27.03.2025
Jazda nr: 1553

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego miała spokojny przebieg. Mała trasa po szkole. W późniejsze po południe. Jak za dawnych czasów... Spokojnie. W słoneczne, piękne po południe zwiastujące tą długo oczekiwaną wiosnę. Jednak jedna wiosna za wiele dobrego nie uczyni i nie sprawi, że przeszłość w moich wspomnieniach się zatrze. Podobno jest tak, że czas zaciera wspomnienia. To tego czasu musi sporo upłynąć by zatrzeć wszystko co się działo.. Bo wciąż mi smutno i wciąż mi źle. Dni mijają różnie - te szkolne i poza szkolne. Chociaż moje życie to w większości szkoła. To mija to różnie - od wkurwiania się, przez małe sukcesy po pełne nostalgii albo smutku dni. Akurat zdążyłem się nieco uspokoić, łapałem małe sukcesy - więc miałem większą motywację na rower. Pogoda piękna. Chociaż jest słońce. Tak nie wiele potrzeba aby było pięknie! Więc poszedłem się przejechać - małą i znaną trasą. Stroniłem parę dni, od jazdy na Makowice. Zbyt wiele wspomnień i rosnący smutek. Jak na tej wsi zostaje coraz mniej ludzi z przeszłości. I często tych z rodziny i których się dobrze znało. Nie ukrywając przecież całe doczesne życie. A zaczyna powoli i tych osób ubywać. A życie staje się coraz smutniejsze. Coraz bardziej szare. Długo jednak nie utrzymałem się w przekonaniu, że nie będę tu jechał. Może zbyt wiele przykrych chwil uodparnia mnie powoli na pewne sytuacje.. Sam nie wiem.. Przełamałem się jednak i pojechałem trasą MAKOWICE_SŁUDWIA. Staram się jednak szybko przejechać przez wioskę i niepotrzebnie nie patrzeć na puste domostwo nr 7. Mimowolnie jednak spojrzałem na ten dom. Przeszłość wciąż jest. W mojej głowie. Widzę te obrazy, te wspomnienia - jak żywe trwające wciąż wydarzenia. Mimo, że minęło tyle lat, tysiące dni (i to dosłownie) to czas nie zdołał zatrzeć tych wspomnień i chyba nigdy nie zdoła. Jeszcze przejazd przez lotnisko - gdzie w końcu udrożniono boczne od pasa startowego uliczki, gdzie od miesięcy a na pewno końca 2024 r., zagradzały zwalone drzewa. Teraz się da przejechać. Minąć lotnisko, dawne domki oficerskie. I z trudami wrócić. Tak sobie często dogodzę, że wracam pod wiatr, a mogłem z wiatrem eh. :) Jakbym pojechał przez Słudwia to by było lepiej ale skąd miałem wiedzieć. Pokonałem jednak trudy trasy. I wróciłem do domu, gdzie czekają mnie gorsze trudy codzienności - tak nie pewnej i nieprzewidywalnej jak nigdy dotąd...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1562

  • Trasa nr [łączna]: 1639
  • Trasa nr [na blogu]: 1553
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 27

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1625 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1539 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 25240 km
  • Stan Licznika Końcowy: 25258.54 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 25086.54 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3654 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 3673 km

  • Maksymalna prędkość: 34.2 km/h

  • Przejechałem: 18.54 km
  • Przejechałem [msc]: 280.68 km
  • Przebieg roweru [rok]: 524.83 km
  • Przebieg roweru [suma]: 61958.29 km

  • Przejechalem w 2025: 524.83 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 1.3121 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 154.8957 [%] km

  • Czas jazdy: 01:12:00 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3951:20:33 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3727:54:25 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 35:52:07 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:33:03 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:46:38 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:19:42 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:12 h

