10.04.2026
Jazda nr: 1765

Tagi: drzewa, iglice, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowi ambitniejszy dla mnie wyjazd leśny, który pokonałem prawie bez postoi! No nie liczę małego zejścia z Aurelii w gorszych miejscach, gdzie trudniej przejechać. Nie ma tu już dziś co prawda ani kałuż, ani lodu.. No ale jest za to za mocno wyschnięta ziemia.. Na której leżą połamane przez te wiatry gałęzie.. I to siłą rzeczy - techniczne poradzenie sobie z przebiciem się - generuje. Nie mniej nie stawałem! Jechałem dalej! I pokonałem lżej i bez większych problemów najgorszy odcinek tej trasy - fragment drogi Wicimice - Stara Dobrzyca, dokładnie na wysokości skrzyżowania Iglice - Orzeszkowo. Od tego skrzyżowania pod tablicę kierującą na Starą Dobrzycę jest ciężko. Na mojej ostatniej takiej trasie: Trasa Dąbie - Iglice z 06.03 musiałem robić tam postój.. A dziś przemknąłem! Mimo zmęczenia jechałem dalej.. Związana z dzisiejszą trasą jest nie mniej nieco inna historia. A mianowicie miałem brudną obudowę od kamerki. Dokładnie część od wizjera. I się nie skapnąłem nawet. Ani prewencyjnie tego nie przetarłem. Ani nie sprawdziłem.. Wyszło to dopiero pod Starą Dobrzycą jak sprawdzałem ile mi pozostało baterii w kamerze.. Wtedy wyszło, że jest brudne, i cały obraz rozmazany... No zawsze się musi jakieś zdarzenie przytoczyć! No cóż, jednak nie stając - przetarłem. I walczyłem o dzisiejszą trasę. Wiele wskazywało na to, że uda się zrobić ją na tej samej baterii - no ale niestety. Zabrakło mi jakieś 3 min.. Aby się udało. Dosłownie 3 min przed zjechaniem pod samochód na parking leśny w Dąbiu - całkowicie rozładowała się bateria. A ja musiałem zrobić ten przymusowy postój.. Całość trasy i tak bardzo ładnie, czas poniżej 2h. A więc ładnie. A czas bez postoju - czyli jazda, jazda wynosił 1h 53 min przez które zrobiłem 26.54 km. Ładnie! Ogólnie dzisiaj było ładnie. Ciepło, bez wiatru. Dużo słońca, którego wraz z upływającymi kilometrami trasy zaczynało ubywać ale i tak było ciepło. Termometr w samochodzie i to przy lesie gdzie parkowałem wskazywał mi 12℃ po powrocie z trasy. A więc nie tak źle.. W sumie miałem ochotę się wczoraj przejechać. Było słonecznie cały dzień i tak do końca dnia.. No ale zawsze jest 'ale'. Mocniej wiało.. I było zimno. Nieprzyjemnie. Nie to co dziś.. Co prawda jeszcze nie jest to pora na krótki strój.. No ale mogłem sobie pozwolić na jazdę w krótkich rękawiczkach - problem w tym, że ich nie wziąłem dziś.. A więc używam tych jesiennych.. I też nie jest źle. Jedynie polarowa koszulka, stara, wysłużona lżejsza bluza (taka szara) i lekka czapka. To był mój strój na dziś. No i chęci do jazdy.. A te nie zawsze są.. Miałem nawet takie myśli, że nie bardzo mi się chce jechać tak daleko.. Za pewne nie chciało mi się jechać odcinka trasy od skrzyżowania Iglice - Orzeszkowo po Starą Dobrzycę.. I chciałem sobie właśnie skrócić dzisiaj te wyzwanie, i odbić od razu na Iglice.. No ale nie.. Nie zawsze może być łatwo! Trzeba w końcu wyjść z tych słabości, które mnie niszczą. I w końcu zacząć jeździć jak dawniej..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1775

  • Trasa nr [łączna]: 1851
  • Trasa nr [na blogu]: 1765
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 46

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1836 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1750 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30678.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30705.68 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 30508.06 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 9040 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 9067 km

  • Maksymalna prędkość: 27.9 km/h

  • Przejechałem: 27.18 km
  • Przejechałem [msc]: 101.19 km
  • Przebieg roweru [rok]: 846.7 km
  • Przebieg roweru [suma]: 67473.66 km

  • Przejechalem w 2026: 846.7 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 2.1168 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 168.6842 [%] km

  • Czas jazdy: 01:55:58 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4305:17:32 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4081:51:24 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 57:29:46 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 06:27:16 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:36:49 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:15:00 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:59 h

