Trasa w dzisiejsze po południe - trochę późne bo i późno dzisiaj wróciłem i od razu mnie się nie chciało jechać.. Poprowadziła mnie wspomnieniami.. W piękne strony.. Gdzie na pozór nie wiele się zmienia - choć czasem się coś zmienia. A jakoś tak nie chciałem odtwarzać tradycyjnych cyklicznych tras.. Ani 20-stki czy kolejny raz: MAKOWICE_SŁUDWIA. Jak wychodziłem z domu tak pomyślałem: a pojadę sobie na Sowno, na kolonię Sowna wyjadę na Waniorowo i wrócę. Po drodze nieco zaadaptowałem plan do nowych okoliczności i pojechałem przez Barkowo - gdzie również dawno nie byłem. Polną drogą z Barkowa do Karczewia. I do domu. W tę nieco jesienną porę. Chwilami przebijało się słońce i było fajnie. No ale dużo momentów było takich szarych i smutnych. Na duży plus, że nie jest tak źle z temp. Było ok. +16℃. Nie wielki wiaterek. Trzeba się nie mniej przyzwyczajać do nadchodzącej jesieni. Dzisiejsza trasa to również koniec urlopu dla mnie. A najbliższe dni będą trochę ciężkie - to rozpoczynający się początek roku szkolnego.. Nim to ruszy, nim się jakoś ułoży to kilka dni minie - no można powiedzieć, że wrzesień minie. I dni coraz krótsze.. Bardzo obawiam się tej nadchodzącej jesieni, tej samotności z którą się wiąże i ogromnym smutkiem.. :(
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1652
Trasa nr [łączna]: 1729
Trasa nr [na blogu]: 1643
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 15
W tym roku: 117
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1715 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1629 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 27902 km
Stan Licznika Końcowy: 27918.03 km
Stan Licznika Końcowy2*: 27724.45 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 6310 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 6326 km
Maksymalna prędkość: 23.3 km/h
Przejechałem: 16.03 km
Przejechałem [msc]: 513.07 km
Przebieg roweru [rok]: 3184.49 km
Przebieg roweru [suma]: 64617.95 km
Przejechalem w 2025: 3184.49 km
Podroż dookoła świata (2025) 7.9612 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 161.5449 [%] km
Czas jazdy: 01:13:01 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4114:28:54 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3891:02:46 h
Czas Jazdy Suma (2025): 199:00:28 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 30:57:06 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:03:48 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:42:03 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:19 h
Średnia: 13.18 km/h
Dzisiejsza trasa wypełniała idealnie dzień, w późniejsze po południe jadę. Dzisiaj jakoś było ciężko - nie spodziewałem się, że tak będzie wyglądał mój dzień powrotu do szkoły. Byłem w szkole ale tam za wiele nie robiłem - o książki przeniosłem z holu do sali. Brałem udział w dzisiejszej zbiorczej imprezie imieninowej.. No i jeździłem do lekarza medycyny pracy do Kamienia Pomorskiego. No i właśnie miałem w planie ok. 10 pojechać do tego lekarza. Na spokojnie wrócić ale się okazało, że on dopiero od 13 przyjmuje. A ja tak głupio - cały dzień na śniadaniu. Zamiast szybciej pomyśleć. Oczywiście jak może się to skończyć - lekkie bóle głowy. Późniejszy obiad już tego nie naprawił. To takie igranie z losem. Czasem nic mi nie jest a czasem jest. No dziś akurat było ale na szczęście przeszło w trakcie rowerku. Ruszyłem nie śmiało w tą trasę. Pojechałem kawałkiem moją ulubioną drogą DW108.. Potem kolonią Sowna i przy Narnii.. Z Narnii na Waniorowo i przez Barkowo na Karczewie. Fajna trasa. Mile spędziłem ten czas. A gdy wracałem już na osiedle - pojechałem tą drogą, gdzie niegdyś były drzewa. A w tym roku kurwy jedne je wycięli... I co? I nic! Nic się tam nie dzieje. A już tyle czasu minęło. Czyżbym jedynym celem było wycinanie drzew na działce?! Żadna budowa nie ruszyła - nic. A trochę już minęło, odkąd zacząłem poruszać ten wątek: Trasa Makowice-Słudwia z 03.03 czy Kolorami Narnii
- "i trudami dnia".. Obserwuję to bacznie ale nie zawsze wspominam. Nie ma co skurwysyństwa wspominać. A to skurwysyństwo na miarę usunięcia pomnika przy PKS/PKP Płoty: Zburzony pomnik - superportal24.pl. Nawiązuję do tego choć nie wspominam w ostatnim wpisie: Trasa Makowice-Słudwia z 24.08. Ostatni wpis ale zarówno pierwszy gdy przejeżdżałem tam po tym haniebnym wydarzeniu!.. Dział się to w dniu gdy wyjeżdżałem na urlop. A później nie jeździłem w tą stronę miasta aż do tej cyklicznej trasy..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)