Dzisiejsza trasa a raczej trasa typu Gryfice-Łopianów z pewnością w końcu trafi na listę tras cyklicznych. Jestem już na etapie ustalania szczegółów narzędzia które ułatwi mi identyfikację podobnych tras (z pomijaniem już zidentyfikowanych cyklicznych tras) - na podstawie śladu trasy. W ten sposób zostaną zidentyfikowane powtarzalne wzorce - dzięki temu zostaną zidentyfikowane wpisy. A ja zrobię w końcu porządek w tagach.. I może dam w końcu uaktualnienie tagów dla większych miejscowości i wybranych mniejszych (aczkolwiek z jakiegoś powodu dla mnie ważnych). Jest teraz ważna okoliczność aby odświeżyć sobie te pomysły i w końcu się za nie wziąć! W końcu zbliża się czas liczb 2000! Najszybciej będzie 2000 wszystkich tras z Aurelią od samego początku! A potem gdzieś w trakcie 2027 r. (myślę, że w okolicy wiosny) - wejdzie: 2000 tras na blogu i 2000 rowerowych dni. Trzy ważne wydarzenia, które już tuż tuż.. Czas mija - wraz z nim przybywa zdarzeń czy kilometrów. Nic w miejscu nie stoi i ciągle się coś dzieje.. I tak dzisiejszy w miarę fajny dzień - kończę z uzupełnianiem na bieżąco wpisu na blogu - po dzisiejszej fajnej trasie. W pogodzie takiej jakiej nie pozazdrościłaby wiosna! A to już niestety jesień.. Pierwsze dni jesieni.. Szybszy zachód słońca.. A tu temp. przekraczająca 20℃! Dziś w najcieplejszym momencie dnia było 23℃. I to właśnie z chwilą gdy jechałem.. Zaś gdy już wróciłem do domu - po godzinie 18 (wyjeżdżałem po godz. 16) to temp. zdążała spaść do 21℃. Zresztą nie tylko dziś jest ciepło.. Wczoraj też było fajnie. I normalnie przejechałbym się wczoraj tj. 28.09 (poniedziałek) - no ale dzień zniszczyła długa piesza wycieczka szkolna z uczniami z kl. VI - po grodzisku Trzygłowskim. A jeszcze w weekend się doprowadziłem (dokładnie w niedzielę) robiąc ponad 10 km pieszo i jakieś 400 km autem.. W sumie.. Męczące dni.. I wczoraj i może i bym pojechał.. Ale dobiła mnie jeszcze 1.5h rada.. Niepotrzebna i niepotrzebnie przedłużana o głupoty.. I kiedy jak kiedy ale akurat w tak ładną pogodę?! Planowałem się nawet symbolicznie przejechać no ale byłem padnięty do tego stopnia, że w wczorajsze po południe nic nie zrobiłem.. Za to dzisiaj nadrabiam.. Nie mogłem sobie darować ładnej pogody! A znowu nie mam sił na nie wiadomo ile.. Jadąc po południu.. Bo jednak po dniu w pracy jaki by nie był to jednak trochę zmęczenie daje się we znaki. Także na dzisiaj obmyśliłem sobie nawet fajną trasę Gryfice - Łopianów, którą dziś robiłem wariantem przez Łopianów (a w sumie pod Łopianowem) bo w wieś nie wjeżdżam.. I cisnąłem na Gryfice.. Wracałem z Gryfic na drogę DW109. I do domu.. Zastanawiam się który wariant jest lepszy w przypadku tej trasy. I trudno powiedzieć. Każdy ma zalety.. Jednak jak sobie pomyślę o tej jeździe przy Smolęcinie.. Po tej rozjebanej drodze.. Po tych płytach.. To aż mi się nie chce tam jechać.. To może jednak lepiej na Gryfice.. Bo dzięki temu mam już przejechany ten nieszczęsny odcinek i mogę o nim zapomnieć.. A z Gryfic się już jakoś wraca.. Choć jest to dość wyboisty powrót.. Przez wzniesienia.. No ale nigdy nie jest idealnie i zawsze jest coś!..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1873
Trasa nr [łączna]: 1949
Trasa nr [na blogu]: 1863
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 19
W tym roku: 144
