08.07.2026
Jazda nr: 1814

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa jest powrotem klasyki. No ale w sumie nie mam na nic innego weny. Kilka spraw do ogarnięcia - które się sypią od początku tygodnia. A miało być tak fajnie. Przede wszystkim posypała się sprawa systemu backupowego opartego na RCLONE. System pastował jeszcze w kwietniu 2026 r. A był planowany w ogóle od 2023 r. Długi czas funkcjonowałem z moim obecnym dyskiem (Seagate Exsos X18) bez realnego backupu. Większe backupy były rzadkością. I bez kontrolowania plików oznaczały kopiowanie terabajtów danych na nowo. A to koszt czasu, niepotrzebny zapis (dysku docelowego) i odczyt dysku źródłowego. A to przecież operacje I/O które mają realny wpływ na te dyski. Moje dyski i tak trochę przeszły - i ten zapis / odczyt jest na poziomie setek terabajtów co przekracza ich realną wielkość. Nie mniej nastawiłem się na to, że jeszcze w weekend ogarnę temat backupowy. W niedzielę (06.07) puściłem program - miałem mieć zrobioną kopię na dysk 12 TB - aktualną. To dodatkowe zabezpieczenie + na tym miałem testować kopię codzienną (przyrostową) - tylko zmiany -> Lotniskowe wietrzne przygody: - "z MM". No ale sprawy się po komplikowały. I do dzisiejszego dnia włącznie z dzisiejszym nie mogę sobie poradzić z tą aplikacją. Nie chce za bardzo działać tak jak chcę. Wywala się. RCLONE nie przywraca struktury na docelowym - nie robi takiej samej jak na źródłowym. Poprawy kodu na razie się nie powiodły. A jakby było tego mało to w szkole też wiele spraw jebnęło. Jebnął dysk SSD Katarzyny z ważnymi danymi ze szkoły. Oczywiście backupów nie ma bo po co. Co prawda w zeszłym tygodniu próbowałem zrobić backup tego dysku ale się nie udało. Mam problem z wtyczką: Sexy Undo Close Tabs. Z której korzystam w domu od lat. A w szkole od 2024 r. W szkole w sumie zbierałem do niej dane po to aby testować program do zarządzania bazą Sexy Undo. Mam trochę z backupowanych takich plików. No ale pojawił się problem po kolejnej aktualizacji przeglądarki.. Rok temu - w lipcu 2025 r. przenosiłem się z Google Chrome z którym byłem związany od lat na rzecz przeglądarki Brave bo przeglądarka Brave wspierała wtyczki napisane pod manifest V2. Niestety i to się zmieniło. Od teraz Brave nie wspiera już V2 poza małymi wyjątkami... I wszystko idzie w stronę V3. To walka z blokerami reklam - tak swoją drogą. Walka o niezależność i wolność w internecie. I jeszcze parę spraw jebnęło. I tak ciężko jest. Nie dość, że jeszcze w poniedziałek (06.07) pogoda się zjebała. To jeszcze przez tą pogodę depresja mnie dopadła.. Wtorek (07.07) był za to fajny. Miałem fajny wyjazd. I miło spędzony dzień.. Więc nie myślałem o szkole, smutkach. A dziś - a dziś powrót do rzeczywistości w której nie wiele mi wychodzi. Sprawy backupowe powinny być już dawno ogarnięte. Co to znaczy, że nie są.. To priorytet.. Trzeba się zabezpieczyć. W tym tygodniu miałem zacząć pracę nad projektem URBEKSOWYM - takiej listy moich wszystkich wyjazdów. W jednym czytelnym miejscu, podzielone na rok, miejsce. Z ilością odwiedzin tego samego miejsca - często się wraca w niektóre te same miejsca. Odkrywa coś nowego. Albo po prostu czas i inni odwiedzający swoje wnoszą. Prócz projektu urbeksowego miałem zgrywać na dyski 28 TB (Seagate) filmy rowerowe.. Które obecnie mam na kilku 8 TB dyskach Seagate Archive i Exsosy gdy już Archiwy się skończyły w ofertach sklepów. A to wszystko przesunie się w czasie - jeśli będę miał szczęście to na przyszły tydzień. A w bardziej pesymistycznym wariancie... No różnie może być. Także początek tygodnia ciężki. I 2 dni bez jeżdżenia. Wczoraj późno wróciłem. A zresztą pogoda. Bardzo mocno wieje. Dziś nie lepiej. A dziś w sumie pojechałem aby się przejechać tak symbolicznie. Odświeżyć umysł. I spróbować dalej działać przy projektach..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1824

