by nie było. No ale tak nie zrobiłem. Trudno. Pojechałem inną drogą, która była fajna, z kamiennych płyt ułożona, obok ciągnące się lasy. Fajna droga się jednak w pewnym momencie skończyła. Zaczęła się piaszczysta droga, nieprzejezdna, i moje wyzywanie tych śmieci, co lasy wyżynają bo to ich wina bo kogo innego. Tak w końcu dojechałem do leśniczkówki, gdzie bandyci schronienie mają. Przy ich posesji machina do wyżynania lasu, posesję chronią psy, a te kurwy nawet nie zamierzają wyjść na spotkanie.. No nic, sam już tej sytuacji nie naprawiłem. Jechałem dalej, aż w końcu poznałem, że już w tych stronach byłem. Ostatnia prosta droga po asfaltach, z górek i pod górki, wśród całych rzeszy grzybiarzy ciągnęła mnie do Rymania, skąd już jakoś wróciłem wraz z coraz bardziej kończącym się dniem.. Mijałem piękny zachód słońca.. A wkrótce dosłownie parę minut (do 20 min maksymalnie) po moim powrocie miało być już całkowicie ciemno.. Wróciłem gdzieś koło 19:15.. Znacznie później niż planowałem i znacznie bardziej zmęczony niż mogłem się tego spodziewać..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa16wrzesnia2020zdj1.jpgtrasa16wrzesnia2020zdj2.jpgtrasa16wrzesnia2020zdj3.jpgtrasa16wrzesnia2020zdj4.jpgtrasa16wrzesnia2020zdj5.jpgtrasa16wrzesnia2020zdj6.jpgtrasa16wrzesnia2020zdj7.jpgtrasa16wrzesnia2020zdj8.jpg


Mapa przebiegu trasy :)