Dzisiejsza trasa jest kontynuacją projektu czy takiej mojej "chęci" pozbywania się zimy. Wręcz wyganiania jej. A niech idzie i nie wraca bo po co komu ta zima potrzebna. Zbędna jest.. I szkodliwa! I to się dzieje. Kolejny dzień z całodobowym plusem i jest znacznie lepiej - widać to od wczoraj: Makowice: Nierozstopiony lód. Dzisiaj tak dla udowodnienia sobie pojechałem, że nie będzie tego zaległego śniegu i lodu na lotnisku Makowice - a dokładniej na dojeździe do lotniska. Niestety nie do końca miałem rację ;) Jest znacznie lepiej ale trochę tego syfu zostało. Prawdopodobnie kolejne dni zabiorą to już do końca. I oby nie było przymrozków co tylko spowolni proces albo nie było ponownego ataku zimy. Bo wtedy wszystko na nowo się zacznie... Dzisiaj w sumie pojechałem tak późno. Na spontanie po szkole byle tylko zobaczyć co tu się dzieje. Dojazd dosłownie na chwilę - być, zrobić kilka zdjęć i z powrotem bo to dzień się już kończy. Ledwo 16 mija a to się robi ciemno.. Jeszcze dnia aż tak nie przybyło jak przybędzie na oczekiwaną wiosnę...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1541
Trasa nr [łączna]: 1618
Trasa nr [na blogu]: 1532
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 6
W tym roku: 6
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1604 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1518 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 24811.6 km
Stan Licznika Końcowy: 24827.57 km
Stan Licznika Końcowy2*: 24666.59 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3225 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 3241 km
Maksymalna prędkość: 28.1 km/h
Przejechałem: 15.97 km
Przejechałem [msc]: 93.84 km
Przebieg roweru [rok]: 93.84 km
Przebieg roweru [suma]: 61527.3 km
Przejechalem w 2025: 93.84 km
Podroż dookoła świata (2025) 0.2346 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 153.8183 [%] km
Czas jazdy: 00:58:14 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3921:27:04 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3698:00:56 h
Czas Jazdy Suma (2025): 05:58:38 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 05:58:38 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 00:59:46 h
Średni czas jazdy w tym roku: 00:59:46 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:59 h
Średnia: 16.52 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jak już napisałem: miała udowadniać (znowu), że z dnia na dzień zniknie ten cholerny śnieg. Znika i to dość szybko ale zdążyło go tyle napadać, że kolejne dni i tak przynoszą utrudnienie w jego znikaniu. Sytuacja na badanym odcinku drogi, gdzie najdłużej to cholerstwo zalegało i tak ulega poprawie i to dosłownie z dnia na dzień. Dzisiaj zniknęła nie gruba pokrywa śniegu, na której jeszcze wczoraj pisałem: "jebać zimę 2" z datą 26.01. Dzisiaj już nie mam na czym napisać. Coraz mniej śniegu, lód już też stopniał. Nie cały ale na tyle, że przejazd drogą nie wymaga już stawania i ryzykownego przeprowadzania roweru. Przejazd jest możliwy. Od tych paru dni co byłem mocno rowerowo aktywny nie wiele się zmieniło - bandyctwo zaczęło wycinać drzewa i nie zatrzymują się w swoich szkodliwych zapędach... skurwysyny zjebane... Co roku tylko takie problemy. Coraz mniej drzew i coraz więcej ingerencji w naturę nie zważając przy tym na długoletnich mieszkańców tych okolic i ich zdania na temat zamian. Po prostu sami sobie ustalają co robią i zaczynają robić... Od lat piszę, że wycinki lasów czy pojedynczych drzew to nie jest dobre rozwiązanie. Niesie to sporo problemów... I co z tego? Głos nie słyszany. A potem tylko tragedia, tragedia... No cóż. A z tych niezmiennych rzeczy to kierunek wiatru jeszcze takim pozostaje! Dojazd w stronę Makowic jest ciężki bo pod wiatr. Za to powrót.. Taki przyjemny i znacznie szybszy - gdy jest się wiatrem pchany! Podobnie jak wczoraj tak i dziś - zrobiłem małą rundę po moim osiedlu aby pokazać jak znika stojący tutaj jeszcze kilka dni temu jegomość.. bałwan osiedlowy :-) Dziś już nie wiele z niego zostało.. nie, żeby wczoraj było lepiej ale i tak nie wiele z niego zostało.. A ślady zimy na osiedlu? Znikome - jestem pewny, że do jutra na pewno już ich nie będzie...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)