27.12.2025
Jazda nr: 1717

Tagi: biomasa, makowice, MM, urbex, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego ma wyjątkowy i nie powtarzalny charakter. Wobec tego pewnie nie prędko się powtórzy. Sam MM w swojej własnej osobie zawitał na moim rodzimym osiedlu - by stąd razem ze mną ruszyć na swoje ulubione strony czyli Makowice Lotnisko. Z założeniem aby jechać jak najbardziej "zbokiem". A więc trasa była jak najbardziej zbokiem... Problemem jedynie pogoda. Być może dla mnie z przed 5 lat nie byłoby to problemem. Teraz jest. Teraz jestem już stary. To nie to co kiedyś. Teraz mnie się nie chce już. Niech młodzi jeżdżą i się wykażą :D Ja już się z Aurelią najeździłem - nie mało.. Dobijamy do 70 tyś km wspólnych tras a co za tym idzie wspólnych przygód. I niestety wielu życiowych zmian, błędów jakie się w życiu popełniło. I smutkiem za przeszłością. Niestety dzisiejsze po południe przypomniało mi o pewnych nieudanych, zbędnych a może i szkodliwych pomysłach z przeszłości - jakim był projekt FILMOŻERA. Projekt aktualnie nie kontynuowany, zamknięty i porzucony. Nie mniej to co szkodliwego zdążyło się wydarzyć za jego udziałem.. Pozostaje do dziś. I to jeszcze w dość mocno kontrowersyjnym 2017 r. Z jednej strony chłodny cały rok (w sensie pogoda.. niekoniecznie relacje międzyludzkie). Mój okres studiów itd. Można powiedzieć już.. A kiedy to było? 8 lat.. A z drugiej strony dość częste problemy z ustawieniem kamerki na kierownicy Aurelii. Przez co ten obraz jest tak krzywy. Nie dość, że ustawione za wysoko. To krzywo. I wkurwia mnie to do dziś. A trochę czasu i godzin nagrań od tych chwil minęło. Tak jednak bywa, że przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Codzienność też bywa irytująca. I taką mamy codzienność dzisiejszą. U schyłku nie łatwego 2025 r. Po mroźnych świętach z temp. w ciągu dnia do -4℃ i w nocy po -10℃. Mamy w końcu od wczoraj lekko plusową sytuację. Dziś to nawet +3℃. Co z tego. Nie czuje się tego. Jest szaro. Mglisto. Do tego z lekka pada. A może jedynie skrapla się mgła. Nie zmienia to jednak faktu, że jest mokro. A wilgotność powietrza przekracza 90%. Nie jest przyjemnie na dworze. Najchętniej to bym dzisiaj w ogóle nie jechał. Wczoraj byłem: Trasa Makowice-Słudwia. Dzisiaj nie muszę. Tylko MM chciał ;) Wczoraj i dziś w sumie. A liczyłem, że da sobie spokój z tym jeżdżeniem. Nie mam weny do jeżdżenia. Miałem nie łatwy rowerowo rok, w którym dopiero w drugiej połowie grudnia przekroczyłem 5k km w roku. Pogoda nie zachwyca. Panujące wirusy i inne zarażenia nie pomagają. A ja już dawno nie byłem chory. I cały czas obawiam się, że się to zmieni. A do tego cały czas muszę być w formie! Do grudnia - musiałem być w formie bo goniłem limit 5 000 km. Miałem nawet obawy, że nie dam rady. I tak ledwo co dałem radę bo ten limit ledwo co przekroczyłem.. A teraz jest sytuacja o tyle gorsza, że to są już dosłownie ostatnie dni w roku. Poświęcam je bardzo mocno na dużo spraw, które nadrabiam przy komputerze. Idzie mi to słabo. Wolno. Czas ucieka. Sytuacja w domu jest taka jest, że na ogół nie mam warunków do pracy.. Do skupienia się na tym co robię. A nie łatwo jest mi o takie skupienie. Łatwiej jest mnie rozproszyć gdy już zacznę czy zechcę coś robić. Gdzieś w tym wszystkim - z czym miesza się moja codzienność.. Przebija się ta odpowiedzialność za rower. Trzeba jechać. I w ogóle. Więc jadę. Nie zakładam jednak nie wiadomo czego. Nie dziś. Bo i tak mam słabszy start i nie jako oderwanie od tego co robiłem dzisiaj - od raportu Citroena za grudzień 2025 r. A tym samym będzie to już końcowy raport za 2025 r. Mimo narzędzi automatyzujących pracę. To i tak chwilę uwagi wymaga. A u mnie o tą uwagę ciężko.. Do tego ta przejażdżka - która z wyjazdu o godzinie 12 przeciągnęła się do godziny 13.. :-) A na koniec końców MM jeszcze nazwie tą trasę, że jest "na odpierdol". Argumentacja? Ze względu na ograniczenia czasowe i pogodę wolałem zrobić zdjęcia przy domkach oficerskich na lotnisku Makowice, że się było. I wracać stąd. Nim się wróci.. To też chwila mija. A nie chcę ryzykować przeziębienia. Ta obawa jest u mnie dość silna jeszcze od czasów wakacji. I mi nie przeszła.. Presja pod którą nie mogę się ugiąć jest zbyt silna.. Presja o km, o odpowiedzialność. A obecnie o zbliżającą się trasę Sylwestrową. Osobiście nie uważam, że jest to trasa na odpierdol ;) Wychodzą z niej typowe km. Problemem jest realizacja czasowa i niepotrzebne dłuższe postoje. Mogłyby być akceptowalne w przyjemniejszych warunkach. Dzisiaj te warunki są jakie są. I skoro w ogóle się jedzie: to w miarę szybko, sprawnie.. Zresztą dzisiaj chętniej zostałbym w domu. Z gorącą kąpielą, z pianą.. :3 I potem objadałbym się świątecznymi dumpelkami <3 (Dumple). Oglądając kolejne odcinki serialu South Park.. I to byłoby sensowniejsze.. A tak.. Trasa pociąga kolejną odpowiedzialność.. Za spisanie tego wydarzenia! I tak o to w dniu dzisiejszym wyjątkowo w Płotach zagościł MM. Pojechał ze mną przez całkowite obrzeża Płotów na Makowice. Na lotnisko. Skąd bocznymi drogami (od tylca) - zaciągnąłem go z powrotem do Płotów.. Omijaliśmy główne drogi na tyle na ile to możliwe. A nie zawsze się da. Na drodze powrotnej to chętnie bym nawet tego nie robił. A po prostu szybciej wrócił z tych mało sprzyjających warunków pogodowych, jakie miały dziś miejsce..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1726