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1933 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1847 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 16 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 34049.9 km
Stan Licznika Końcowy: 34081.08 km
Stan Licznika Końcowy2*: 33881.73 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 12373 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 12405 km
Maksymalna prędkość: 28.7 km/h
Przejechałem: 31.18 km
Przejechałem [msc]: 547.31 km
Przebieg roweru [rok]: 4221.87 km
Przebieg roweru [suma]: 70848.83 km
Przejechalem w 2026: 4221.87 km
Podroż dookoła świata (2026) 10.5547 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 177.1221 [%] km
Czas jazdy: 01:44:59 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4515:22:44 h
Czas Jazdy Suma (blog): 4291:56:36 h
Czas Jazdy Suma (2026): 267:34:58 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 33:28:52 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:45:44 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:51:30 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:29 h
Średnia: 17.99 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie przez Łopianów (a raczej przy Łopianowie) na Gryfice. Na drodze która jest rzekomo remontowana (odcinek Gryfice - Łopianów). No ja tutaj mam wątpliwości.. I sam fakt rozpoczynania prac na jesień - gdy zaraz będzie ustawowa przerwa w pracach drogowych - jest po prostu pojebanym pomysłem. Od miesięcy było słychać o remoncie tej drogi. Więc dlaczego nie rozpoczęto procesu na wiosnę?! Już byłoby po wszystkim.. A swoją drogą już bym chciał mieć rzeczone tagi - szybciej przeleciałbym po wpisach z tej trasy.. Może coś załączył hmm.. No ale dobra - poradzę sobie jak zawsze.. Bo jak chodzi o tą trasę to i tak dużo jeżdżę nią właśnie w tym roku (wciąż trwającym 2026) - ale to pewnie już długo nie potrwa.. Czas tak szybko mija, że wkrótce znany rok 2026 również minie. I przyjdzie wstąpić do nieznanego 2027.. Eh gdzie się podziało te 9 msc z tego roku.. No dobra.. W szkole się dziś nie przepracowywałem. Ładna pogoda.. To te potwory miały WF na dworze. Więc nie było tak źle w szkole. Uzupełniłem sobie ostatnie 2 wpisy na blogu (Trasa Makowice-Słudwia z 24.09 i Trasa "50-tka" z 26.09). W domu zrobiłem media. I wpisy gotowe. Opublikowane. To po obiedzie mogłem jechać! Nim wyruszyłem to w końcu bo robię to niezwykle rzadko sprawdziłem stan ciśnienia w przedniej oponie i trochę mało :D No tak <2 atm. To faktycznie mało.. Do pompowałem sobie powietrza. I ruszyłem. Od początku trasy miałem wrażenie, że jakoś dziwnie mi ta Aurelia idzie. Jakoś niestabilnie.. Może to kwestia zarżniętych opon? Najpewniej tak.. I tak nie dawałem dużo powietrza do przedniej tylko 4 atm. Ale co ciekawe - dziś ustał problem z piszczeniem od mocowania przedniego nie oryginalnego błotnika! Za to coś się faktycznie z przednim hamulcem dzieje -.- Coś się źle zachowuje. Już nie mówiąc o tym, że nowe klocki potrafią piszczeć i nieefektywnie hamować. Czyżby znowu wina regulacji?.. A może faktycznie zajechałem pierwszy zacisk hamulca tarczowego. I wcale nie jest to na tyle wytrzymałe co rozwiązania V-BRAKE. No na razie nie chcę się na tym skupiać. Miałem się na czym - a raczej na kim skupiać.. Na pojebach za kierownicami aut. Pierwsze chwile w trasie jeszcze przed zjazdem na Smolęcin wzdłuż drogi DW112. Jedna kurwa pcha się na czołówkę. Bo ona musi