06.06.2025
Jazda nr: 1594

Tagi: trPracy, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa a właściwie dzień.. Stanowi wykorzystanie chwili.. Na to aby się przejechać! Rzecz oczywista. Kończy się tydzień a więc kończy się dobra pogoda. Jest w miarę dobra. Po 20℃ ale w tej duchocie przyjemnej to czuje się, że jest więcej. Trochę pada ale nie cały czas. Tylko momentami. Trochę dyskusyjne jednak czy lepiej tak dzień-dwa ciągłego deszczu czy tak momentami jak mamy teraz? Jest jak jest. Dziś miała być zamówiona ładna pogoda. I taka była ale momentami. Bo momentami padało. Nie zważałem jednak na to. Skorzystałem z okazji, że mogę dziś z Aurelią wybrać się do szkoły na dzisiejszy Szkolny Dzień Profilaktyki. Wstałem w pełni sił i zaangażowania tuż przed budzikiem, który ustawiłem na 6:00 a wstałem o 5:59. Zjadałem śniadanie, spakowałem dziś tylko drona. Ubranie na zmianę. I pojechałem z Aurelią do szkoły. Trasy z Aurelią to jest moja jedyna przyjemność z tych pozbawionych sensu dni... Z rana było chłodniej niż myślałem. Wyskoczyłem w krótkich spodenkach (i w nich zostałem) ale także w krótkiej koszulce. Było jednak za chłodno tak jechać przed godz. 7 rano. Naciągnąłem więc na siebie termo na długi rękaw. I pognałem! Do szkoły.. Gdzie od razu praca, praca. I praca. A potem sporo łażenia. Zdjęcia, ujęcia z drona. W sumie dzisiaj zrobiłem prawie 5,5 km na pieszo chodząc po szkole i jej terenie! Tyle było dzisiaj chodzenia! I mimo, że momentami trochę kropiło, chmurzyło się. Był to ciekawie i intensywnie spędzony dzień. Nie wyobrażam sobie aby nie skorzystać z okazji jaka dziś była i nie przyjechać z Aurelią. Szczególnie, że dziś każde miejsce postojowe było na wagę złota. Tylu gości zaproszonych, rodzice. No każdy gdzieś jakoś stanąć musi. A dla mnie przyjazd rowerem nie jest przecież za karę.. To miło spędzony czas.. Choć naprawdę pogoda bardzo zmienna, niestabilna i wymagająca.. Jednak na nowo odkrywam w sobie moc.. Do jeżdżenia. I trzymam się słów z pewnej piosenki, którą zacytuję w drugiej części dzisiejszego wpisu: (...)Gdy wyzwanie rzuci los z odwagą stań i walcz! To co ci odebrał los odzyskasz jeśliś chwat!.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1603

  • Trasa nr [łączna]: 1680
  • Trasa nr [na blogu]: 1594
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 68

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1666 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1580 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 26382.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 26403.82 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 26210.24 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 4798 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 4819 km

  • Maksymalna prędkość: 31.4 km/h

  • Przejechałem: 21.62 km
  • Przejechałem [msc]: 111.39 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1670.17 km
  • Przebieg roweru [suma]: 63103.63 km

  • Przejechalem w 2025: 1670.17 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 4.1754 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 157.7591 [%] km

  • Czas jazdy: 01:12:56 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4023:44:38 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3800:18:30 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 108:16:12 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 07:01:26 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:45:22 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:35:32 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:22:15 h

  • Średnia: 18.02 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego w gruncie rzeczy sprawdza moje zaangażowanie w jeżdżenie, możliwości. To korzystanie z okazji! Planów, pogody. Po południe dzisiaj jest nie pewne co do pogody. Wciąż mocno wieje. Może padać. A do tego po południu jadę na szkolnego grilla dla pracowników, z okazji końca roku szkolnego. Do końca tego roku szkolnego jednak jeszcze chwila - bo aż 21 dni. Trzeba jakoś przetrwać. Głupota dzieci daje się we znaki każdego dnia. I tylko myśl o wakacjach jakoś trzyma przemęczonych pracowników w ryzach. Do tego ta nie stabilność pogody. Nie pewność co do prognoz nawet na godzinę na przód. Żadna prognoza się nie sprawdza. Nic się nie sprawdza. Żadne radary, nic. Czy to jest pogoda na IMGW czy interia. Jakikolwiek model prognozowania pogody. Żaden się nie sprawdza. I tak jadę w dużą nie wiadomą. Z rana miałem chociaż korzystny wiatr. I przyjemnie się jechało. Dzień minął nie najgorzej choć pewne nerwowe sytuacje się udzielają... Mimo wszystko... A czas powrotu? Dobrze wykalkulowałem, że tak maksymalnie 13 trzeba wracać. Miałem rację bo zaraz po 14 jak lunęło... I to na dłużej... Nie fajnie by było jechać w taki deszcz. Gdyby mnie złapał to by mnie złapał. No trudno. No ale jak mogłem uniknąć... To uniknąłem. Z powodzeniem jednak mogę traktować dzisiejszą trasę jako takie wyzwanie. Dawno nie cytowałem piosenki - ramówki z Pokemon sezon Indigo League: Ramówka (czołówka) z Pokemon seria Indigo League. Cytowałem niegdyś tą piosenkę w 2017 r. gdy zmagałem się z tamtejszymi problemami: Wiejskie przygody. Obecnie mam taki czas w życiu jaki mam. Jest trudno. I jedynie Aurelia daje mi jakieś realne wsparcie w odnalezieniu się w tej rzeczywistości... Więc każda okazja aby się przejechać, zrobić coś dla siebie jest dobra. Dziś jest taka okazja. I dziś z niej skorzystałem. Spędziłem miło czas na tej drodze do i ze szkoły. I na razie wystarczy. Może w weekend więcej pojeżdżę. Zobaczy się jak to się ułoży. Powrót był siłą rzeczy gorszy. Było szaro, mocno wiało. Jednak spokojnie sobie jechałem. Nie przejmowałem się niczym! :-) I spokojnie dotarłem do domu.. Nie mogę się przecież ugiąć przed żadnym wyzwaniem.. prawda?

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa06czerwca2025zdj1.jpgtrasa06czerwca2025zdj2.jpgtrasa06czerwca2025zdj3.jpgtrasa06czerwca2025zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)