  • Trasa nr [łączna]: 1803
  • Trasa nr [na blogu]: 1717
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 15
  • W tym roku: 191

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1789 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1703 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 29773 km
  • Stan Licznika Końcowy: 29790.39 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 29596.81 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8249 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8267 km

  • Maksymalna prędkość: 28.4 km/h

  • Przejechałem: 17.39 km
  • Przejechałem [msc]: 307.39 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5124.41 km
  • Przebieg roweru [suma]: 66557.87 km

  • Przejechalem w 2025: 5124.41 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 12.811 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 166.3947 [%] km

  • Czas jazdy: 01:25:35 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4242:38:16 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4019:12:08 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 327:09:50 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:49:10 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:19:17 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:42:46 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:43 h

  • Średnia: 12.28 km/h
Dzisiejsza trasa przybliża MM do robienia prawdziwej trasy. A nie takiego pójścia całkowicie na łatwiznę. Jak rower w auto pod lotnisko. Kawałek po lotnisku i zadowolony! ;) Trochę sensowności. Choć w obliczu dzisiejszej pogody.. Myślę, że najsensowniej by było zrobić trasę cykliczną MAKOWICE_SŁUDWIA. No ale dobra. Ruszamy na tą nie oczywistą trasę, którą zaczynam od bocznego przejazdu na tartak w Płotach i dawny przebieg trasy DW108. Od strony ul. Kolejowej w Płotach. Totalnie boczne drogi. W sumie fajna zabawa ale najlepiej w bardziej sprzyjających warunkach pogodowych. Te dzisiejsze nie są takie sprzyjające. Już od dojazdu na osiedlowe garaże MM pytał gdzie ja jadę! I powątpiewał, że jedziemy nie w tą stronę. Przeciągnąłem go jednak dalej od strony ul. Kolejowej do ul. Sienkiewicza. Stąd wyjechaliśmy na wprost Nowego Zamku w Płotach. I udaliśmy się już typowo ulicą do Makowic. W tych nie łatwych warunkach. Dość mokro. Dość silne porywy wiatru. I dość nieprzyjemnie. I tak do samego dojazdu do Makowic a następnie lotniska, gdzie robiliśmy małą rundę przy składowisku tego śmietniska - tej cholernej biomasy. Nie bywam tu często. Widzę te składowisko, ale często tu nie zajeżdżam bo i po co? -> 10 lat znajomości & "Nostalgiczny powrót do korzeni". Ten problem nie jest tak widowiskowy jak problem "RURY" - wygasły projekt. I nie zmieni się tak prędko jak problem RURY. Choć on też trochę trwał. Problem biomasy jest od 2024 r. A wydawało się, że ciągnie się to znacznie dłużej. Nie mniej tak typowo przy biomasie bylem dopiero na wskazanym WPIS=1577. Od tej pory problem biomasy poruszyłem jeszcze trzykrotnie. Nie odnosiło się to jednak bezpośrednio do jej zbiorów na lotnisku. Co najwyżej ruchów wokół niej (WPIS=1596, 1678, 1717). Dziś dla odmiany typowo było się przy tym zbiorze. W sumie gdyby nie pogoda na którą narzekam i tylko na nią narzekam. To przejechałbym się po całym pasie. Może dojrzałbym czy faktycznie tej biomasy jest znacznie mniej. Bo mam takie wrażenie, że jakby trochę wywieźli. Jakbym ciężarówki, które widywałem: Trasa Makowice-Słudwia z 22.10 - były powiązane z wywożeniem a nie dowożeniem tego syfu. No i cóż. Z pod biomasy pod domki oficerskie. No ja bym w sumie od razu wracał. To MM. Został