wyprzedzać.. MUSI! Wcześniej w samych Płotach po drogach publicznych porusza się motor CROSS. Tylko to robi niepotrzebny hałas.. Nic dobrego nie wynika z pojawiania się i poruszania po drogach z takich pojazdów. A tych ewenementów na motorach to było jeszcze sporo.. Także moje dzisiejsze zajęcie na trasie to wyzywanie kierowców od debili, pojebów i pojebanych debili ;) No i wspomniana droga na Smolęcin.. Tragedia sama w sobie.. Pod Łopianów - gdzie trochę rozkopali i nie ma tych dziur i wbrew pozorom jedzie się fajnie ale to tylko mały kawałek drogi. Większość drogi nie jest rozkopana. Pozostawione są dziury - które mimo, że droga idzie do remontu (całościowego) to te dziury są nieudolnie nadal łatane! To jest przecież parodia co się dzieje.. A gdyby tego było mało to trwają zakrojone na szeroką skalę wycinki drzew w lasach od Łopianowa po Gryfice. A to dodatkowo rozwala drogę... Także nieźle się tu imbecyle umysłowe bawią.. Początek remontu drogi Gryfice - Łopianów (19.09.2026 r.) - Superportal24.pl. Mnie tylko zastanawia fakt - PO CO - ale tak naprawdę Z JAKIEGO POWODU łatają dziury i tak nieudolnie na fragmencie drogi, który ma docelowo być i tak w całości zerwany!? Czyżby ktoś próbował w ten sposób powiedzieć, że remontu w rzeczonym 2026 r. nie ukończą?! Bo jeśli tak to po jaką cholerę go zaczynają. I to tak późno jak pod koniec września.. W zimę na pewno remontu robić nie będą. Więc to tak będzie stało rozwalone do wiosny.. No naprawdę.. Pogratulować procesów myślowych jakie zachodzą w Wydziale Dróg Powiatowych w Gryficach... Czas najwyższy pożegnać te debilne środowisko stojące za powiatem. Włącznie z bezmyślnymi robolami.. Uzasadnieniem na brak myślenia nigdy nie może być to: BO MI KAZALI. NIGDY! Ten patologiczny odcinek drogi Łopianów - Gryfice minął mi dość szybko.. I wbrew pozorom nie był taki zły. Gorszy był przejazd przez miasto.. Szczególnie po tych rozjebanych kamieniach wzdłuż ul. Niepodległości.. To jest jakaś farsa ta ulica.. I te kamienie.. Nie da się po tym w ogóle jechać! Już ostatnio na to narzekałem: Trasa Gryfice-Dziadowo:
- "smutek jesieni". A dziś się powtórzę.. Nieco lepiej było dopiero jak wyjechałem z Gryfic.. Jednak większy ruch aut również nie jest fajny.. I ten wzniosły teren między Gryficami a Płotami.. Za to miałem z wiatrem! Więc trudność równoważy się z małym ułatwieniem.. A więc ostatecznie nie było tak źle. I ostatni odcinek drogi minął spokojnie.. Wraz z stopniowo zabieranym przez chmury słońcem. Dziś nie było zachodu słońca.. A szkoda bo mogłoby być ładnie. Na koniec trasy miałem zajechać pod budowany niepotrzebny plac zabaw na moim osiedlu - no ale nie mogłem. Dochodziła godzina 18. A dokładnie była godz. 17:53.. A te pajace cholerne nadal tam grzebali.. I nadal hałasowali.. Dobrze, że dziś byłem na tym rowerze bo bym się po szkole na niczym dzisiaj nie skupił. Bo rozpraszałoby mnie to co się dzieje na tej cholernej łące.. Gdzie budują ten plac zabaw.. Teraz będą skurwiele wykorzystywać pogodę.. I siedzieć tutaj za długo! To też nie jest rozwiązanie bo kurwa od wiosny do połowy września nic nie robili.. A teraz będą gonić - szkodą dla mieszkańców i ich spokoju?!... A miałem zajechać. Zrobić kilka zdjęć z tego co się tutaj dzieje. I nic z tego.. No kurwa.. ale siedzieć tu do 18?! To już przegięcie się robi..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)