  • Trasa nr [łączna]: 1900
  • Trasa nr [na blogu]: 1814
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 95

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1885 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1799 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 32335.4 km
  • Stan Licznika Końcowy: 32353.91 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 32154.56 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10697 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 10716 km

  • Maksymalna prędkość: 32 km/h

  • Przejechałem: 18.51 km
  • Przejechałem [msc]: 116.95 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2494.61 km
  • Przebieg roweru [suma]: 69121.57 km

  • Przejechalem w 2026: 2494.61 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 6.2365 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 172.8039 [%] km

  • Czas jazdy: 01:04:49 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4408:08:32 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4184:42:24 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 160:20:46 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 07:11:31 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:47:53 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:41:16 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:39 h

  • Średnia: 17.35 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie klasyczną trasą MAKOWICE_SŁUDIWA. I to nie dlatego, że ostatnio o niej wspominałem! :D To przypadek. Po prostu mało czasu, brak chęci i pogoda. W takim ujęciu jedyne co sensownie mogłem zrobić to właśnie taki krótki wyjazd jaki zrobiłem. Od dziś na blogu - a dokładnie w informacjach dla mnie w Panelu Admina dodałem sobie ciekawą informację. Czasem mi się przydaje. Od ilu dni nie padał deszcz. No ostatni raz padał we wtorek (07.07) więc dziś jest pierwszy dzień bez deszczu! Czasem mi się taka informacja przydaje. Tylko abym pamiętał ją aktualizować gdy się zmieni.. Nie wierzę w jakąś zmianę czy suszę. W ostatnie 2 dni tak popadało.. Teraz będzie się robactwo wszelkiej maści na potęgę mnożyć.. Nie będą łatwe dni. A szczególnie do momentu gdy pogoda się nie uspokoi. Bo wczoraj deszczowo i wieje a dziś nadal bardzo mocno wieje. I teraz.. Nim się uspokoi pogoda. Nim powysychają drogi, lasy. To minie parę dni. A nie będzie jakiś letnich temp. Ledwo powyżej 20℃ jak taką wczesną jesienią. I w sumie przez ten wiatr.. Nie czuję w ogóle lipca.. Czuję jakby był wrzesień. Ruszyłem dziś by ruszyć. Bo tak czuję, że zaraz połowa lipca, zaraz minie lipiec. A ja znów jak w prawie każdym miesiącu będę walczył o kilometry. I będę miał ciągle z tym problem.. Ciągle będzie mi tych kilometrów brakować.. Do tego skromnego limitu 500.. W te wakacyjne miesiące tj. czerwiec, lipiec, sierpień.. To nie powinienem mieć w ogóle problemu z zrobieniem 500 km.. Ba.. Powinienem nawet móc osiągnąć znacznie więcej. No a niestety. To co powinienem a to co jest.. Rok po roku jest ciężko. No i cóż - dzisiejsza trasa. Taka typowa. Przez Makowice, przez lotnisko gdzie spotkałem pieski ;) Pewnego mieszkańca Makowic. No i dalej już typowa trasa. Walka z wiatrem. Ze zmęczeniem. Dziś tego nie czułem. Dziś w ogóle nie czułem tego wyjazdu. A do tego przez tą pogodę to nie wiem jak się ubrać. Wziąłem długą i to czarną polarówkę i długie spodnie. I momentami było mi za ciepło. A momentami za chłodno.. Cholerna letnia pogoda.. Gdzie te lato?! Gdzie te ocieplenie klimatu. Naprawdę.. 3 dni było ciepło.. A teraz będzie tygodniami zimno.. No dobra.. Te 37℃ to trochę przesada ale mogłoby być po te 25℃ w ciągu dnia latem.. Komu by to przeszkadzało?! I z większą chęcią szłoby się na rower. A tak znów będę z sobą walczył o każdy dzień. I każdy kilometr. A na koniec miesiąca - a to już przecież niedługo.. Okaże się, że i tak mi tych kilometrów brakuje i tak.. Takie te życie.. Niesprawiedliwe i dołujące..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa08lipca2026zdj1.jpgtrasa08lipca2026zdj2.jpgtrasa08lipca2026zdj3.jpgtrasa08lipca2026zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)