18.07.2023
Jazda nr: 1263

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa poprowadziła mnie krótką historią do miejscowości "Wlewo". Miejscowość pod Trzebiatowem o której wiedzieć wiedziałem, nawet byłem przy niej ale z drugiej strony: Trzebiatowska Rega. Byłem od strony Gąbina. Bezpośredniego dojazdu jednak przez rzekę Regę nie ma. A ostatnio byłem w Lewie na pieszym spacerku z psiakiem i z JS. Strony naprawdę wyjątkowe i warte lepszego poznania. To aż dziwne, że do tej pory tu się nie było. Teraz jednak nadrabiam! A w sumie pojechałem tu z ciekawości, aby zobaczyć ile km na pieszo zrobiłem dookoła wioski. A wynik okazał się naprawdę ładny bo 5.45 km. Ta wycieczka miała miejsce 14.07 (w piątek). Zaczynał się tak ładny i intensywny weekend (14-16.07). A teraz gdy już odpocząłem po tym weekendzie przyjechałem tu rowerem. To w sumie takie nie spotykane podejście, że najpierw jestem gdzieś na pieszo i tak poznaję te strony a potem jestem rowerem :) Zwykle to wyglądało inaczej no ale dobra... :) I tak była to fajna trasa, która mogła się w ogóle nie odbyć. Jakoś tak nie czuję się na siłach, zmęczony jestem taki tą codziennością. A do tego te ciągłe zmiany pogody, te wahania temp. tak na mnie źle wpływają - w weekend co dopiero 30℃ a dzisiaj o 20℃ trudno. Jest tak zimno, nie przyjemnie. A do tego silny wiatr który był od rana. Na wieczór, na ten koniec dnia miało się trochę uspokoić i to mnie jeszcze zachęcało. Bo jak patrzyłem na to co się dzieje za oknem to takie zniechęcenie do jazdy mnie łapało... Trudno mi było się zebrać i pojechać. A skoro już pojechałem no to nie mam czego żałować! Zawsze warto pojechać. Choć dziś szczególnie dobry dzień nie był. Ta pogoda to jedno, a drugie, że tym samochodziarzom tak jebie we łbie... Im zwykle odwala no ale dzisiaj to przesadzali wręcz... Co chwila jakaś gruba akcja. Dzień się dla samochodziarzy kończy tak, że leci film na jednego z nich na skrzynkę policji: STOP AGRESJI DROGOWEJ. No bo już przesadzają z tym co odwalają na tych drogach. Co chwila dzisiaj były jakieś akcje, wyprzedzanie na trzeciego, nie zachowywanie odstępu i ogólne wariactwo. Za dużo tych samochodów, za dużo tej wolności...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1270

  • Trasa nr [łączna]: 1349
  • Trasa nr [na blogu]: 1263
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 103

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1337 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1251 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 16290.4 km
  • Stan Licznika Końcowy: 16345.64 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 16226.24 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 28765 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 28820 km

  • Maksymalna prędkość: 31 km/h

  • Przejechałem: 55.24 km
  • Przejechałem [msc]: 503.44 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3991.03 km
  • Przebieg roweru [suma]: 53045.28 km

  • Przejechalem w 2023: 3991.03 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 9.9776 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 132.6132 [%] km

  • Czas jazdy: 03:18:35 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3379:15:40 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3155:49:32 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 271:07:44 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 33:21:07 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:01:55 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:56 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:06 h

