06.07.2025
Jazda nr: 1614

Tagi: drzewa, makowice, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa tak naprawdę mogła się nie odbyć. Wiele wskazywało na to, że się nie odbędzie. I nie pojadę dzisiaj nigdzie. Nie czułem się na siłach. Jakiś taki zmęczony i źle się czułem od rana. Jednak udało mi się późnym po południem pozbierać. Widziałem się dziś z kolegą z Reska - MM. I jego dziewczyną M_M. Byli właśnie na lotnisku w okolicy basenu przeciwpożarowego. Początkowo mi się nie chciało dzisiaj ruszać.. Miałem ciężki dzień za sobą. Cały dzień w łóżku oglądając seriale - dokańczałem oglądanie 2 sezonu Modyfikowany Węgiel. Pojawiła się jednak możliwość przyjazdu. Późnym po południem nieco lepiej się poczułem. To dobra.. Pojechałem! Miałem okazję przejechać się po lotnisku, i miejscach w których już dawno nie byłem. A kilka razy już planowałem się wybrać. Nie był to jakiś wybitny przejazd. Nie dość, że już późno to mimo wszystko taki nieprzytomny jestem. To już kolejny taki dzień, że zdycham w łóżku całe dnie. Czyżby to była konsekwencja za próbę bycia "normalnym"? I po prostu aktywnego spędzania czasu jak robią to: "normalni" ludzie? Nie pasuję do tej grupy - bo równie dobrze taka aktywna praca w innym miejscu niż w szkole w której jestem również powodowałaby takie dyskomforty. W ostatnich dniach dużo jeździłem - głównie samochodem. Wracam późno. I jakiś taki jestem w kolejnych dniach nie do życia. Nieustanne zmiany w pogodzie nie sprzyjają stabilności. Jednak z tej całej negatywnej narracji wyłania się piękniejszy obraz - w postaci dzisiejszej trasy. I naprawdę miło spędzonego po południa. Goście na lotnisku tj. MM i M_M niby byli rowerami ale nie jechaliśmy wspólnie. No odprowadziłem ich jedynie z pod obiektu Kontroli Lotów do drogi na Czarne. To za mało aby zaznaczać ich obecność we wpisie - a szkoda. Może gdybym był szybciej na lotnisku to byśmy się przejechali razem.. Nie dałem rady jednak szybciej przyjechać. Zaproszenie na wspólne spotkanie dostałem po godzinie 16. A nim się ruszyłem minęła już godz. 18. Taki miałem dzisiaj ciężki dzień..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1623

  • Trasa nr [łączna]: 1700
  • Trasa nr [na blogu]: 1614
  • W tym tygodniu: 5
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 88

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1686 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1600 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 26982.6 km
  • Stan Licznika Końcowy: 27005.09 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 26811.51 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5390 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 5413 km

  • Maksymalna prędkość: 33.6 km/h

  • Przejechałem: 22.49 km
  • Przejechałem [msc]: 105.37 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2271.52 km
  • Przebieg roweru [suma]: 63704.98 km

  • Przejechalem w 2025: 2271.52 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 5.6788 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 159.2625 [%] km

  • Czas jazdy: 01:28:25 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4060:52:29 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3837:26:21 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 145:24:03 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 06:18:37 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:34:39 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:39:08 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:52 h

  • Średnia: 15.33 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego nie zaprowadziła mnie nigdzie dalej niż na Makowice. Na krótkie spotkanie z kolegą MM i jego dziewczyną M_M. Tak dla odróżnienia musi być M_M :) Bo inaczej mielibyśmy te same inicjały: Lotnisko przyjaźni. Późna pora wykluczyła już możliwość wspólnej jazdy. Nim padłem ostatecznie to skorzystałem z szansy przejechania się po samym lotnisku. I w końcu, po dłuższym czasie podjechałem w okolicę składu biomasy. Sytuacja z tym składem jest jednak dla mnie dalej nie jasna. Nie jestem wstanie powiedzieć czy ubywa tego syfu czy przybywa. Jest i to widać. Może trochę ubyło. A mogli również trochę przywieźć aby wyrównać ten poziom. Fakt jest taki, że na razie ten syf jest tutaj składowany i nie wiadomo jak długo taki stan rzeczy się utrzyma. Napisałem trochę nie po kolei wydarzenia. Skład biomasy był ostatnim co w dniu dzisiejszym zrobiłem w szkole. Po spotkaniu z kolegą i jego dziewczyną pojechałem na bomboskład. Rzadko tam bywam. To już powoli zapomniana droga, która jeszcze nie umarła tylko dlatego, że prowadzi do lasu - skąd prawdopodobnie wycinane jest drzewo. Dlatego wciąż utrzymywana jest ta droga. W innych okolicznościach już dawno by zarosła. Z bomboskładu jest jeszcze jeden przejazd. Obecnie urywa się na łąkach. A kiedyś prowadził do zabudowań mieszkalnych, umiejscowionych za lotniskiem. Kiedyś była tu jeszcze jedna wioska. To jednak historia tak stara jak moi dziadkowie. A może i starsza zważywszy na to, że moich dziadków już dawno nie ma wśród nas.. Przejechałem tą drogą póki jest jeszcze to możliwe, wyjechałem na łąkach z których znalazłem się na pasie startowym. I stąd pojechałem na skład biomasy. A po jego odwiedzeniu wróciłem lasem do drogi z Makowic do Płot. Wszystko po to aby nie wracać przez wioskę. W pierwszą stronę jechałem przez wioskę. Tu tak wiele w perspektywie lat się zmieniło. I niegdyś znane, bliskie miejsce staje się takie obce. Nie chciałem znowu mijać się z rodziną z Makowic. Wolałem przejechać boczną drogą. Minąć zarówno ich jak te miejsca. A czy to był dobry wybór? Nie wiem. W lesie stał podejrzany samochód. Przy polach gdzie kiedyś mieliśmy ogródek - mijałem się z jakimś psem. I nie wiem właśnie czy ktoś go tu porzucił, czy to pies od kogoś kto przyjechał tym samochodem. Czy to jakiś nowy pies ze wsi?... Skąd się ten pies tu wziął. Minąłem tego psa, tą cholerną wieś. I coraz mniej zadowolony z życia, wraca smutek, i żal za tym co było.. Wracałem do domu. A, że miałem już blisko do domu to podróż szybko minęła. Moje pesymistyczne myśli jednak pozostały. Życie niesie wiele smutku. Im jesteśmy starsi tym więcej tego smutku się dostrzega.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa06lipca2025zdj1.jpgtrasa06lipca2025zdj2.jpgtrasa06lipca2025zdj3.jpgtrasa06lipca2025zdj4.jpgtrasa06lipca2025zdj5.jpgtrasa06lipca2025zdj6.jpgtrasa06lipca2025zdj7.jpgtrasa06lipca2025zdj8.jpg


Mapa przebiegu trasy :)