05.01.2026
Jazda nr: 1724

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa stanowi krótką przejażdżkę - krótka ale sensowna! Najsensowniej jak mogłem dzisiaj zrobić. Nie ryzykowałem przejazdu na Makowice. Choć chciałem pojechać przez Makowice na Słudwia. Zrobić te zacne kółeczko. Jednak nie uważam, że jeszcze jest na to czas. Może jutro a jak nie to w środę (07.01) - ale tylko i wyłącznie w przypadku takim, że nie dopada więcej śniegu. Choć dziś momentami prószy jeszcze. Raz mocniej raz mniej. Bywa to wkurwiające. Nie ma na szczęście dużego wiatru. Ogólnie jest nie mniej mało przyjemnie.. Sytuacja na drogach nie najgorsza. Nie mniej gdyby w ogóle nie pojawiał się ani płatek śniegu to byłbym spokojniejszy. Jest wobec tego szansa, że np. jutro posypaliby czy nawet pługiem zgarnęli niektóre gminne drogi.. Skoro drogi ekpresowe i wojewódzkie są w pełni przejezdne.. To można poprawić komfort życia pozostałym. Pewnie sam w sobie problemem byłby przejazd przez lotnisko. No ale to tylko kawałek. Nie ma co się przejmować. Zobaczę co się będzie w pogodzie działo. Jak będę się czuł. I jak będę jutro sobie działał. I w zależności od tych czynników podejdę decyzję czy jechać czy nie jechać.. Gdyby nie padało.. Ani dziś ani dzisiejszej nocy ani jutrzejszego (06.01) poranka.. To by było fajnie.. I mógłbym zaryzykować. Myślę, że droga z lotniska do wsi Czarne nie powinna być problemem. Zaś droga z Czarne dalej powinna być ogarnięta.. To nieco ruchliwsze miejsca.. Pomimo tego, że to wsie! To jest duża doza prawdopodobieństwa, że jutro tj. 06.01.2026 r. ukaże się wpis.. na blogu.. Tradycyjnie czas pokaże. Zaś dzisiejsza przejażdżka. Tak naprawdę była planowana na wczorajszej nie do końca przemyślanej wyprawie: Leśne zimowe zmagania - część 1 i Leśne zimowe zmagania - część 2. W sumie w pierwotnej wersji myślałem o trasie Makowice_Słudwia ale ze względu na pogodę i ryzyko niedostępności dróg.. Wracam do korzeni - gdzie zimą jeździłem głównie w stronę Golczewa. Na moje ulubione trasy. I często nie od razu ale i tak szybciej niż na wiejskich drogach - ogarnięte z śniegu czy lodu drogi.. To był priorytet dzisiaj. Szybka, bez problemowa przejażdżka. Bo już te co rusz padające białe gówno z nieba było dość drażliwe.. Wystarczająco by jeszcze męczyć się niepewną drogą i powielać wczorajsze problemy.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1734

  • Trasa nr [łączna]: 1810
  • Trasa nr [na blogu]: 1724
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 5
  • W tym roku: 5

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1795 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1709 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 29898.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 29919.06 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 29725.48 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8375 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8395 km

  • Maksymalna prędkość: 29.1 km/h

  • Przejechałem: 20.96 km
  • Przejechałem [msc]: 59.61 km
  • Przebieg roweru [rok]: 59.61 km
  • Przebieg roweru [suma]: 66686.57 km

  • Przejechalem w 2026: 59.61 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 0.149 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 166.7164 [%] km

  • Czas jazdy: 01:15:30 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4252:08:53 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4028:42:45 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 04:21:07 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:21:07 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 00:52:13 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 00:52:13 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:24 h

  • Średnia: 16.77 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jest w miarę szybka i konkretna. Wzdłuż mojej ulubionej drogi DW108 - którą swoją drogą najczęściej się poruszam.. Asfalt ładny czarny. Nawalili soli to taki efekt. W ogóle to jeśli jutro pojadę - a mam nadzieję, że tak - to jak wrócę to znów pojechałbym na myjnię jak po trasie: Zimowe lotnisko Makowice. Bo Aurelia jest cała ochlapana w tej soli. Dobrze by było to na bieżąco zmywać. Tak nawet dzwonek brudny, nie mówiąc o licznikach.. Po prostu wczoraj nie było ciekawie. W sumie nie wiem jakby było dziś ale podejrzewam, że na lasy to za szybko. I wcale łatwo by tam nie było.. A na pewno nie łatwiej. Mogłoby być gorzej - jeśli drogi bardziej rozjeżdżone czy schodzone przez spacerowiczów.. No a tutaj droga ładna. Wieje boczny wiatr - dokładnie z zachodu na wschód. Nie jest jednak tak źle. W miarę szybko przyjeżdżam do Truskolasu i mijam go w całości na drodze w kierunku Wytoku lub Gardomino. Nawet tutaj posypane. Ładnie.. Nieco gorzej natomiast wygląda to w Mechowie. A tak spojrzałem z ciekawości wgłąb wsi jak jechałem. I tam pozostaje ten lód, i zjeżdżony śnieg. Nie jest ładnie posypane jak tutaj.. Tutaj to by się chciało jechać i jechać.. I nie patrzeć za siebie i jechać. Tak się dobrze jedzie! Nie mniej nie jechałem za daleko. Zaraz za końcem wsi przystanąłem w sumie z jednej biologicznej przyczyny (wc). Po czym wracałem. Powrót nie był gorszy. I również szybko minął. Gdy już minąłem Sowno to znów zaczynała z lekka prószyć. Denerwuje mnie to. Widzę obawę w tym, że zima czy ten śnieg na nowo się rozkręcą.. I całe odśnieżanie i sypanie dróg pójdzie na marne.. I znowu utrudni się jeżdżenie. W tym przypadku - trudno mi uwierzyć w brednie które przedstawia portal TwojaPogoda.pl: Ocieplenie od 09.01.2026 r. TwojaPogoda.pl - wg. ich prognoz już od piątku miałoby się diametralnie ocieplić! A to oznaczałoby niemalże natychmiastowe zniknięcie i śniegu i lodu.. Oczywiście tak pozytywnym prognozom w pełni kibicuję! Nie mniej pozostaję nieco ostrożny.. Taki ostrożny optymista ;) Oczywiście kto mnie zna ten wie, że jestem pesymistą. Nie mniej tak zwykle bywało, że te pierwsze dni gdzieś tak do połowy stycznia to tak za łatwo nie jest.. I mróz, i pojawia się śnieg. Jest ciężko ale trzeba sobie radzić..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa05stycznia2026zdj1.jpgtrasa05stycznia2026zdj2.jpgtrasa05stycznia2026zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)