  • Średnia: 16.74 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego mimo początkowego zniechęcenia odbyła się. Trudno było mi się wybrać patrząc na to co się dzieje za oknem. I to kolejny rok jak tak jest... jest do cholery lato, powinno być ciepło i fajnie. A tym czasem ciągle jest zimno, ciągle wieje. Nie ma spokojnej i dobrej pogody. No po prostu czuję się tak jakby była to jesień... Taka pogoda jak na jesień. Jednak w planach jechać miałem, trochę się po ociągałem i pojechałem ostatecznie po godzinie 14. Całą drogę w kierunku Trzebiatowa miałem pod wiatr. Po drodze mijało mnie wielu wariatów w samochodach. Przy skrzyżowaniu na Barkowo to w dwie strony odwalali. W pierwszą stronę jakiś pojeb wyprzedzał na trzeciego, znacząco przekraczając prędkość na ograniczeniu do 70 km/h i pewnie wyprzedzając w sposób nie dozwolony. Jednak po nagraniu z kamery nie jestem wstanie tego udowodnić. W drodze powrotnej - przy Barkowie, kolejny zjeb wyprzedzał bez zachowania odstępu (min. 1.5 m). Wyprzedzał tak blisko, że stworzył ogromne zagrożenie a potem dalej popełniał wykroczenia. A, że tu wszystko ładnie widać to nagranie z tym kierowcą mam zamiar wysłać na skrzynkę policji: StopAgresjiDrogowej. Nie często z tej możliwości korzystam. Jednak jak zaczną płacić za swoje wybryki... To może w końcu będzie porządek na drogach. A tak - czekało mnie kilka km ciężkiej drogi. Nim ja w ogóle dojechałem do Gryfic to już trochę zmęczony byłem. A to jeszcze taki kawał drogi... Do Kłodkowa, bo tam się skręca w miejscowość Wlewo. W końcu dojechałem, objechałem i zacząłem wracać. Aaa. Nie wspomniałem. Dzisiejsza trasa też nie jest taka sama w sobie - dzisiejsza trasa to również test nowego telefonu (Sony Xperia 1 V). Stara już wysłużona Xperia Z2, którą kupiłem w 2014 r., rozwaliła się już do końca. W ostatnie dni jej życia (15-16.07) to już nawet gniazdo ładowania w całości wypadło. Bateria zaczęła się psuć z nie wiadomego powodu. Zdążyłem jednak po zgrywać dane z tego telefonu. To najważniejsze. Dzisiaj testowałem nowy - zrobiłem nim kilka zdjęć. I pierwsze wrażenia są dobre, choć trzyma się mnie taka myśl, że jednak ten flagowiec to spora kwota. A może lepiej było wziąć Sony Xperia 10 V? O wiele tańsza. A z drugiej strony dalej mi szkoda mojej starej Xperii Z2. Choć miałem z nią coraz większe problemy od kilku miesięcy to dalej się z nią nie rozstałem. I miałem nadzieję, że jakoś to przetrwamy do końca roku... Miałbym więcej czasu aby się zastanowić. A tak musiałem się zdecydować w zasadzie od razu, bo stanąłem przed faktem dokonanym. I w sumie zdecydowałem się na flagowca Sony 1 V. Nie ukrywam, że przekonuje mnie do tego aparat w tym telefonie, te możliwości foto/video. To jest to z czego dużo korzystam - powiem tak, na starej Xperii Z2 zrobiłem (zachowane) - ponad 60 tyś zdjęć. No to trochę jest prawda? Dla porównania aparatem Sony DSC HX350 mam tych zdjęć dopiero ponad 10 tyś. No to aparat jest dla mnie ważny. Chciałem aby telefon uzupełniał aparat a nie go zastąpił. Tak samo nie powinien zastąpić drugiego (Nikona Z FC) - ale tamten co do zasady jest szkolnym sprzętem... No zobaczymy co z tego wyjdzie, dzisiaj kilka zdjęć zrobiłem dla testów. Jednak niczego dzisiejszy dzień nie udowodni. Jest taki słaby, ta pogoda taka słaba. I chyba się słabo czuję dzisiaj... No tak bywa... No dobra, wracając z Wlewa, zajechałem jeszcze odwiedzić koleżankę JS chociaż na chwilę... I późnym po południem wracałem do domu tą ciężką drogą DW109. Powrót z Gryfic zawsze jest ciężki. Wolę jechać do Gryfic niż z nich wracać. A, że był to powrót z całą drogą wariatów... Jak to mówią, atrakcje są dobre :) Co nie którzy się jeszcze zdziwią jakie atrakcje ich czekają. Przecież szansa na to, że zostaniemy nagrani jest spora, że zgłoszeni jeszcze większa... To nie wiem co siedzi w głowie takim ignorantom co tego się nie obawiają... A tak tylko nadmienię, że nowe auta (premium) mają już wbudowane rejestratory jazdy. Wkrótce pewnie nawet segment najtańszych aut będzie miał wbudowane rejestratory. A zresztą koszt takich urządzeń nie jest duży i zdaje się, że obecnie na drogach ciężko spotkać auto, które nie posiada rejestratora. Częściej spotkamy użytkownika auta mimo nagrania poważnego incydentu nic z nim nie zrobi - czy co najwyżej wyśle go na popularne kanały: StopCham, BandytazKamerą, czy inne tego typu... A to raczej za małe kroki wobec wybryków co nie których przestępców. A tych dzisiaj nie brakowało. I tak wróciłem po tych wszystkich atrakcjach, padnięty bardziej niż zwykle... Męczący dzień i męcząca trasa za mną...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa18lipca2023zdj1.jpgtrasa18lipca2023zdj2.jpgtrasa18lipca2023zdj3.jpgtrasa18lipca2023zdj4.jpgtrasa18lipca2023zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)