  • Średnia: 14.18 km/h
Dzisiejsza trasa stanowi fajną, ciekawą trasę. Trochę leśną. Trochę po wioskach.. Ogólnie fajnie się tu jeździ. Szkoda tylko, że samemu. I szkoda tylko, że po takich ciężkich dniach. A ostatnie dni w szkole nie są łatwe. Na tyle się dzieje, że trudno o wszystkim pamiętać (o tym co robiłem). Są problemy z dziećmi, z nauczycielami. Zbliża się również te nieszczęsne 80-cio lecie szkoły. Więc fala odwalania nauczycielom będzie tylko coraz większa. A to nie tylko nauczycielom ale również dyrekcji. Jestem na finiszu przedłużających się prac nad odtworzeniem z aktualizowanej Monografii szkoły - na podstawie bezmyślnie przygotowanych materiałów... Trochę czasu i energii mi te zadanie zajmuje. A problem jest taki, że nie mogę się jemu w całości poświęcić bo nie mam też kiedy. Najlepiej te zadania robi mi się w poniedziałki i w środy. No ale tylko wtedy.. A jak w dni, w czas w który chcę się poświęcić zadaniom mną stop złażą, i chcą jakieś inne bzdury ode mnie. To jest rozpraszające. I ostatecznie przedłuża prace nad całością na kolejne dni. A gdzie ewentualny czas na wydruk? Nawet nie wiem do kiedy właściwie powinienem to zrobić. Czy mieć przygotowane, wydrukowane i złożone jeszcze przed czerwcem 2026 r.? Czy na ostatnią chwilę.. Tak wiele pytań.. Tak mało odpowiedzi. No i jeszcze moje projekty. Nie poświęcę się na pracę nad Monografią szkoły po godzinach szkolnych czy w weekendy bo nawet najzwyczajniej w świecie nie mam ani na to czasu ani należytej swobody. Czas poświęcam na zadania końcowe związane z Wielkimi Poprawkami w Strukturze Katalogowej Stanu Plików. Zacząłem już wielką aktualizację dokumentu WORD - z tabelą pokazującą strukturę. Do pozostałych prac pozostaną prace w aktualizacji programu w C# - programu StanPlików. I jest bardzo możliwe, że moje poświęcenie z ostatnich dni - świadomie nie byłem na rowerze - ani w minioną środę (08.04) ani w miniony czwartek (09.04). Po to właśnie aby się poświęcić tym pracom. No ale po szkole potrzebuję też odpoczynku - który mija na oglądaniu kolejnych odcinków 3 sezonu serialu Evil. Wciągający.. Choć uważam, że 1-2 sezon był fajniejszy. Ten 3 sezon w wielu miejscach jest już taki na siłę robiony.. W zasadzie kończę już oglądać 3 sezon. Pozostaną mi ostatnie odcinki 4 sezonu. I przyjdzie mi się pożegnać z kolejnym serialem.. A tym samym będę musiał znaleźć coś nowego do oglądania w ramach rozrywki.. No cóż.. Wracając do dzisiejszej trasy.. Mam takie wrażenie, że nadal wycina się drzewa w lasach północy.. Od Dąbia przez Iglice po Starą Dobrzycę. Nie mam na to pewności ale - widzę, wciąż poukładane drzewo, połamane gałęzie, jakieś ścinki.. Nie bywam jednak tu tak często aby powiedzieć, że są to nowe wycinki. Być może to tylko sprzątanie po zimowych wycinkach. Nie mniej jest to dla mnie bardzo kontrowersyjne, że te drzewo leży tak miesiącami. Nie jest uprzątnięte. I tak zapewne jest wszędzie bo w tygodniu kilkukrotnie widuję ciężarówki wywożące drzewo. Jeżdżą sobie między innymi przez Trzygłów, w którym bywam codziennie i w niektóre dni skurwysynów widzę. I tak się zastanawiam skąd te drewno kurwa jest.. I pewnie się nie dowiem. No ale na razie się w tematy na które i tak nie mam wpływu się aż tak mocno nie angażuję.. Moje myśli krążą bliżej - przy bieżących sprawach między innymi właśnie pracami, dążącymi do zakończenia i zamknięcia prac nad projektem Wielkich Poprawek w Strukturze Katalogowej Stanu Plików. To projekt na którym pracuję od 3 msc i 5 dni.. W dniu 05.04.2026 r. minęły 3 msc.. No a to nie wszystko czym się aktualnie muszę przejmować - prócz oczywiście szkolnych spraw - to myślę o mojej przedniej oponie w Aurelii (Schwable Mundial) - za 41 tras (z dzisiejszą to już tylko 40 tras) dzieli mnie od 1500 tras przejechanych na tej oponie! Trzeba się pilnować - bo nie jest pewne czy w ogóle do tego wydarzenia dojdzie. Zbliża się również 100.000 odwiedzin bloga! O tym już kilka razy wspominałem. I czekam na ten dzień.. Sprawdzam te odwiedziny.. I pewnie będzie tak, że przegapię ten moment. Bo nie będę wstanie tak długo trwać w trybie aktywnym... Na dzień dzisiejszy dokładnie na godzinę 19:26 - gdy byłem po trasie już, i trochę się po niej ogarnąłem, siadłem do komputera. I zapisałem sobie notatki na dzisiejszy wpis. I między innymi aktualny stan odwiedzin bloga jako wszystkie odwiedziny. Na wspomnianą godzinę 19:26 stan ten wynosił: 98 472 odwiedziny. No można powiedzieć, że brakuje takie 1 500.. Więc muszę się pilnować. Aby faktyczne nie przegapić! I cóż. Minęła trasa. Dobrze zrobiłem, że się nie poddałem tej myśli aby zrezygnować, pojechać krócej i łatwiej. Co by mi to na dobrą sprawę dało? No byłbym szybciej ale dzisiaj przy projekcie Stanu Plików i tak bym nic nie robił. Lepiej nie działać będąc zmęczonym bo można więcej szkód sobie narobić niż to warte.. A potem siedzieć i poprawiać. O nie.. Lepiej mi było spędzić ciut więcej czasu z Aurelią. Mogę poczuć się jak dawniej. Jak w tych lepszych czasach, które w moim mniemaniu bezpowrotnie minęły.. I w czym jak w czym ale w tej kwestii chciałbym się mylić, że nie wszystko co dobre mam już za sobą.. I, że jeszcze jakieś piękne chwile mnie w życiu czekają..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa10kwietnia2026zdj1.jpgtrasa10kwietnia2026zdj2.jpgtrasa10kwietnia2026zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)