tu nieco dłużej. Chyba korzysta z ostatnich okazji na to aby w ogóle wbić w te domki. Byliśmy w jednym z nich. I to na piętrze. Nie mniej stan tych obiektów jest coraz to coraz gorszy. Bardzo mocno przecieka dach. Podłoga. Wszystko nasączone wodą. Wszystko gnije. Te domki nie postoją już zbyt długo. I zbyt wiele razy nie uda się nam w nie w ogóle wejść. A co dopiero wejść na piętro.. Przy tej okazji i okazji dzisiejszego dnia Facebook przypomniał mi pewne wspomnienie z przed roku. Dokładnie z dnia 23.12.2024 r. To dzień gdy minęło 1826 dni.. Od proroczych słów MM wg. których domków miało już nie być! A są. Są nawet dziś - gdy mijają kolejne dni - a dokładnie: (369 dni) od trasy: Makowice z MM (1827 dni później). Domki są. Choć trudno powiedzieć, że mają się dobrze. Nie mają. Dzisiejsza paskudna pogoda ujawnia to co się dzieje. A surowsze zimy, z mrozem i śniegiem mogą jedynie przyspieszyć nieunikniony koniec tego na tle historii wyjątkowego miejsca. I gdy w końcu stąd poszliśmy.. Bo dziś nie było tu przyjemnie. Zimno, mokro. Nie jest fajnie. A do domu wcale nie blisko tak 25-30 min drogi. To nie jest blisko! Jak już wspominałem w pierwszym akapicie wpisu. Wyprowadziłem MM od tylca. Przy wielkiej wycince drzew przy lotnisku. I wróciliśmy przez kolonię. Jak obiecałem w pierwszą drogę. Tak zrobiłem. Następnie przeciągnąłem MM po Płotach jeszcze. Prowadząc go ostatecznie boczną drogą przy Redze do ul. Prusa. Potem wróciliśmy ul. Słowackiego. Fajnie.. We wpisie to takie płynne i w ogóle. No ale tak w rzeczywistości nie było. Nim się wróciło z tych Makowic przez kolonię Czarne. Nim się przebiliśmy przez Płoty. Najtrudniej to było przy Redze jechać. Dzisiaj jest zdradziecko. Ślisko. Mokro. Nie można ufać nawierzchni drogi.. I w końcu jesteśmy! W końcu w ciepełku. MM wstąpił do mnie na parę chwil. A przy tej okazji pochwaliłem się tym nad czym ostatnio pracowałem. Raport Citroena C3. Techniczne aspekty raportu. I tak przeszedłem nie potrzebnie do raportu części Aurelii. I wspomnianej tam awarii sterownika lampy z dynama. Wymienianej ostatecznie 14.10.2017 r. Po 10 488 km. Sama wartość km mi wystarczyła aby pamiętać kiedy to było.. Końcówka 2017 r. W 2017 r. wcale nie miałem sporo wpisów. Więc w okresie między październikiem a grudniem wcale intensywnie nie jeździłem. I jest. I jest ów zapomniany wpis: Pechowa noc na Lotnisku Makowice. A do wpisu film. Przy wpisie. Film, który się ścina i klatkuje. Przez niepotrzebne i szkodliwe użycie stabilizacji! To największy problem upadłego projektu FILMOŻER. I fakt, że usuwałem oryginalne pliki. Bo gdybym tylko przeróbki dawał na YouTube i nie usuwał oryginalnych plików.. To wszystko dałoby się naprawić. Nie utraciłbym bezpowrotnie kilku materiałów. I nie tracił w przeszłości wielu godzin na żmudną pracę przy opracowaniu rocznych raportów FILMOŻERA. Przy weryfikacjach nie wyłapałem problemu. Mam jedynie nadzieję, że faktycznie problem tak szeroki dotyczy jedynie niektórych jazd. A nie większości.. Bo w takim razie mogłem zepsuć sobie sporo materiału z przeszłości, który mam dostępny jedynie w formie przetworzonej przez FILMOŻER. To te błędy z przeszłości o których wspomniałem na początku wpisu. Te błędy mimo, że mija od nich tyle lat. I kolejne wydarzenia. To jak przypadkiem sobie o tym przypomnę.. To nie jest miło.. Nie jest miło żyć z świadomością przeszłości.. :(

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa27grudnia2025zdj1.jpgtrasa27grudnia2025zdj2.jpgtrasa27grudnia2025zdj3.jpgtrasa27grudnia2025zdj4.jpgtrasa27grudnia2025zdj5.jpgtrasa27grudnia2025zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)