  • Średnia: 15.45 km/h
Dzisiejsza trasa, z spokojnej i słonecznej przechodzi do takiej nerwowej. Dokładnie w godziny po południowe robi się taka sytuacja nerwowa. Tylko problem jest w tym, że sytuacja dotyczy momentu poza trasą czyli już poza rowerem. A staram się nie mieszać tych światów w którym jestem na rowerze. I coś się tutaj dzieje. A światów gdy jestem po rowerze. Temat jest jednak na tyle ważny, że postanawiam zrobić wyjątek i bardziej się skupić na tym niż na samej trasie. No bo na samej trasie nie mam za wiele na czym się skupiać. Jest słońce, niestety wieje. Ciężko się jedzie. Jedynie na czym więcej skupiałem się na trasie to na remoncie obiektu po dawnym słoneczku w Płotach. Te prace trwają już sporo czasu! I dopiero w ostatnich dniach coś się zmieniło w tym temacie. Pojawiło się ogrodzenie terenu dawnego słoneczka od strony ul. Jedności Narodowej w Płotach. A także trwają jakieś prace przy rzeczonym parkingu dla tego obiektu. Trudno mi jednak powiedzieć, czy ten plac ta uliczka przynależy dalej do ul. Jedności Narodowej czy już do ul. Wojska Polskiego. Na tę chwilę to nie ważne. Na te kroki, jakiś dowód na to, że coś się dzieje przy tej budowie trzeba było czekać naprawdę długo! Same prace też trwają już od dawna: Trwają prace na terenie gdzie powstanie galeria - superportal24.pl. To już prawie 5 lat! A prace wciąż nie ukończone a obiekt wciąż w budowie. Prace jakby zamarły a dosłownie w ostatnich dniach marca coś się tutaj ruszyło. Dopiero teraz... Ciekawe czy te prace w końcu dobiegną do końca czy dalej będzie to nieużytkowany obiekt podobno dalej w budowie... Na tym się w sumie skupiałem kiedy to było... Na czymś się musiałem skupić aby nie myśleć o tym jak wkurwia mnie ten wiatr... No dobra. Spokojną trasę przerywa jednak to co się dzieje po niej. Okazuje się, że te skurwysyny z nowej Rady Miasta Płoty oraz ten łysy wąż w postaci Szymona Klimko, nowego burmistrza Płotów - są sprzedawczykami jebanymi. I sprzedali się za kasę - i chcą przekształcać w działki i budować osiedle domów przy łące przy której całe życie mieszkam!! No kto by się nie wkurwił! Taki tu ładny widok, skrawek natury, której jest coraz mniej! I kurwa i wyjebać i zniszczyć?!? Mocno się wkurwiłem i pojechałem po burmistrzu, złamasie pierdolonym. Nie spodziewałem się tego skurwysyństwa.... Po nim. Wszystko, wszędzie ale akurat tutaj?! Gdzie jest trochę natury, która odgradza te osiedle od szumu aut pędzących po drodze S6 wciągu obwodnicy Płotów?!... To kolejne rewolucje?! Do tego w sumie odnoszą się moje ostatnie słowa z pierwszego akapitu dzisiejszego wpisu: I wróciłem do domu, gdzie czekają mnie gorsze trudy codzienności - tak nie pewnej i nieprzewidywalnej jak nigdy dotąd... -> Pierwszy krok w kierunku nowych mieszkań. Radni podjęli uchwałę - superporta24.pl. Do tematu będę wiele razy wracał i tego tak nie zostawię. Nie tym kurwa razem! No tak... I kończąc dzisiejszy wpis skończę go jeszcze małym sprostowaniem. Nie napisałem o tym od razu... A kiedyś trzeba... Chodzi o sytuację opisaną we wpisie: Trasa na Brodniki & Narnia. Problem z bazą danych bloga i odwiedzinami nie występuje jednak. Jeszcze tego samego dnia, a w zasadzie już wieczorem - tj. 20.03 - rozwiązałem ten problem. Ale było wtedy wkurwienienie, nie pewność. Problem jest z widokiem tabeli w MySQL, który blokuje paginację kolejnych stron. I po prostu stanęło na pewnych wynikach w okolicy 80 tyś pechowo w styczniu. I dawało to fałszywy obraz sytuacji z której wynikało, że licznik nie działa. A działa. Skapnąłem się przeglądając kopię bazy, którą zrobiłem od razu widząc problem. I w sumie dobrze, że zrobiłem tą kopię a źle, że nie zrobiłem całego FTP. Zgłosiłem sprawę do suportu Proserwer, gdzie mam stronę. Tylko pracują tu teraz jacyś błazny. Niekompetencje... Zaczęli mi tu coś mieszać na bazie, wykonując rzekomą naprawę. I nie wiem czy to jest powiązane czy nie... ale miałem kolejnego tzw. "zgona" w dniu 26.03. Gdy po południem robiłem uzupełnienie wpisów na blogu, logowałem się na FTP aby pobrać mapy pogodowe do wpisów a tam nie ma tych plików! Foldery mają datę modyfikacji 01.01.2025. Większość folderów pusta albo nie ma aktualnych plików i zmian! Nerwowo przeglądam jednak bloga i działa. Nie wiem z czego wyniknął ten problem. Czasowo nachodzi to na odpowiedź suportu w sprawie zgłoszenia problemu z MySQL. Nie kupuję ich bzdur, że nie ograniczają widoku i problem dotyczy samej tabeli. Rzekoma naprawa tabeli i zmiana słownika sortowania miała pomóc. Rzekomo - sprawiła, że widać trochę więcej rekordów ale aktualnych nie. Aby widzieć aktualne muszę zmienić sortowanie od najnowszych w tył. A nie odwrotnie. Wtedy się mogę cofać. I to są raczej ograniczenia albo błędy samego PHPMyAdmin - aktualnie w wersji 4.9.11. Gdzie najnowsza to: 5.2.2 wyszła 21.01.2025 r. Pisałem do suportu o ew. aktualizację bazy ale nie chcą tego zrobić. Możliwe, że problem rozwiązałoby korzystanie z innego systemu bazodanowego. Może problem systemowo rozwiążą twórcy PHPMyAdmin w kolejnych wersjach - o ile nie zrobili tego w aktualnej 5.2.2. Pewnie przekonam się za jakiś czas jak obsługa serwera zrobi aktualizację tego oprogramowania... No i cóż tyle ze spokojnych dni. Tylko same wkurwienia, złości i smutki. I tak się kręci moje życie w ostatnich dniach. A ta sytuacja z tym co się może stać przy moim osiedlu jest w ogóle dobijająca... Ostatni skrawek zieleni.. Zamieniony na kolejne domy?! A co mało pustostanów jest w tej wiosce, gdzie więcej umiera niż się rodzi, gdzie ludzi ubywa niż przybywa?! A do tego są inne lepsze działki niż akurat ta konkretna... No ale jak wspominałem: do tematu jeszcze wrócę...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa27marca2025zdj1.jpgtrasa27marca2025zdj2.jpgtrasa27marca2025zdj3.jpgtrasa27marca2025zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)