Dzisiejsza trasa w późniejsze dzisiejsze po południe stanowi nie długą przejażdżkę. A jakoś nie miałem weny na nic sensownego. Najchętniej bym w ogóle nie wychodził.. No ale robi się coraz cieplej. W końcu będzie kilka letnich dni! Jutro mam wolne.. W zasadzie dzisiaj zacząłem urlop, jutro wolne.. Późno się na ten urlop wybieram ale takie warunki. I nie było kiedy się wybrać jak ciągle ta pogoda taka do dupy. A dzisiaj jakoś szczęśliwy ani z powodu urlopu ani z powodu tego, że żyję nie jestem.. Słabo mi idzie cokolwiek... W tym życiu. No ale dobra.. Chociaż trzeba się przejechać. Już jakiś czas nie jeździłem trasą Makowice_Słudwia a jeszcze dawniej wariantem trasy na Makowice i potem Słudwia, że postanowiłem przejechać się tą trasą. Ostatnią robiłem z końcem lipca: Lipcowa Jesień. A od tego czasu sporo się dzieje. Niekoniecznie dobrze.. Ciągle wspominane zmiany.. A prócz zmian na nowo uwidaczniają się i to coraz mocniej przyrodnicze zbrodnie! Jakiś czas ten temat był: "uśpiony". I nie wiele się działo. A teraz na nowo.. Dochodzi do nowych i coraz bardziej zuchwałych aktów niszczenia natury. Tym razem grabieże odbywają się na samym terenie lotniska w Makowicach i jego najbliższej okolicy...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1641
Trasa nr [łączna]: 1718
Trasa nr [na blogu]: 1632
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 4
W tym roku: 106
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1704 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1618 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 27478.7 km
Stan Licznika Końcowy: 27497.1 km
Stan Licznika Końcowy2*: 27303.52 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5887 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 5905 km
Maksymalna prędkość: 37.2 km/h
Przejechałem: 18.4 km
Przejechałem [msc]: 92.3 km
Przebieg roweru [rok]: 2763.72 km
Przebieg roweru [suma]: 64197.18 km
Przejechalem w 2025: 2763.72 km
Podroż dookoła świata (2025) 6.9093 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 160.493 [%] km
Czas jazdy: 01:00:55 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4088:42:53 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3865:16:45 h
Czas Jazdy Suma (2025): 173:14:27 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 05:11:05 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:17:46 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:04 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:20 h
Średnia: 18.4 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie szlakami dobrze znanej, i lubianej trasy cyklicznej Makowice_Słudwia. Wybierałem się wariantem trasy przez Makowice w dzisiejsze, późne i dość ciężkie po południe. Idzie zmiana pogody - tym razem na plus - ale zawsze zmiana pogody oznacza, że będę się gorzej czuł nim w ogóle "przywyknę" do tej zmiany. I te zmiany zaczynają mnie już dzisiaj dopadać. Mimo niechęci do życia, wybrałem się na tę trasę. Mijam prawie skończone budowanie parkingu przy dawnym obiekcie gastronomicznym "Słoneczko" w Płotach. W sumie wbiłbym się tam ale sporo ludzi było, meneli i pijaków bo kto mógł tu być.. Pod wciąż działającym sklepem monopolowym. Poza sklepem "Tanie Faje" kilka takich obiektów "rodzinnych" się zachowało. Tam jednak w ilościach hurtowych idzie alkohol czy papierosy. Przebiłbym się mimo tego, że jest dość szczelna zapora. Po drugiej stronie drogi już taka nie jest. No ale dobra tym razem jeszcze pojechałem uliczką obok obiektu "Słoneczko" pod prąd. Nie zdążyłem dobrze Płotów minąć to już nawet słońca nie było. Tylko tak szaro... Mocniej wiał wiatr. Było ciepło to fakt - okolica 22-24℃. Może tak: w ciągu dnia może faktycznie z 24℃ było ale na wieczór spadło. Jechałem tak spokojnie na Makowice nie wiedząc co mnie tam czeka.. A tam zbrodnie - zaczynające się już od końca domków oficerskich. Dumnie na drodze stało zamordowane drzewo. Zjeżdżona, zniszczona droga do lasu sugeruje, że jeżdżą tam kurwy i wycinają. Gdy mija się tylną bramę lotniska - na wysokości wierzy kontroli lotów - widać kolejne idące coraz pewniej wycinki... Minąłem i te życiowe nie porozumienie, by znaleźć się w miejscu ostatnich zmian. Pisałem już o nich, gdy ostatni raz robiłem tą trasę kilka dni temu: Lipcowa Jesień. W Dobiesławiu rozbierają stary obiekt gospodarczy. Dziś jeszcze mury stoją. Tyle, że już dachu nie ma. Na razie tyle zdążyli zrujnować.. W kolejnych dniach jednak należy spodziewać się dalszych prac rozbiórkowych. A wraz z nimi dokonuje się kolejna wielka i nieodwracalna zmiana można powiedzieć w "kultowych" miejscach, które znałem całe życie..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)